MSZ Ukrainy zdementowało wypowiedzi Węgier o rzekomej odmowie negocjacji dotyczących „Przyjaźni”
Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy Heorhij Tychyj nazwał bezpodstawnymi oskarżenia szefa węgierskiego MSZ Pétera Szijjártó o rzekomej odmowie Kijowa udziału w trójstronnych konsultacjach dotyczących ponownego uruchomienia rurociągu naftowego „Przyjaźń”.
W ukraińskim resorcie dyplomacji podkreślono, że nie można odmówić udziału w spotkaniu, które nawet nie było planowane i zostało narzucone przez Budapeszt w ostatniej chwili jako fakt dokonany — informuje „Europejska Prawda”. Tychyj zaznaczył, że podobna taktyka manipulacji stała się już typowa dla strony węgierskiej, która sama tworzy powody do oskarżeń pod adresem Ukrainy.
Oficjalny Kijów podkreślił, że partnerzy otrzymują w pełnym zakresie wszystkie niezbędne informacje dotyczące stanu infrastruktury. W szczególności 14 marca spółka „Naftohaz” przeprowadziła rozszerzony briefing dla dyplomatów z 31 krajów, wśród których obecny był również ambasador Węgier. Podczas spotkania szczegółowo przedstawiono aktualny stan rurociągu naftowego „Przyjaźń”, co podważa zarzuty Budapesztu o brak przejrzystości po stronie ukraińskiej w kwestiach energetycznych.
Podczas gdy rosja próbuje wykorzystywać szantaż energetyczny jako narzędzie wpływu na Europę, Ukraina nadal prowadzi przejrzystą komunikację z partnerami międzynarodowymi. Spór dotyczący rurociągu pojawił się na tle napiętych relacji z rządem Viktora Orbána, który wielokrotnie krytykował wsparcie dla Ukrainy. Pomimo wypowiedzi Szijjártó o niedoborze zasobów energetycznych, strona ukraińska zapewnia, że stan techniczny infrastruktury oraz warunki współpracy zostały przedstawione wszystkim zainteresowanym stronom bez żadnych wyjątków.
Przypomnijmy, że Orbán oświadczył, iż Ukraińcy grożą jego rodzinie i dzieciom.
Ponadto Orbán i Magyar zorganizowali masowe wiece w Budapeszcie przed wyborami.
Czytaj nas na Telegram i Sends