Jak wojna zmieniła ukraiński fintech: wywiad z CEO międzynarodowego systemu płatności LEO, Alyoną Shevtsovą

Jak wojna zmieniła ukraiński fintech: wywiad z CEO międzynarodowego systemu płatności LEO, Alyoną Shevtsovą

18 lipca 2022 15:04

Pełnowymiarowa wojna przyniosła radykalne zmiany w życiu każdego Ukraińca i zmusiła ukraińskie przedsiębiorstwa do dostosowania swojej działalności do warunków wojennych. Pomimo wszystkich trudności i strat, kluczowym graczom na rynku finansowym udało się nie tylko utrzymać na powierzchni, ale także zwiększyć swoją wydajność i rozwijać się, powiedziała Alyona Shevtsova, prezeska zarządu międzynarodowego systemu płatniczego LEO i akcjonariuszka IBOX BANKU.

Jak zmienił się biznes w czasie wojny, czy zniknęła konkurencja na rynku płatności, jak ukraiński fintech jest zintegrowany z przestrzenią europejską i jak będzie wyglądało powojenne ożywienie, podzieliła się Alyona Shevtsova w rozmowie z FinTech Insider.



 

24 lutego był dla mnie i wielu Ukraińców szokiem, zaskoczeniem, strachem. Nasz zespół szybko i sprawnie zareagował na zaistniałą sytuację. Teraz najwyższe kierownictwo w IBOX BANKU i MSP LEO wyraźnie koordynuje działania swoich podwładnych, więc jesteśmy w trakcie osiągania przedwojennych wyników. Nasz zespół, podobnie jak reszta Ukrainy, jeszcze bardziej się zjednoczył i postawił sobie jeden cel - pracować mimo wszystko i wspierać gospodarkę kraju

Alyona Shevtsova

prezeska zarządu międzynarodowego systemu płatniczego LEO i akcjonariuszka IBOX BANKU


Czy była Pani przygotowana na wojnę? I czy w zasadzie można być przygotowanym do wojny?

Ukraina w ostatnich latach coraz bardziej staje się krajem europejskim, demokratycznym i rozwiniętym. Przygotowywanie się do wojny w takim kraju wydawało się niepotrzebne. Dlatego 24 lutego był dla mnie i wielu Ukraińców szokiem, zaskoczeniem i strachem. Wojna w Europie wydaje się dziś w ogóle absurdalna. Ale mamy to, co mamy.

Pobyt i wyjazd z Kijowa z 4 dzieci, marzec 2022 r.

Co najważniejsze, nasz zespół szybko i skutecznie zareagował na zaistniałą sytuację. Już pierwszego dnia wypracowaliśmy strategię działania, która doprowadziła bank do operacyjnego zera. To już jest dobre w warunkach wojennych. Teraz najwyższe kierownictwo w IBOX BANKU i MSP LEO wyraźnie koordynuje działania podległych pracowników, więc jesteśmy w trakcie osiągania przedwojennych wyników.

Jak zmieniła się wasza działalność w czasie wojny? Ile oddziałów byliście zmuszeni zamknąć? Jak zmieniły się kluczowe wskaźniki efektywności banku?

Niezależnie od tego, jak bardzo przeniesiemy wszystkie procesy online, zawsze pozostaje udział procesów offline. Zwłaszcza w banku. Dlatego biznes zmienił się diametralnie. Na początku wielu zakładało, że wojna potrwa najwyżej tydzień, więc IBOX BANK otworzył oddziały i pracował jak zwykle. Ale otwieranie oddziałów w rejonach frontowych wiązało się z ryzykiem utraty życia przez pracowników. Utrata jednego z nich byłaby katastrofą. Zmieniliśmy więc podejście, zamykając oddziały w miejscach, gdzie toczą się walki i dbając o bezpieczeństwo naszych pracowników. Od lipca 2022 roku sieć placówek banku wróciła do spokojnego trybu pracy, ale z uwzględnieniem sytuacji bezpieczeństwa w regionie. Obserwujemy też trend powrotu klientów do pracy - większość już wznowiła działalność, bank z każdym dniem powiększa swoją bazę klientów.

Ponieśliśmy znaczne straty w działalności terminalowej. Włamania, rabunki, podpalenia terminali to rzeczywistość na tymczasowo okupowanych terytoriach i fakt potwierdzony obrazami z de-okupowanego regionu kijowskiego. Nasz bank w ciągu czterech miesięcy wojny stracił około 40% swojej floty. Sieć terminali Ibox mówi o 15% uszkodzonych lub zniszczonych terminali.

Zdjęcie terminali po de-okupacji obwodu kijowskiego, kwiecień 2022 r.

Jak wojna wpłynęła na zespół? Wiadomo, że musieli Państwo przenieść część swoich pracowników do Warszawy. Czy trudno jest zarządzać zespołem, który znajduje się w różnych krajach?

