Festiwal Filmowy w Edynburgu zaprezentuje nowe szkockie filmy
Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Edynburgu, który potrwa od 13 do 19 sierpnia, zaprezentuje szereg nowych szkockich filmów. Galą otwarcia festiwalu będzie surrealistyczna komedia „The Incomer” z Domnallem Gleesonem w roli głównej, której akcja rozgrywa się na dalekiej północy Szkocji. Jak donosi „The Guardian”, film ten zdobył wcześniej w tym roku główną nagrodę na festiwalu Sundance.
W programie znalazł się również film „Borges and Me”, oparty na wspomnieniach Jaya Parini o towarzyszeniu pisarzowi Jorge'owi Luisowi Borgesowi podczas jego podróży po szkockich górach. W filmie „Sunny Dancer”, kręconym w okolicy Loch Lomond, Bella Ramsey wciela się w rolę nastolatki zmagającej się ze skutkami choroby nowotworowej. Film opisywany jest jako komedia o obozie dla osób przechodzących chemioterapię.
Widzom zostanie również zaprezentowany film „The Education of Jane Cumming” — oparty na prawdziwej historii XIX-wiecznej edynburskiej nauczycielki Jane Cumming, która stała się inspiracją dla sztuki „The Children’s Hour”. Szkockiemu artyście Douglasowi Gordonowi poświęcony jest film dokumentalny „Douglas Gordon by Douglas Gordon”. Scottish Ballet zaprezentuje „These Violent Delights” – ekranową wersję swojego spektaklu tanecznego opartego na motywach „Romea i Julii”.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
W ramach festiwalu odbędzie się również pokaz filmu „Trainspotting” z okazji 30. rocznicy jego premiery. Program uzupełni impreza klubowa z setem DJ-skim pisarza Irwina Welisha.
Dyrektor festiwalu Paul Ridd oświadczył, że szkockie produkcje znalazły się w programie przede wszystkim dzięki swojej jakości, a nie na zasadzie kwot. Dyrektor wykonawcza Screen Scotland, Isabel Davis, powiązała sukces branży z długotrwałym wsparciem dla rozwoju projektów i produkcji filmowej. Jak powiedziała, w tym roku na festiwal Sundance wybrano siedem szkockich filmów, w tym „The Incomer” oraz „The Story of Documentary Film (The 1980s)” Marka Cousinsa.
Jednocześnie producent filmu „Sunny Dancer”, Ken Petry, zauważył, że niezależnym producentom coraz trudniej jest działać ze względu na wysokie koszty produkcji i niską opłacalność finansową. Poruszył również kwestię wejścia szkockich projektów na rynek międzynarodowy oraz poziomu dotacji mających na celu przyciągnięcie do Szkocji dużych międzynarodowych produkcji filmowych.
Czytaj nas na Telegram i Sends