UE zdecydowała się nie włączać gruzińskiego portu Kulewi do 20. pakietu sankcji przeciwko rosji
Unia Europejska zdecydowała się nie włączać gruzińskiego portu Port Kulewi do 20. pakietu sankcji przeciwko federacja rosyjska, choć wcześniej taki krok był rozważany ze względu na jego możliwy udział w działalności rosyjskiej „floty cieni”.
Poinformowała o tym stacja 1TV, powołując się na list specjalnego przedstawiciela UE ds. sankcji David O'Sullivan.
W liście do minister spraw zagranicznych Gruzji Maka Boczorishvili zaznaczył on, że obecnie na liście sankcyjnej UE znajduje się 605 statków powiązanych z obchodzeniem ograniczeń dotyczących rosyjskiej ropy. Według niego Unia Europejska planuje dodać do 20. pakietu sankcji jeszcze około 40 jednostek.
O'Sullivan wyjaśnił, że początkowo port Kulewi planowano objąć sankcjami ze względu na jego rolę w transporcie rosyjskiej ropy oraz zawijanie tam tankowców tzw. „floty cieni”. Jednak stanowisko to zostało zmienione po tym, jak rząd Gruzji oraz operator portu zobowiązali się do przestrzegania polityki sankcyjnej UE.
W szczególności władze Gruzji obiecały nie dopuszczać do portu statków objętych sankcjami Unii Europejskiej. Firma SOCAR, która zarządza terminalem, również zobowiązała się do ścisłego przestrzegania europejskich ograniczeń, w tym limitu cenowego na rosyjską ropę oraz zakazu importu rosyjskiej ropy naftowej i produktów ropopochodnych.
Według O'Sullivana właśnie te gwarancje stały się decydującym czynnikiem, dla którego port Kulewi ostatecznie nie został włączony do 20. pakietu sankcji UE.
Przypomnijmy, że Unia Europejska powinna zwiększyć presję gospodarczą na rosję, aby doprowadzić do zakończenia wojny w Ukrainie.
Również Stany Zjednoczone wprowadziły nowe sankcje wobec rosjan za kradzież tajemnic handlowych.
Czytaj nas na Telegram i Sends