Film: W Kijowie wykryto sprzedaż podrobionych polskich masła i sera
Cztery z pięciu próbek masła i sera, sprzedawanych jako produkty polskie na jednym z kijowskich rynków, nie spełniają wymogów dotyczących produktów mlecznych i zawierają znaczną ilość substytutów tłuszczu mlecznego. Informację tę przekazał dyrektor Związku Konsumentów Ukrainy Maksym Nesmianow na podstawie wyników badań laboratoryjnych.
Jak powiedział, w celu przeprowadzenia kontroli zakupiono pięć próbek produktów mlecznych na targu w pobliżu stacji metra „Lisowa” w Kijowie. Badanie miało na celu ustalenie, czy produkty zawierają tłuszcze niemleczne, których nie powinno być w prawdziwym maśle i serze.
Zgodnie z wynikami analizy masło „Mlekovita Masło Polskie 82%” zawierało prawie 90% substytutów tłuszczu mlecznego, „Mleczna Dolina 82%” — prawie 95%, ser „Polmlek Perla Warmii” — ponad 95%, a ser „Mlekovita Brie Classic” — około 35%. Jedynie masło „Laciate Masło Oselkowe Extra” nie zawierało substytutów tłuszczu mlecznego i odpowiadało deklarowanym parametrom.
Nesmianow zasugerował, że część produktów może być podrobiona, ponieważ na opakowaniach brakowało ukraińskiego oznakowania oraz informacji o oficjalnym importerze. Ostrzegł również, że spożywanie takich produktów może stanowić zagrożenie dla zdrowia.
Podsumowując wyniki kontroli, ekspert stwierdził, że cztery z pięciu badanych produktów mlecznych, oznaczonych jako polskie, okazały się podróbkami lub fałszerstwami.
Maksym Nesmianow opowiedział o tym w filmie opublikowanym na YouTube.
Na Ukrainie proponuje się bezpłatne przekazywanie niesprzedanych produktów na cele charytatywne.
W Rosji od 2027 roku wprowadzona zostanie kontrola cen produktów i usług.
Czytaj nas na Telegram i Sends