Europejskie firmy finansowe coraz częściej rozważają rynek ukraiński pod kątem partnerstwa. Są szczególnie zainteresowane integracją swoich usług w segmencie przelewów transgranicznych oraz płatności cyfrowych. „Dalekowzroczni inwestorzy uważają, że po zwycięstwie może być za późno na wejście na ukraiński rynek, dlatego zaczynają działać już teraz” — wyjaśnia nowe trendy rynkowe Witalij Romańczukiewicz. Jest on przewodniczącym Rady Nadzorczej „Europejskiego Banku Przemysłowego”, pierwszym wiceprezesem Stowarzyszenia Banków Ukraińskich (AUB) oraz doktorem nauk ekonomicznych.
Zapytaliśmy Witalija Romańczukiewicza o to, dlaczego na rynku finansowym rośnie zainteresowanie transakcjami M&A; jak bardzo nasz system bankowy zbliżył się do standardów europejskich; co przyniesie ukraińskim obywatelom i biznesowi integracja z europejskim systemem płatniczym (SEPA); jakie ryzyka może nieść w przyszłości podwyższone opodatkowanie banków; co stanie się z kursem hrywny oraz dlaczego Ukraińcy powinni podnosić swoją wiedzę finansową. Kluczowe tezy przedstawiamy w wywiadzie dla UA.News.
Odporność systemu bankowego a nowe globalne ryzyka
Podczas wojny na pełną skalę ukraiński system bankowy przeszedł test wytrzymałości. W tym czasie, na wszystkich etapach, jego praca — a zwłaszcza działalność Narodowego Banku Ukrainy (NBU), który aktywnie moderował te procesy — była ciągła i efektywna. Stowarzyszenie Banków Ukraińskich również pozostawało w stałym kontakcie, prowadząc dialog między bankami a regulatorem. Moim zdaniem wszyscy poradziliśmy sobie z tymi wyzwaniami.
Przecież tak zwana odporność nie jest dziełem przypadku. To efekt reform z ostatnich lat: oczyszczenia sektora, dokapitalizowania, przejrzystości struktur własnościowych oraz wprowadzenia surowszych standardów nadzoru. Dziś banki pracują nawet pod ostrzałami. To już nie tylko element systemu finansowego — to część bezpieczeństwa narodowego.
Jeśli chodzi o nowe ryzyka i sytuację na światowych rynkach surowców energetycznych, zwłaszcza ropy i gazu, możemy łagodzić te zagrożenia tylko do pewnego stopnia. Instrumenty polityki monetarnej Narodowego Banku, w tym regulacja stóp procentowych, są bowiem ograniczone.
Jednocześnie zachowujemy równowagę stabilności wobec określonych wyzwań. Rezerwy walutowe osiągnęły prawdopodobnie swoje historyczne maksimum i utrzymują się na wysokim poziomie. Pozytywnym sygnałem dla wsparcia gospodarki jest wznowienie przez Unię Europejską programu Ukraine Facility, a także odblokowanie przez Węgry pakietu pomocy o wartości 90 mld euro.
System bankowy Ukrainy jest ogólnie gotowy na możliwe wyzwania dzięki ogromnej pracy przygotowawczej wykonanej jeszcze przed inwazją Rosji na pełną skalę. Mowa o zwiększeniu przejrzystości właścicieli, oczyszczeniu kapitału z toksycznych aktywów oraz aktywnej cyfryzacji.
Podczas wojny zdobyliśmy cenne doświadczenie, którym możemy dzielić się z krajami europejskimi. Nasz system finansowy pozostaje odporny. Choć jest to odporność krucha, to jednak trwa. I to jest bardzo ważne. Zrobimy wszystko, aby ta odporność pozostała stabilna.
Co stanie się z kursem hrywny
Przez ponad 10 lat pracowałem w Narodowym Banku Ukrainy w obszarze polityki monetarnej pod kierownictwem różnych prezesów. Wołodymyr Semenowycz Stelmach, na przykład, na pytania o kurs zawsze odpowiadał krótko: „Kurs będzie”. A mówiąc poważnie, zależymy od wielu czynników zewnętrznych.
