$ 43.28 € 50.96 zł 12.06
-3° Kijów +2° Warszawa +11° Waszyngton

Przewodnictwo Melanii Trump w Radzie Bezpieczeństwa ONZ — historyczny krok

UA.NEWS 26 lutego 2026 18:39
Przewodnictwo Melanii Trump w Radzie Bezpieczeństwa ONZ — historyczny krok

2 marca pierwsza dama USA Melania Trump po raz pierwszy w historii będzie przewodniczyć posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ. Wydarzenie odbędzie się na początku miesięcznego przewodnictwa Stanów Zjednoczonych w tym organie. Głównym tematem będzie rozwój edukacji jako klucz do tolerancji i pokoju na świecie — pisze Reuters.

Melania Trump stanie się pierwszą żoną amerykańskiego prezydenta, która poprowadzi oficjalne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Rada składa się z 15 państw i wcześniej nie było podobnego precedensu. Według informacji Białego Domu centralnym zagadnieniem podczas przewodnictwa Melanii Trump będzie edukacja. „Edukacja to fundament promowania tolerancji i zapewnienia trwałego pokoju na świecie” — podkreślono w Biurze Pierwszej Damy.

To przewodnictwo odbywa się równolegle z inicjatywą prezydenta Donalda Trumpa dotyczącą utworzenia tzw. „Rady Pokoju”. Wyjaśnia on, że nowa struktura nie zastąpi ONZ, lecz pomoże jej działać skuteczniej. „Rada Pokoju będzie w pewnym sensie nadzorować Organizację Narodów Zjednoczonych i dbać o jej właściwe funkcjonowanie. Zamierzamy wzmocnić ONZ. Upewnimy się, że jej obiekty są w dobrym stanie. … Będziemy wspierać ją finansowo i dopilnujemy, aby Organizacja Narodów Zjednoczonych była zdolna do skutecznego działania” — oświadczył prezydent.

Udział Melanii Trump w pracach Rady Bezpieczeństwa postrzegany jest jako część szerszej strategii USA dotyczącej reformowania międzynarodowych instytucji i wzmacniania wpływu na agendę ONZ. Zdaniem ekspertów jest to również demonstracja uwagi Stanów Zjednoczonych wobec kwestii edukacji i praw człowieka w kontekście globalnym.

Dla Melanii Trump nie jest to jedynie ceremonia: jej rola podczas posiedzenia podkreśla nowe podejście Waszyngtonu do łączenia dyplomacji z inicjatywami społecznymi. Jednocześnie społeczność międzynarodowa obserwuje ten krok z ostrożnym zainteresowaniem, oceniając, jak wpłynie on na pracę Rady oraz na globalną równowagę sił.

Ponadto remont rezydencji prezydenta Niemiec ma kosztować 600 milionów.

Aktywa „Łukoilu” mogą stać się argumentem w negocjacjach.

Czytaj nas na Telegram i Sends