Nasz zespół, podobnie jak reszta Ukrainy, jeszcze bardziej się zjednoczył i postawił sobie jeden cel - pracować mimo wszystko i wspierać gospodarkę kraju. Były oczywiście trudne momenty, kiedy informatycy zamieniali komputer na broń, kiedy w marcu ewakuowaliśmy kolegów z Kijowa, kiedy pod ostrzałem transportowaliśmy serwery. Ale to już nas nie przeraża, nauczyliśmy się żyć z sytuacjami kryzysowymi.

IBOX BANK i LEO rzeczywiście przeniosły zespół do Warszawy, aby procesy pracy nie zostały wstrzymane z powodu wojny. Ale centrum naszych interesów była i jest Ukraina. Teraz obsługujemy 3 biura - Kijów, Lwów, Warszawa, które nauczyliśmy się już szybko rozwiązywać na odległość prawie 1000 km. Historia naszej przeprowadzki stała się podstawą filmu, który postanowiliśmy nakręcić w lipcu. Film będzie o Ukrainie, o naszym zespole, o sile i ludziach naszego państwa.



Zdjęcie biur w Kijowie i Warszawie, czerwiec 2022 r.

Zarządzanie zespołem na odległość również nie stanowi problemu. Po pierwsze, często odwiedzam zarówno Ukrainę, jak i Polskę. Po drugie, jeszcze przed wojną organizowaliśmy procesy pracy z różnych miast naszego kraju - Kijowa, Odesy, Czernihowa i Lwowa. Myślę, że każdy doświadczony kierownik znajdzie podejście do swojego zespołu nawet w warunkach wojennych.

Rynek płatności i przekazów pieniężnych ciągle się dostosowuje. Konkurencja na pewno nigdzie się nie wybiera. Główni gracze na rynku finansowym nadal pracują, wprowadzają nowe formy interakcji z klientami, a nawet wchodzą na rynki międzynarodowe

Alyona Shevtsova

prezeska zarządu międzynarodowego systemu płatniczego LEO i akcjonariuszka IBOX BANKU




Jak zmienił się rynek przekazów pieniężnych od czasu rozpoczęcia wojny? O ile wzrosła wielkość przekazów pieniężnych do Ukrainy?

Rynek płatności i przekazów pieniężnych stale się dostosowuje. W pierwszych dniach wojny martwiliśmy się, bo nie znaliśmy pełnej reakcji rynku finansowego i NBU na siłę wyższą. Ale już dziś widać pozytywny trend na rynku transferów pieniężnych. Nasz regulator twierdzi, że w kwietniu do Ukrainy wysłano przekazy o wartości 1,01 mld USD, o 72 mln USD więcej niż w marcu i o 14,7% mniej niż w kwietniu ubiegłego roku.

Przeanalizowaliśmy nasze wewnętrzne dane dotyczące transferów środków do Ukrainy w okresie od stycznia do czerwca 2022 roku. Luty był rekordowym miesiącem pod względem sumy transferów środków do Ukrainy, wyprzedzając styczeń o 12%. W marcu mieliśmy znaczny spadek o 45% w stosunku do lutego. W kolejnych miesiącach suma ta zaczęła wzrastać, ale nie osiągnęła poziomu sprzed wojny.

Czy można śmiało powiedzieć, że konkurencja na rynku finansowym zniknęła wraz z wybuchem wojny? Jeśli nie, to na czym skupiają się firmy konkurując w warunkach wojennych? Czy pojawiły się produkty specyficzne dla czasów wojny?

Konkurencja na pewno nie zniknęła. Główni gracze na rynku finansowym nadal pracują, wprowadzają nowe formy interakcji z klientami, a nawet wchodzą na rynki międzynarodowe. Dobrze poradziliśmy sobie w czasie wojny, dzięki odporności i skoordynowanej pracy sektora bankowego.

Akcent pozostaje ten sam - szybka integracja z partnerami, korzystne warunki współpracy i otwartość na nowe inicjatywy. To chyba lista zalet, które sprawiają, że ludzie wybierają nas. Do tej listy dodałabym jeszcze społeczną orientację biznesu. Teraz bardziej niż kiedykolwiek, ludzie obserwują firmy, które ważne jest, aby pomóc i chronić swoich klientów i partnerów. W odpowiedzialności społecznej nie zawsze chodzi o pieniądze, ale o troskę, która jest wpisana w Twoje usługi.

Jeśli mówimy o bankowości i płatnościach, to w czasie wojny staliśmy się bardzo innowacyjni. Konkretne produkty nazwałabym NFT-donaty, metody płatności w kryptowalucie, z których korzysta dziś około 10-15% populacji, przekazy pieniężne do Ukrainy bez prowizji i tak dalej. W czasie wojny metody płatności stały się tańsze, choć jest to tymczasowe. Na przykład Mastercard i Visa tymczasowo zniosły opłaty interchange, a my uruchomiliśmy tymczasowe bezprowizyjne przelewy do Ukrainy.



Od początku wojny w Ukrainie firmy i ludzie bardzo ucierpieli. Czy podejmowaliście inicjatywy wspierające przedsiębiorstwa, jak również inicjatywy społeczne?