Ogólnie rzecz biorąc, wahania kursu mają charakter kontrolowany rynkowo. Narodowy Bank, realizując swoją politykę walutową i interwencje, łagodzi te wahania. Oczywiście pojawiają się pewne nierównowagi, gdy zachodzi potrzeba zwiększenia operacji importowych lub importu krytycznego. Jednak wewnętrznych czynników generujących tendencję do dewaluacji hrywny jest znacznie mniej niż tych zewnętrznych.
Zrozumiałe jest, że do końca roku spodziewana jest stopniowa dewaluacja zgodna z prognozami:
MFW zakłada scenariusz stopniowego osłabienia hrywny z powodu:
wysokiego deficytu budżetowego;
zależności od importu;
konieczności liberalizacji walutowej;
stopniowego ograniczania kontroli administracyjnej.
NBU posiada obecnie silną pozycję dzięki rekordowym rezerwom międzynarodowym, dlatego gwałtowne załamanie kursu jest mało prawdopodobne. Dane rządowe mają często charakter bardziej „polityczno-budżetowy” niż rynkowy — służą do planowania budżetu, a nie jako bezpośrednia prognoza.
Rynek ekspercki skłania się ku scenariuszowi:
43,5–44,5 — jeśli pomoc zagraniczna będzie napływać stabilnie;
45,0–47,0+ — w przypadku opóźnień w finansowaniu lub nasilenia ryzyk militarnych.
Prognozy te nie przewidują wstrząsów — i to jest kluczowe. Zakładają one wahania i różną dynamikę, ale nie szoki. Zatem, jeśli nie wystąpią wstrząsy zewnętrzne poza naszą kontrolą, sytuacja pozostanie stabilna. Choć, jak widać, wydarzenia na świecie rozwijają się tak niespodziewanie, że nawet futurologom trudno je przewidzieć.
Właśnie dlatego musimy wzmacniać rynek wewnętrzny, aby zmniejszyć zależność od importu i rozwijać własną wartość dodaną. Wtedy Ukraina będzie mniej podatna na wahania zewnętrzne.
Moim zdaniem biznes w Ukrainie już się zaadaptował i dobrze rozumie, jak kształtować swoją politykę walutową w operacjach importowo-eksportowych. Mimo trudnej sytuacji w kraju, hartuje to przedsiębiorców i zwiększa ich zdolność do budowania przewidywalnych strategii. Dlatego oceniam te zmiany pozytywnie i z optymizmem patrzę w przyszłość.

Napływ zagranicznych inwestorów do ukraińskiego sektora fintech
Dalekowzroczni inwestorzy uważają, że po zwycięstwie może być za późno na wejście na ukraiński rynek, dlatego zaczynają działać już teraz. Tym bardziej że Ukraina stała się gospodarką opartą na technologiach fintech. Pandemia COVID-19 oraz wojna zastymulowały Ukraińców do masowego przechodzenia na rozliczenia elektroniczne i przelewy cyfrowe. Nasz rynek jest wystarczająco duży, co dodatkowo przyciąga uwagę obcokrajowców.
Oczekuje się, że w powojennej Ukrainie będą funkcjonować programy odbudowy i rekonstrukcji, co zachęca do partycypacji w instrumentach finansowych. Wszystkie przepływy finansowe, w każdym przypadku, będą przechodzić przez banki. Dlatego inwestorzy, którzy podejmą działania teraz, zyskają przewagę konkurencyjną.
Warto zauważyć, że na ukraiński rynek patrzą obecnie nie tylko banki, ale i firmy finansowe. Nie jest tajemnicą, że istnieje również zainteresowanie ze strony operatorów pocztowych i firm telekomunikacyjnych. Świadczy to o tym, że rynek usług finansowych w Ukrainie aktywnie adaptuje się do najnowszych technologii i coraz silniej integruje się z innymi gałęziami biznesu. Firmy finansowe i banki stają się atrakcyjnymi elementami do tworzenia własnych finansowych ekosystemів rozwoju (ekosystemów biznesowych).
