Koalicja Rumena Radewa odniosła miażdżące zwycięstwo w wyborach w Bułgarii
W przedterminowych wyborach parlamentarnych w Bułgarii pewne zwycięstwo odniosła koalicja „Progresywna Bułgaria”, na której czele stoi były prezydent kraju Rumen Radew. Według wyników po przeliczeniu 100% głosów, siła polityczna otrzymała ponad 44% poparcia, co pozwala jej na samodzielne sformowanie większości w nowym składzie parlamentu.
Wybory te były ósmymi w ciągu ostatnich pięciu lat, co podkreśla długotrwałą niestabilność polityczną w kraju. Tym razem jednak „Progresywna Bułgaria” zdołała zmobilizować znaczną część elektoratu, zdobywając co najmniej 129 mandatów z 240 możliwych w Zgromadzeniu Narodowym.
Drugie miejsce zajęła koalicja GERB-SDS z wynikiem 13,38%, a trzecią pozycję zajął blok PP-DB, na który zagłosowało 12,61% obywateli. Do parlamentu weszły także partia DPS (7,12%) oraz prorosyjska siła polityczna „Odrodzenie”, która ledwo przekroczyła próg wyborczy z wynikiem 4,25%.
Radew wyraził krytyczne stanowisko wobec obecnego kursu Europy, zauważając, że region stał się „ofiarą własnych ambicji”. Jego zwycięstwo budzi niepokój społeczności międzynarodowej, gdyż polityk ten znany jest ze swojego eurosceptycyzmu oraz niejednoznacznych wypowiedzi dotyczących integralności terytorialnej Ukrainy.
Vučić pogratulował prorosyjsko nastawionemu Radewowi zwycięstwa w wyborach w Bułgarii.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Bułgarii do niedzielnego wieczora, 19 kwietnia, otrzymało już 328 oficjalnych zgłoszeń o możliwych fałszerstwach podczas głosowania do Zgromadzenia Narodowego.
Wybory parlamentarne w Bułgarii z 19 kwietnia mogą doprowadzić do zmiany kursu politycznego kraju i osłabienia europejskiej jedności w kwestii wsparcia dla Ukrainy.
Czytaj nas na Telegram i Sends