$ 43.97 € 51.36 zł 12.11
+15° Kijów +17° Warszawa +16° Waszyngton
„Dynastia” na antybiotykach: w jaki sposób firma farmaceutyczna Czernowenki mogła finansować budowę rezydencji dla Czernyszowa i Jermaka

„Dynastia” na antybiotykach: w jaki sposób firma farmaceutyczna Czernowenki mogła finansować budowę rezydencji dla Czernyszowa i Jermaka

14 maja 2026 19:02

W śledztwie prowadzonym przez NABU i SAP w sprawie osiedla domków letniskowych „Dynastia” w Kozyniu pojawił się nieoczekiwany podmiot – ukraiński przemysł farmaceutyczny. Nie pojawił się on w sposób spektakularny, a raczej został wspomniany mimochodem. Uwaga śledczych skupia się całkowicie na korupcji w „Energoatomie”, a rola przedsiębiorstw farmaceutycznych, za pośrednictwem których „praniono” środki dla najwyższych urzędników państwowych, pozostaje niesłusznie niezauważona.

Podczas upublicznienia materiałów dotyczących „Mindichgate” (sprawy dotyczącej zabudowy w Kozyniu za środki przestępczej organizacji Timura Mindicha) NABU kilkoma słowami wspomniało o schemacie legalizacji pieniędzy poprzez tak zwany „formularz 1”. I to na próżno. W końcu właśnie ta „warunkowo biała” ścieżka finansowania wiele wyjaśnia na temat tego, jak realny sektor gospodarki zintegrował się z ekosystemem korupcyjnym Oleksija Czernyszowa, Andriya Jermaka i Timura Mindicha.

Farmaceutyczny „parasol” dla korupcyjnych milionów

Według danych śledztwa, w celu sfinansowania budowy rezydencji „R” utworzono spółdzielnię mieszkaniowo-budowlaną „Słoneczny Brzeg”. Występowała ona jako formalny zleceniodawca, tworząc pozory legalności pochodzenia środków. Źródła finansowania tej spółdzielni wyglądają niezwykle podejrzanie.

Detektywi ustalili, że osoby kontrolowane przez Oleksija Czernyszowa otrzymywały środki za rzekomo „świadczone usługi” od dwóch rodzajów podmiotów: firm o cechach fikcyjnych („firmy-przykrywki”) oraz podmiotów prawnych z branży farmaceutycznej.

Właśnie zaangażowanie przedsiębiorstw farmaceutycznych jest kluczowym wskaźnikiem. Jeśli fikcyjna firma to materiał eksploatacyjny, to duża firma farmaceutyczna to reputacja, licencje i ogromne środki obrotowe. Fakt, że giganci farmaceutyczni płacili za fikcyjne usługi strukturom Czernyszowa, oznacza w rzeczywistości ich bezpośredni udział w legalizacji brudnych pieniędzy.

10% „czystości” jako przykrywka dla przestępczości

Chociaż udział takiego „farmaceutycznego” finansowania wynosił około 10% całkowitej kwoty (pozostałe 90% przechodziło „czarną” gotówką przez pomocników), jego rola była strategiczna. To właśnie te pieniądze miały stworzyć „fasadę” legalności przed bankami i organami nadzoru finansowego.

Bez tych dziesięciu procent, popartych autorytetem firm farmaceutycznych, cała „Dynastia” wyglądałaby jak zwykła nielegalna budowa za skradzioną gotówkę. Z kolei udział branży farmaceutycznej dawał uczestnikom projektu wiele możliwości. A mianowicie: maskowanie rzeczywistych źródeł pochodzenia milionów dolarów, nadawanie budowie charakteru oficjalnego projektu inwestycyjnego oraz wyprowadzanie środków pochodzących z korupcji z „Energoatomu” poprzez legalne umowy na „usługi”.

Dlaczego NABU milczy

Obecnie organy ścigania nie podają konkretnych nazw firm farmaceutycznych, które brały udział w tym procederze, ograniczając się do ogólnego określenia „branża”. Powstaje jednak pytanie: co skłoniło branżę farmaceutyczną – jedną z najbardziej dochodowych dziedzin w czasie wojny – do stania się „pralnią” dla Oleksija Czernyszowa i Andrieja Jermaka?