Czy należy spodziewać się dalszej konsolidacji banków
Obecnie w Ukrainie działa około 60 banków. Wcześniej było ich znacznie więcej, jednak z czasem lista instytucji bankowych uległa zawężeniu dzięki stopniowemu „oczyszczaniu” rynku. To naturalny etap ewolucyjny w kształtowaniu się systemu bankowego. Patrząc na doświadczenia naszych sąsiadów, takich jak Polska, Czechy czy Węgry, w latach 90. funkcjonowało tam również mnóstwo banków. Z czasem ich liczba malała wskutek fuzji i przejęć, procesów oczyszczania oraz obecności kapitału zagranicznego.
Moim zdaniem w Ukrainie tematyka ta będzie niezwykle interesująca w przyszłości. Wynika to z faktu, że regulacje NBU nie przewidują istotnych różnic w podejściu do małych, średnich czy dużych banków. Wszyscy muszą przestrzegać międzynarodowych standardów Bazylejskich, a także zasad monitoringu finansowego, compliance oraz wymogów kapitałowych.
Jeśli dany podmiot jest małym bankiem lub posiada niejasną strategię rozwoju — opartą na kaptywności (obsłudze jednej grupy kapitałowej) lub ryzykownych modelach finansowych — nie widzę dla niego wielkich perspektyw na przyszłość. Dlatego temat fuzji i przejęć (M&A) może być bardzo aktualny w najbliższym czasie.
Do tej pory takie transakcje nie były oczywistą koniecznością ze względu na dużą liczbę potencjalnych nabywców banków czy innych aktywów. Uczestnicy rynku pytali: „Skoro mam już licencję, po co mam przejmować kogoś innego i za to płacić?”.
Obecnie mamy jednak przykład, gdy znaczący inwestor zagraniczny, francuska grupa bankowa Crédit Agricole, kupuje mniejszy ukraiński SA „Bank Lwów”, mimo posiadania własnej licencji. Wynika to z faktu, że mniejszy bank posiada świetnie rozwinięty system pracy z sektorem MŚP (małych i średnich przedsiębiorstw) w konkretnych branżach. Duży gracz doskonale rozumie, że budowa lub przebudowa takiego systemu od zera mogłaby zająć mnóstwo czasu i nie zawsze byłaby efektywna w ramach jego modelu biznesowego.
Dlatego rośnie zainteresowanie transakcjami M&A. Jest to szczególnie widoczne w sektorze fintech. Przykładem jest niedawne zainteresowanie polskiej grupy fintechowej ZEN.com, która nabyła ukraiński PINbank. Przypuszczam, że również ukraińskie firmy finansowe zwrócą uwagę na fuzje i przejęcia.
Nasze Stowarzyszenie (AUB) od ponad 35 lat zrzesza nie tylko instytucje bankowe Ukrainy, ale cały rynek finansowy. Wśród naszych członków są banki, firmy finansowe, ubezpieczeniowe i inne instytucje. Mogę zauważyć, że niemal każda ambitna firma finansowa dąży do tego, by stać się bankiem. Dlatego sądzę, że w przyszłości zobaczymy jeszcze więcej przykładów współpracy, fuzji i przejęć.
Co powstrzymuje rozwój rynku i inwestorów zagranicznych
Przede wszystkim barierą jest wysokie opodatkowanie, które ukształtowało się w ostatnich latach. W tym roku sięga ono 50% zysku. Prawdę mówiąc, bankierzy podchodzą do tego ze zrozumieniem. Mamy świadomość: trwa wojna i każdy musi wnieść swój wkład w zwycięstwo.
Jednocześnie musimy zachować perspektywiczne spojrzenie. Jak mawiamy w Ukrainie: gęś można skubać długo, jeśli robi się to mądrze. Ale nie wolno zjadać ziarna, które jutro planuje się zasiać, rozumieją Państwo? Przecież to z niego mają wyrosnąć plony. To jest kwestia kluczowa.
