W rozmowie z UA.NEWS fashion & beauty ambassador Aliną Levchenko, założycielka Beauty Clinic, Alina Herhel opowiada o historii swojej marki w Polsce i wrażeniach ze współpracy z kosmetykami Philip Martin's.
Jak długo jest Pani w branży kosmetycznej i dlaczego ją Pani wybrała?
Alina Herhel: Ponad 10 lat. Szczerze mówiąc, zawsze czułam, że moim powołaniem jest tworzenie piękna. Wybrałam branżę kosmetyczną wyłącznie na zawołanie serca. Wtedy ten obszar nie był jeszcze mainstreamowy i nikt nie wchodził w niego w celach biznesowych. Jak mówi powiedzenie, był to romans na całe życie.
Czy mogłaby Pani opowiedzieć o swojej historii sukcesu?
Alina Herhel: Moim przepisem na sukces jest miłość do tego, co robię. Nie miałem czasu na pisanie biznesplanów. Po prostu wziąłem i zrobiłem to. Szczerze, profesjonalnie i z pełnym zaangażowaniem.
Klinika jest wynikiem jakości pracy, reputacji i zaufania ludzi. W końcu liczba zadowolonych klientów rosła wykładniczo i po prostu nie dało się nie skalować.
Посмотреть эту публикацию в Instagram
Jakie są trzy najważniejsze dla Pani czynniki przy wyborze marki?
Alina Herhel: Pierwszym z nich jest skuteczność i efektywność dla klienta. Zawsze kieruję się badaniami klinicznymi preparatów i wybieram tylko najlepsze marki.
Po drugie: pozycjonowanie marki. Ważne jest dla mnie to, jak firmy komunikują światu swoją misję i wartości.
Po trzecie: bezpieczeństwo. Skuteczność musi być potwierdzona klinicznie i poparta testami i badaniami.
Jak doszło do tego, że poznała Pani markę Philip Martin's?
Alina Herhel: Philip Martin's poznałem dzięki ukraińskim liderom opinii, którym ufam. Potem oczywiście przestudiowałam wszystkie ważne dla mnie punkty i postanowiłam kupić te produkty dla siebie. Bardzo mi się spodobało i wkrótce marka pojawiła się w naszej Klinice.
Jakie było Pani pierwsze wrażenie na temat marki?
Alina Herhel: To była miłość od pierwszego wejrzenia. To było niesamowite doświadczenie. Pozycje, z których osobiście korzystałam, pozostawiły bardzo pozytywny efekt.
Asortyment marki jest bogaty, który produkt od razu zapadł Pani w pamięć?
Alina Herhel: Tak, asortyment jest naprawdę obszerny i chciałabym spróbować wszystkiego na raz. Kiedyś sprezentowano mi żel pod prysznic i balsam do ciała, które zachwyciły mnie swoją jakością i niesamowitym niszowym zapachem. Teraz czuję ich zapach każdego dnia. Nie mogę też nie wspomnieć o sprayu Babassu w linii włosów, który nadaje pożądaną objętość.
Czy może Pani opisać portret klienta, który korzysta z produktów Philip Martin's?
Alina Herhel: Wyobrażam sobie bardzo piękną kobietę o nienagannym guście. Jest pewna siebie, dba o siebie i preferuje wszystko co najlepsze, piękne i wysokiej jakości produkty. Kocha siebie i wybiera rzeczy ekskluzywne.