A może odpowiedź nie leży w przymusie, ale w długoletniej i bliskiej przyjaźni między „Carlsonem” (Timurem Mindichem) a Igoрем Czerwonienko – człowiekiem, który faktycznie trzyma w rękach klucze do tysięcy aptek w całej Ukrainie.

Farmaceutyczna imperium Igora Czerwonienki

Igor Czerwonienko to nie tylko biznesmen, ale założyciel i ostateczny beneficjent grupy, której rdzeniem jest spółka „FARMA STOR”. Struktura własnościowa tej spółki prawdopodobnie przypomina schemat służący do ukrywania kapitału: przy udziale Czerwonienki wynoszącym 69,13% główny wkład do kapitału zakładowego (ponad 64 mln UAH) zapewnia cypryjska spółka „Farminvest Holdings Limited”.

image

Ta cypryjska spółka holdingowa jest strukturą macierzystą dla kilkunastu przedsiębiorstw o miliardowych obrotach, które, zgodnie z logiką śledztwa, mogły stać się idealnymi darczyńcami „warunkowo białego” finansowania domków letniskowych w Kozyniu:

  • Sp. z o.o. „APTEKA DOBREGO DNIA”: marka znana każdemu Ukraińcowi. Tylko w 2024 r. przychód brutto firmy wyniósł 1 mld 438 mln hrywien. Pod tą marką w Ukrainie działa ponad 600 punktów sprzedaży.
  • Sp. z o.o. „ZIRKA FARMACEUTYKI”: struktura całkowicie kontrolowana przez „Farmastor”, której przychód w ubiegłym roku wyniósł 571 mln hrywien.
  • Firma medyczna „IRIS” i spółka „RAM RUAN”: firmy z wspólnymi beneficjentami (Czerwonienko i Czekan), które łącznie wygenerowały ponad miliard hrywien przychodu w 2024 roku.

„Uśpione” aktywa do zadań specjalnych

W kontekście „Mindichgate” na szczególną uwagę zasługują spółki Czernowenki, które oficjalnie nie prowadzą aktywnej działalności, ale są obciążone dziwnymi aktywami i długami. Na przykład spółka „DIAMED SERVICE” (aktywa – 54 mln UAH, zobowiązania – 61 mln UAH) oraz spółka „AS PHARMA KYIV”. Takie struktury mogłyby być wykorzystywane w schematach jako „węzły tranzytowe” do przepływu środków, które nie mają oczywistego uzasadnienia ekonomicznego.

image

Ogółem pod kontrolą Igora Czerwonienki znajdują się setki aptek w całym kraju. Lista obejmuje około 1000 punktów sprzedaży, uwzględniając oficjalne i nieoficjalne schematy franczyzowe. Oprócz flagowej sieci „Apteka Dobry Dzień”, która liczy ponad 600 placówek, do farmaceutycznej orbity Czerwonienki wchodzą dziesiątki innych firm, których nazwy są znane każdemu mieszkańcowi Ukrainy.

W szczególności, poprzez złożoną sieć własnościową, beneficjent kontroluje:

  • sieć „Apteka Dobry Dzień – Kijów” oraz duży węzeł logistyczny „AO Biokon” (34 apteki);
  • sieci „Apteka 7”, „Bądźcie zdrowi”, „Apteka nr 418” oraz „Apteka Aronia”;
  • regionalne i specjalistyczne punkty, takie jak „Apteka nr 1 Transfarm”, „Astoria-Farm”, „Apteka Mirra”, „Farmacity” i „Farmabene”.

Ponad 15 różnych podmiotów prawnych zarządza mniejszymi sieciami lub pojedynczymi punktami sprzedaży, co pozwala grupie „FARMA STOR” dominować na rynku. Każdego roku apteki te oficjalnie zarabiają miliardy hrywien, tworząc potężny strumień finansowy, który być może ma również „szarą strefę”.