Jeśli teraz będziemy wymagać od banków dalszej automatyzacji, zwiększania kapitału i bardziej rygorystycznego podejścia do zarządzania ryzykiem, pobierając przy tym 50% zysku, raczej nie zachęci to inwestorów zagranicznych do patrzenia na ten rynek. Każdy inwestor myśli przede wszystkim o zysku. Niezależnie od tego, jak często będziemy powtarzać, że celem działalności banków jest zaspokajanie potrzeb konsumentów, w rzeczywistości kluczowy jest zysk. Nieopłacalne lub niesprawiedliwe warunki nie będą sprzyjać przyciąganiu nowych graczy.
W Stowarzyszeniu Banków Ukraińskich mamy nadzieję, że jest to norma tymczasowa, która w przyszłości zostanie zniesiona, a w kraju zapanuje sprawiedliwe podejście do opodatkowania sektora bankowego i finansowego. Będzie to stymulować napływ inwestycji zagranicznych oraz wejście nowych, rozwiniętych firm finansowych, korporacji czy banków. Co więcej, inwestycje w inne sektory będą przechodzić przez banki, które są krwiobiegiem gospodarki. W związku z tym kraj potrzebuje stabilnych, jakościowych i efektywnych banków.
Warto to wyjaśniać szczególnie naszym ustawodawcom w Radzie Najwyższej oraz Gabinetowi Ministrów, którzy współpracują z międzynarodowymi instytucjami, takimi jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy. My, jako Stowarzyszenie Banków Ukraińskich, aktywnie braliśmy udział w tym procesie legislacyjnym, broniąc naszych racji. Raz jeszcze jednak podkreślam: rozumiemy sytuację w kraju i potrzebę maksymalnego wsparcia obronności. Oczekujemy jednak, że my również zostaniemy zrozumiani.

Ukraińskie banki zbliżają się do europejskich standardów
Bez wątpienia na drodze do integracji europejskiej pozostało jeszcze wiele pracy. Jednak moim zdaniem sektor finansowy, a zwłaszcza bankowy, wykazuje najwyższy poziom przygotowania. Może on stać się punktem wyjścia, od którego warto zacząć ruch w tym kierunku.
W ostatnich latach udało nam się znacząco udoskonalić podejście do regulacji i wdrażania standardów ładu korporacyjnego (corporate governance). Stoją one na poziomie nie gorszym, a być może nawet lepszym niż w niektórych krajach europejskich. Nasze regulacje sektora bankowego dowodzą gotowości do przyspieszonej eurointegracji.
Jednocześnie istnieją inne sektory, których nie da się zintegrować bez odpowiedniego przygotowania. Zawsze są dwa warianty:
Przygotować się w pełni i dopiero wtedy dołączyć. Ten wariant niezbyt mi się podoba, ponieważ udoskonalać można w nieskończonność, a potem proces ten powtarzać.
Dołączyć bez przygotowania – to również jest błędne. Wspólnota europejska się na to nie zgodzi.
Dlatego zadań jest wciąż bardzo dużo i muszą one zostać wykonane. Przykładem jest przystąpienie do Jednolitego Obszaru Płatniczego w Euro (SEPA). Proces ten może być sygnałem dla naszych partnerów: „Spójrzcie, już realizujemy u was płatności, już jesteśmy w Europie”. To świetna sprawa. Co więcej, jest to przydatna usługa dla klientów, ponieważ wielu Ukraińców wyjechało i mieszka obecnie w krajach europejskich. Dla nich przelewy w euro staną się tańsze i łatwiejsze. Ogólnie integracja systemu SEPA z rynkiem ukraińskim będzie korzystna dla biznesu, eksporterów oraz obywateli, zwłaszcza migrantów zarobkowych.
Do końca 2027 roku powinien zakończyć się okres testowy, po którym Ukraina ma dołączyć do SEPA. Narodowy Bank Ukrainy oraz Stowarzyszenie Banków Ukraińskich biorą czynny udział w tych dyskusjach i grupach roboczych. Dlatego z finansowego punktu widzenia integrujemy się z Europą szybciej. W innych aspektach pracy pozostało jednak jeszcze bardzo dużo.
