Specjalny wysłannik Trumpa uważa, że Grenlandczycy kochają USA – Politico
Specjalny wysłannik Białego Domu na Grenlandię Jeff Landry po swojej pierwszej oficjalnej wizycie na wyspie oświadczył, że lokalna ludność dąży do ustanowienia bliższych więzi ze Stanami Zjednoczonymi. Pomimo optymistycznych deklaracji amerykańskiego dyplomaty, realny kontekst polityczny wskazuje na poważne ochłodzenie relacji między Waszyngtonem a władzami Grenlandii.
Pisze o tym portal Politico.
W swoim wywiadzie dla stacji telewizyjnej Fox News Jeff Landry podkreślił, że Grenlandczycy są pozytywnie nastawieni do USA i chcą widzieć większe zaangażowanie strony amerykańskiej w procesy gospodarcze oraz kwestie bezpieczeństwa na wyspie. Swoją podróż specjalny wysłannik bezpośrednio powiązał z kryzysem geopolitycznym na Bliskim Wschodzie i konfliktem zbrojnym z Iranem. Zdaniem Landry'ego, wydarzenia w Cieśninie Ormuz dowodzą strategicznego znaczenia Grenlandii jako alternatywnego i bezpiecznego źródła surowców energetycznych dla Zachodu. Dyplomata zauważył, że potencjał wyspy pozwala na eksport do 2 milionów baryłek ropy dziennie, co mogłoby kardynalnie zmniejszyć zależność energetyczną Europy i wzmocnić pozycję Ameryki.
Jednak za zasłoną głośnych deklaracji kryje się głęboki kryzys zaufania. Obserwatorzy Politico podkreślają, że oficjalne Nuuk przyjęło amerykańskiego wysłannika niezwykle powściągliwie. Kierownictwo tego autonomicznego terytorium duńskiego nie wykazuje obecnie żadnej chęci do forsowania integracji z USA. Główną przyczyną chłodu dyplomatycznego stały się niedawne wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który zimą publicznie powrócił do swojego dawnego pomysłu aneksji lub wykupienia Grenlandii. Takie imperialne ambicje Waszyngtonu wywołały ostre oburzenie zarówno w Danii, jak i wśród samych Grenlandczyków, prowokując masowe protesty lokalnej ludności na tle otwarcia nowego amerykańskiego konsulatu.
Specjalny wysłannik prezydenta USA Jeff Landry 18 maja przybył z wizytą na Grenlandię. Oświadczył on, że celem podróży jest nawiązanie kontaktów, rozmowy z lokalnymi mieszkańcami oraz zapoznanie się z sytuacją na miejscu, zaprzeczając motywom politycznym związanym z ewentualnymi planami wobec wyspy.
Specjalny wysłannik USA na Grenlandię Jeff Landry oświadczył, że przyszłość gospodarcza i dobrobyt kraju rzekomo w znacznej mierze zależą od decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa.
Specjalny wysłannik Białego Domu na Grenlandię Jeff Landry po swojej pierwszej oficjalnej wizycie na wyspie oświadczył, że lokalna ludność dąży do ustanowienia bliższych więzi ze Stanami Zjednoczonymi. Pomimo optymistycznych deklaracji amerykańskiego dyplomaty, realny kontekst polityczny wskazuje na poważne ochłodzenie relacji między Waszyngtonem a władzami Grenlandii.
Pisze o tym portal Politico.
W swoim wywiadzie dla stacji telewizyjnej Fox News Jeff Landry podkreślił, że Grenlandczycy są pozytywnie nastawieni do USA i chcą widzieć większe zaangażowanie strony amerykańskiej w procesy gospodarcze oraz kwestie bezpieczeństwa na wyspie. Swoją podróż specjalny wysłannik bezpośrednio powiązał z kryzysem geopolitycznym na Bliskim Wschodzie i konfliktem zbrojnym z Iranem. Zdaniem Landry'ego, wydarzenia w Cieśninie Ormuz dowodzą strategicznego znaczenia Grenlandii jako alternatywnego i bezpiecznego źródła surowców energetycznych dla Zachodu. Dyplomata zauważył, że potencjał wyspy pozwala na eksport do 2 milionów baryłek ropy dziennie, co mogłoby kardynalnie zmniejszyć zależność energetyczną Europy i wzmocnić pozycję Ameryki.
Jednak za zasłoną głośnych deklaracji kryje się głęboki kryzys zaufania. Obserwatorzy Politico podkreślają, że oficjalne Nuuk przyjęło amerykańskiego wysłannika niezwykle powściągliwie. Kierownictwo tego autonomicznego terytorium duńskiego nie wykazuje obecnie żadnej chęci do forsowania integracji z USA. Główną przyczyną chłodu dyplomatycznego stały się niedawne wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który zimą publicznie powrócił do swojego dawnego pomysłu aneksji lub wykupienia Grenlandii. Takie imperialne ambicje Waszyngtonu wywołały ostre oburzenie zarówno w Danii, jak i wśród samych Grenlandczyków, prowokując masowe protesty lokalnej ludności na tle otwarcia nowego amerykańskiego konsulatu.
Specjalny wysłannik prezydenta USA Jeff Landry 18 maja przybył z wizytą na Grenlandię. Oświadczył on, że celem podróży jest nawiązanie kontaktów, rozmowy z lokalnymi mieszkańcami oraz zapoznanie się z sytuacją na miejscu, zaprzeczając motywom politycznym związanym z ewentualnymi planami wobec wyspy.
Specjalny wysłannik USA na Grenlandię Jeff Landry oświadczył, że przyszłość gospodarcza i dobrobyt kraju rzekomo w znacznej mierze zależą od decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa.
Czytaj nas na Telegram i Sends