To właśnie te miliardy mogły stać się fundamentem dla „formularza 1” – tego samego „białego” finansowania, które przez lata napędzało budowę w Kozyniu. Kiedy NABU wspomina o „podmiotach prawnych branży farmaceutycznej”, mowa jest prawdopodobnie o gigantycznym przemyśle, w którym co szósta apteka w kraju jest w taki czy inny sposób powiązana z beneficjentem, którego „dawna przyjaźń” z Timurą Mindiczem okazała się tak kosztowna dla ukraińskiego społeczeństwa.

Cypryjski „węzeł” i kapitanowie offshore

Według informacji z wewnętrznych źródeł UA.NEWS, fundamenty imperium aptek Czernowenki zostały położone daleko poza granicami Ukrainy — na Cyprze. To właśnie tam zarejestrowane są spółki założycielskie, które sprawują kontrolę nad ukraińskimi aktywami: „FARMINVEST HOLDINGS LIMITED”, „CHEMNETWORK HOLDINGS LIMITED” oraz „C.N. Pharmretail Holding Ltd”.

Pomimo tego, że ostatecznym beneficjentem tych struktur z dużym prawdopodobieństwem pozostaje sam Ihor Czerwonienko, istnienie takiej wielowarstwowej „matrioszki” offshore pozwala nie tylko zminimalizować podatki, ale także ukryć rzeczywiste przepływy finansowe między Kijowem a Limassol.

Jednak najciekawsze zaczyna się tam, gdzie interesy magnata farmaceutycznego krzyżują się z interesami osób, o których nazwach zwykle szepcze się w wąskich kręgach. W tym kontekście warto wspomnieć o Rafaelu Rutmanie. 

W rzeczywistości mamy do czynienia nie tylko z „przyjaznym finansowaniem”, ale prawdopodobnie z profesjonalnie zbudowanym centrum offshore. Dzięki niemu pieniądze zarobione na lekach w Ukrainie mogły przechodzić przez cyprskie „sito” i wracać do kraju już jako „czyste” inwestycje w spółdzielnię mieszkaniową „Słoneczny Brzeg” na budowę rezydencji „Dynastia”. Taki schemat idealnie wyjaśnia, w jaki sposób Andrij Jermak (R2) i Ołeksij Czernyshow (R4) mogli liczyć na nieprzerwane finansowanie swoich zamków w Kozinie nawet w najciemniejszych czasach wojny.

Według informacji naszych źródeł to właśnie Rafael Rutman zapoznał braci Czerwonienków z Timurą Mindiczem. Cel tego spotkania był daleki od medycyny czy działalności charytatywnej: bracia potrzebowali potężnego „parasola” chroniącego ich biznes przed presją organów ścigania. Ponadto na porządku dziennym była kwestia usunięcia Jewgienija Czerwonienki (starszego brata Igora) z list sankcyjnych.

image

Prawdopodobnie właśnie za rozwiązanie tych delikatnych problemów Mindicz otrzymał swój „udział” w biznesie farmaceutycznym grupy „FARMASTOR”. W ten sposób każde sprzedane opakowanie leków w sieci „Apteka Dobry Dzień” prawdopodobnie zaczęło przynosić dywidendy grupie osób, zapewniając zasoby finansowe dla przyszłej „Dynastii”.

Bracia Cukermani

Ostatnim elementem, który zamknął ten łańcuch, byli bracia Aleksander i Michaił Cukermani. Ich związek z Igorem Czerwonienko to nie tylko relacje biznesowe, ale wieloletnia przyjaźń. Świadczą o tym archiwalne zdjęcia z 2011 roku z elitarnych „imprez na czerwonym dywanie”, na których pozowali razem na długo przed wielkimi skandalami korupcyjnymi.

image

Bracia Cukermanowie, specjalizujący się w nieruchomościach, inwestycjach i projektach społecznych, stali się dla Czerwonienki „przewodnikami” do świata wpływowych żydowskich elit biznesowych Kijowa. To właśnie ta sieć kontaktów pozwoliła później zaangażować w projekt „Dynastia” ówczesnego ministra i byłego szefa Kijowskiej Obwodowej Administracji Oleksija Czernyshowa, tworząc zamknięty klub, w którym wpływ polityczny zamieniano na elitarne metry kwadratowe w Kozyniu.

