Pięciu azerskich marynarzy zginęło w wyniku ataku dronów na Morzu Azowskim
W nocy z 4 na 5 czerwca w rejonie Zatoki Taganroskiej na Morzu Azowskim bezzałogowce zaatakowały dwa statki towarowe — motorowce „Natra” i „Cyrkon”.
W wyniku ataku zginęło pięciu obywateli Azerbejdżanu, a kolejnych trzech zostało rannych.
Łącznie na pokładzie znajdowało się 25 obywateli tego kraju, jednak same statki nie należały do Azerbejdżanu — pływały pod banderami Palau oraz Belize i zmierzały z Turcji do Rostowa nad Tysiącem w celu załadunku zboża.
Według danych portalu Axar.az, w statek „Natra” uderzyły cztery drony, po czym wybuchł pożar. Załodze udało się samodzielnie go ugasić; jednostka utrzymała się na wodzie, lecz wymaga holowania.
Statek „Cyrkon”, według wstępnych doniesień, również został trafiony czterokrotnie i zaczął tonąć. Załoga była zmuszona opuścić pokład na łodziach ratunkowych.
Marynarze, którzy przeżyli, zostali podjęci przez trzy przepływające w pobliżu statki, a następnie przetransportowani do portu w Jejsku. Ranni trafili do szpitala.
W celu odholowania uszkodzonej „Natry” wysłano dwa statki ratownicze. W likwidację skutków incydentu zaangażowali się także przedstawiciele ambasady Azerbejdżanu w Rosji.
O sprawie poinformowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu.
Wcześniej na Morzu Czarnym u wybrzeży Turcji nieznane bezzałogowce zaatakowały jednocześnie trzy tankowce, które według danych ukraińskiego wywiadu mogą należeć do rosyjskiej „floty cieni”. Do uderzenia doszło w różnych rejonach; statki odniosły uszkodzenia, lecz załogi nie ucierpiały. Zdarzenie to natychmiast wywołało reakcję służb morskich i nową falę pytań o bezpieczeństwo żeglugi w tym regionie.
Czytaj nas na Telegram i Sends