UE ostrzega przed nowym frontem przeciwko Ukrainie
Rosja przeznaczyła około 1,5 miliarda euro na kampanie informacyjne i dezinformacyjne przeciwko Ukrainie. UE uznaje, że wojna kognitywna stała się tak samo ważnym frontem, jak działania zbrojne. Ukraina i Europa zacieśniają współpracę, aby przeciwdziałać tym wpływom, co podkreślił zastępca szefa Przedstawicielstwa UE na Ukrainie Gediminas Navickas.
Front informacyjny już dawno przestał być jedynie tłem dla wojny — stał się jej odrębną linią, na której operują pieniądze, technologie oraz wpływy. Według szacunków europejskich dyplomatów, tylko w tym roku Rosja wydała około 1,5 miliarda euro na kampanie dezinformacyjne wymierzone w Ukrainę i kraje UE, próbując zdestabilizować społeczeństwa od wewnątrz i zasiać nieufność.
Oświadczył o tym zastępca szefa Przedstawicielstwa UE na Ukrainie Gediminas Navickas, podkreślając, że nie mowa tu o pojedynczych, przypadkowych atakach informacyjnych, lecz o systemowej i długofalowej strategii wpływu, która obejmuje media, sieci społecznościowe oraz niejawne operacje informacyjne.
Według jego słów, Ukraina znajduje się dziś faktycznie na pierwszej linii wojny kognitywnej, a Unia Europejska coraz aktywniej przejmuje ukraińskie doświadczenia w przeciwdziałaniu zagrożeniom hybrydowym, ponieważ to właśnie tutaj kształtuje się praktyka, która już teraz pomaga opierać się rosyjskim atakom informacyjnym. „Ukraina znajduje się na pierwszej linii wojny kognitywnej, dlatego musimy uczyć się od was i przejmować doświadczenia z pracy na froncie informacyjnym” — zaznaczył Navickas, podkreślając, że wpływy informacyjne mają dziś bezpośrednie przełożenie na decyzje polityczne, nastroje społeczne oraz stabilność w Europie.
Dyplomata wyjaśnił również, że rosyjskie służby specjalne i powiązane z nimi struktury medialne działają systemowo nad realizacją kilku kluczowych celów: rozłamem w ukraińskim społeczeństwie, osłabieniem wsparcia dla Ukrainy w Europie, dyskredytacją eurointegracji oraz zniekształcaniem wyobrażenia o przyszłym członkostwie Ukrainy w UE.
Mimo to w Unii Europejskiej panuje przekonanie, że Kremlowi nie uda się osiągnąć celów strategicznych, a odpowiedzią na takie działania staje się zaostrzenie presji sankcyjnej na osoby i struktury stojące za informacyjnymi operacjami wpływu.
Navickas podkreślił, że wojna kognitywna nie jest już pojęciem teoretycznym, lecz codzienną rzeczywistością, która równolegle z działaniami wojennymi kształtuje współczesny obraz polityczny świata oraz wpływa na decyzje rządów i społeczeństw.
Unia Europejska planuje tymczasowo złagodzić sankcje wobec chińskiego producenta półprzewodników. Według danych medialnych decyzja ta jest rozważana w celu wsparcia i ochrony przemysłu motoryzacyjnego w Europie, który jest zależny od dostaw chipów.
Rosja przeznaczyła około 1,5 miliarda euro na kampanie informacyjne i dezinformacyjne przeciwko Ukrainie. UE uznaje, że wojna kognitywna stała się tak samo ważnym frontem, jak działania zbrojne. Ukraina i Europa zacieśniają współpracę, aby przeciwdziałać tym wpływom, co podkreślił zastępca szefa Przedstawicielstwa UE na Ukrainie Gediminas Navickas.
Front informacyjny już dawno przestał być jedynie tłem dla wojny — stał się jej odrębną linią, na której operują pieniądze, technologie oraz wpływy. Według szacunków europejskich dyplomatów, tylko w tym roku Rosja wydała około 1,5 miliarda euro na kampanie dezinformacyjne wymierzone w Ukrainę i kraje UE, próbując zdestabilizować społeczeństwa od wewnątrz i zasiać nieufność.
Oświadczył o tym zastępca szefa Przedstawicielstwa UE na Ukrainie Gediminas Navickas, podkreślając, że nie mowa tu o pojedynczych, przypadkowych atakach informacyjnych, lecz o systemowej i długofalowej strategii wpływu, która obejmuje media, sieci społecznościowe oraz niejawne operacje informacyjne.
Według jego słów, Ukraina znajduje się dziś faktycznie na pierwszej linii wojny kognitywnej, a Unia Europejska coraz aktywniej przejmuje ukraińskie doświadczenia w przeciwdziałaniu zagrożeniom hybrydowym, ponieważ to właśnie tutaj kształtuje się praktyka, która już teraz pomaga opierać się rosyjskim atakom informacyjnym. „Ukraina znajduje się na pierwszej linii wojny kognitywnej, dlatego musimy uczyć się od was i przejmować doświadczenia z pracy na froncie informacyjnym” — zaznaczył Navickas, podkreślając, że wpływy informacyjne mają dziś bezpośrednie przełożenie na decyzje polityczne, nastroje społeczne oraz stabilność w Europie.
Dyplomata wyjaśnił również, że rosyjskie służby specjalne i powiązane z nimi struktury medialne działają systemowo nad realizacją kilku kluczowych celów: rozłamem w ukraińskim społeczeństwie, osłabieniem wsparcia dla Ukrainy w Europie, dyskredytacją eurointegracji oraz zniekształcaniem wyobrażenia o przyszłym członkostwie Ukrainy w UE.
Mimo to w Unii Europejskiej panuje przekonanie, że Kremlowi nie uda się osiągnąć celów strategicznych, a odpowiedzią na takie działania staje się zaostrzenie presji sankcyjnej na osoby i struktury stojące za informacyjnymi operacjami wpływu.
Navickas podkreślił, że wojna kognitywna nie jest już pojęciem teoretycznym, lecz codzienną rzeczywistością, która równolegle z działaniami wojennymi kształtuje współczesny obraz polityczny świata oraz wpływa na decyzje rządów i społeczeństw.
Unia Europejska planuje tymczasowo złagodzić sankcje wobec chińskiego producenta półprzewodników. Według danych medialnych decyzja ta jest rozważana w celu wsparcia i ochrony przemysłu motoryzacyjnego w Europie, który jest zależny od dostaw chipów.
Czytaj nas na Telegram i Sends