Schemat wart miliardy

Sieć „Apteka Dobry Dzień” nie tylko zaopatruje Ukraińców w leki, ale z pewnością służy jako narzędzie do skomplikowanych manewrów finansowych. W maju 2025 r. prokuratura okręgowa w Pechersku wszczęła postępowanie karne na podstawie części 3 art. 209 Kodeksu Karnego Ukrainy w sprawie legalizacji mienia uzyskanego w sposób przestępczy. W centrum uwagi organów ścigania znalazła się spółka „FARMA STOR”, którą podejrzewa się o nielegalne wyprowadzenie z Ukrainy 2 miliardów hrywien za pośrednictwem przedstawicielstw zagranicznych firm SKILL TRADE SP. Z O.O. i KVIK VENT OÜ.

Według wersji śledczych mechanizm ten działał poprzez fikcyjne opłaty „royalty” i inne opłaty licencyjne za korzystanie z obiektów własności intelektualnej. Prokuratorzy uważają, że za tymi transakcjami nie stały żadne rzeczywiste prawa, a sam schemat był jedynie kanałem do wyprowadzania kapitału.

Dlaczego w „Mindichgate” wciąż brakuje tego nazwiska

Krąg „przyjaciół” Timura Mindicha pewnie się powiększa i staje się coraz szerszy, obejmując nie tylko urzędników, ale także osoby znane z mediów. Dobrym przykładem jest strona „Mindichgate”, na której niedawno pojawiła się nowa sekcja – „Blogerzy OP”. Według danych posła Jarosława Żelezniaka, do tej listy wpisano już 21 osób publicznych, wśród których są Siergiej Iwanow, Włodzimierz Pietrow, Natalia Mosejczuk, Dmytro Korczyński i Jewhen Karas. Autorzy projektu oskarżają te osoby o publiczne bronienie Mindicha oraz dyskredytowanie pracy NABU i SAP.

Jednak podczas gdy uwaga społeczeństwa skupia się na prezenterach telewizyjnych i politologach, prawdziwy fundament tego systemu pozostaje w cieniu. W żadnej z opublikowanych list nie figuruje jak dotąd magnat apteczny Ihor Czerwonenko — osoba, przez której biznes prawdopodobnie przepływają miliardy związane z Timur Mindičem.

Pomimo tego, że w śledztwie w sprawie „Midas” coraz więcej wątków prowadzi do Igořa Czerwonienko spośród głównych oskarżonych w sprawach antykorupcyjnych — z jakiegoś powodu nikt z oficjalnych śledczych nie odważył się zadać mu bezpośredniego pytania.

Dlatego odpowiedź na to pytanie znają tylko sam Timur Mindich i dziennikarze UA.NEWS. A my możemy zapytać o to, czego innym nie pozwala „polityczna celowość”:

„Igorze Alfredowiczu, gdzie pan był w nocy 19 września? I czy morska bryza w Herzlii podczas obchodów urodzin Timura Mindicha nie była zbyt kosztowna dla ukraińskiego budżetu?”

W rzeczywistości dziennikarze UA.News zwrócili się z oficjalnym zapytaniem do Igora Czerwonienki z listą pytań, aby wyjaśnić szczegóły udziału Mindicha w branży aptecznej oraz charakter ich relacji. Między innymi pytali również, czy miała miejsce podróż Czerwonienki do Herzlii (Izrael), do hotelu DAN ACCADIA HERZLIYA, w celu świętowania urodzin Timura Mindicha 19 września.  

Kilka dni później redakcja otrzymała odpowiedź od przedstawicielki Igora Czerwonienki, adwokatki Iryny Kostenko. Adwokatka określiła zapytanie UA.News jako „informacyjną mieszankę”, mającą na celu zdyskredytowanie jej podopiecznego. 

A mianowicie, opierając się wyłącznie na publikacji „Mindich i imperium aptek Czernowenki: głośna informacja z pierwszej ręki o kolejnym partnerstwie »przyjaciela prezydenta«”, nazwała ją „negatywną i dyskredytującą informacją, która w destrukcyjny sposób wpływa na jego (Czerwonienki — przyp. red.), reputację biznesową i powoduje znaczne szkody materialne”. 

Czytaj nas na Telegram i Sends

Завантажуй наш додаток