Tak, trudno byłoby mi nawet wymienić je wszystkie. Opowiem o moim ulubionym. Nasza fundacja charytatywna Leo Foundation, wraz z inicjatywą Feat, tworzy sieć przedsiębiorstw w całej Europie. Może to być na przykład salon kosmetyczny, który wraz z partnerami lub przyjaciółmi z sieci zbiera fundusze na konkretne potrzeby i przygotowuje się do odbudowy MŚP w Ukrainie po wojnie. Nie chodzi więc tylko o pieniądze; chodzi o kontakty na całym świecie. Nawiązując kontakty, upowszechniamy wiedzę o naszym państwie i przygotowujemy fundament do odbudowy.

Neobankowość, metaświat, globalny kryzys - czołówka trendów fintech. Na porządku dziennym są również kryptowaluty. A także rozwój usług typu Buy Now Pay Later (BNPL). Jest to szczególnie pożądane w czasach wojny. 

Alyona Shevtsova

prezeska zarządu międzynarodowego systemu płatniczego LEO i akcjonariuszka IBOX BANKU


Brała Pani udział w panelu dyskusyjnym o Ukrainie na Money 20/20. Jakie trendy fintechowe wyłowiła Pani dla siebie po udziale w konferencji?

Tak, byliśmy zaskoczeni skalą konferencji w Amsterdamie, choć jesteśmy stałymi gośćmi różnych wydarzeń. Miło, że organizatorzy wyróżnili ukraiński fintech i zaprosili jego przedstawicieli.

Myślę, że bankowość, metaświat i globalny kryzys to czołówki wśród tematów konferencji. Na porządku dziennym są również kryptowaluty. W Europie obecnie aktywnie dyskutuje się o potencjalnym wpływie walut cyfrowych banku centralnego i stablenecoinów na gospodarkę. Jedno jest tu jasne: banki centralne nadal zezwalają na oficjalne stosowanie krajowych walut cyfrowych. Ale niektóre kraje, jak Szwecja, planują uruchomienie własnej waluty cyfrowej, aby zabezpieczyć państwo przed działaniem kryptowalut przez prywatne giełdy.



Zdjęcie z konferencji Money 20/20, czerwiec 2022 r.

Kolejnym tematem konferencji Money20/20 Europe był rozwój usług typu Buy Now Pay Later (BNPL). Giganci technologiczni tacy jak Apple uruchamiają własne usługi BNPL. Jest to szczególnie potrzebne w kontekście wojny. Czy jednak nasze banki są gotowe na takie rozwiązania? Chyba nie w tej chwili.

Europejczycy boją się konkurencji z naszej strony. Dlatego integracja odbędzie się jak u każdego.

Alyona Shevtsova

prezeska zarządu międzynarodowego systemu płatniczego LEO i akcjonariuszka IBOX BANKU


Ukraina zmierza w kierunku UE. Czy integracja ukraińskich fintechów w przestrzeni europejskiej będzie bezproblemowa?

To jest utopia. Będąc od czterech miesięcy w Polsce, rozumiemy, jak Europejczycy boją się konkurencji z naszej strony. Również regulator każdego kraju europejskiego posiada odpowiednie przepisy dotyczące organizowania działalności w danym kraju. Integracja odbędzie się jak u wszystkich innych: długi proces zbierania dokumentów, zakładania biura, zdobywania licencji i tak dalej w dół.

Czy Pani zdaniem odbudowa po wojnie będzie powolna czy szybka? A skąd firmy wezmą pieniądze na odbudowę?

Wielu sądziło, że wojna skończy się do lata. Ale tak się nie stało. Pierwszą rzeczą, od której zależy nasz okres «rehabilitacji» jest czas trwania wojny. Przedsiębiorstwa już wznawiają działalność, ale to nie są wskaźniki sprzed wojny. Warunki panujące pod koniec wojny również wpływają na tempo i zasoby odbudowy. Oczywiście, wszyscy pracujemy teraz nad przyciągnięciem zagranicznych inwestorów, ale to warunki zakończenia konfliktu pokażą prawdziwą sytuację.

Ukraiński fintech to setki wpływowych kobiet, których obecność stale rośnie. W tej dziedzinie ważne jest, aby być szybkim, proaktywnym i doświadczać rzeczy z pierwszej ręki

Alyona Shevtsova

prezeska zarządu międzynarodowego systemu płatniczego LEO i akcjonariuszka IBOX BANKU




Jest Pani jedną z najbardziej wpływowych kobiet w fintechu w Ukrainie. Czy trudno jest być liderką w tak dość zdominowanej przez mężczyzn branży? A jak wojna wpłynęła na Pani styl przywództwa?

To jest bardzo interesujące! W rzeczywistości ukraiński fintech tworzą setki wpływowych kobiet, których obecność stale rośnie. W tej dziedzinie ważne jest, aby być szybką, proaktywną i doświadczać rzeczy z pierwszej ręki. Jest to czasem trudne zarówno dla kobiet jak i mężczyzn.

Dla mnie liderstwo polega na byciu przykładem dla innych. Staram się nie pokazywać strachu, tę emocję zastępuje wiara, motywacja, pewność i opiekuńczość. Wojna nauczyła mnie więc optymizmu i wiary w najlepsze.