Gotowość banków do obsługi projektów obronnych
Programy w sektorze obronno-przemysłowym są bez wątpienia wdrażane. W większości dotyczy to inicjatyw państwowych. Z własnego doświadczenia jako niezależny dyrektor i przewodniczący Rady Nadzorczej „Europejskiego Banku Przemysłowego” w Ukrainie mogę powiedzieć, że w ostatnich dniach docierały do mnie informacje o wielu spotkaniach z firmami międzynarodowymi — tureckimi, bałtyckimi i innymi. Aktywnie wchodzą one na nasz rynek i są zainteresowane współpracą właśnie w sektorze obronnym.
Firmy międzynarodowe rozumieją wartość naszego doświadczenia. Zwłaszcza po wydarzeniach w Iranie wszyscy zwrócili uwagę na ukraińskie drony i systemy ochrony. Na rynku istnieje zapotrzebowanie na kolaborację z naszymi firmami, a nawet na budowę nowych klastrów zbrojeniowych bezpośrednio w Ukrainie.
Szczerze mówiąc, byłem nawet zaskoczony, gdyż spodziewałem się, że będą dążyć do relokacji produkcji dla większego bezpieczeństwa. A jednak nie — ponieważ tutaj mamy już niezbędnych specjalistów i technologie.
Oczywiście strategicznie ważne jest skupienie się na tworzeniu własnego produktu. Wydajność pracy zależy nie tylko od kapitału ludzkiego, ale także od zdolności do wytwarzania własnych innowacji. Na razie większość elementów produkcji pochodzi z importu: sprowadzamy części z Chin lub innych krajów i jedynie montujemy gotowe wyroby. Krytycznie ważne jest wzmocnienie własnej bazy produkcyjnej, aby zmniejszyć zależność od importu. Może to dać ogromny impuls dla rozwoju całej gospodarki. Banki będą gotowe się w to zaangażować, oczywiście przy odpowiednim państwowym ubezpieczeniu tych ryzyk.
O odbudowie, kapitale ludzkim i roli programów państwowych
Misja ukraińskich banków pozostaje niezmienna — wspieranie gospodarki zasobami kredytowymi oraz bycie niezawodnym instrumentem finansowym i partnerem w rozliczeniach. Jeśli chodzi o priorytety odbudowy, to moim zdaniem skala zniszczeń z jednej strony jest katastrofą, ale z drugiej — szansą. Szansą na zbudowanie czegoś nowoczesnego, zamiast odtwarzania przestarzałych, energochłonnych i niskiej jakości obiektów, które wytwarzały jedynie surowce bez wartości dodanej. Priorytetem będą najnowsze technologie. Już teraz widzimy potencjał do tworzenia nowych klastrów i parków technologicznych.
Jednak jeśli Ukraina nie sprowadzi z powrotem większości naszych uchodźców, bardzo trudno będzie wykonać skok w jakimkolwiek kierunku gospodarczym. Deficyt siły roboczej jest obecnie katastrofalny. Kryzys kadrowy odczuwają wszystkie branże: banki, rolnictwo, przemysł, handel i inne sfery. To kwestia kluczowa.
Musimy budować taki system i taki nowy kraj, do którego nasi rodacy będą chcieli wrócić, a być może przyciągnąć także nowych ludzi, gotowych pracować na rzecz rozwoju Ukrainy. To zadanie numer jeden.
Jest to istotne również dla systemu finansowego. Dlatego popieram mechanizmy państwowego wsparcia finansowego, takie jak „Dostępne kredyty 5-7-9%” oraz programy „e-Odbudowa” (jeWidnowlennia) i „e-Mieszkanie” (jeOselia).
Są to inicjatywy, które mogą zatrzymać naszych współobywateli lub sprzyjać ich powrotowi. Bo dla kogo walczą nasi chłopcy na froncie? Dla Ukraińców i dla przyszłych pokoleń. Jeśli nie zdołamy sprowadzić z powrotem naszych dzieci i rodzin, wszystko inne straci na znaczeniu. To kluczowy punkt w strategii powrotu ludzi, którzy będą pracować nad odbudową i wzrostem Ukrainy.
Dalsza cyfryzacja i ochrona przed oszustami
Ukraińcy przyzwyczaili się już do komfortu, w którym płatność można wykonać dwoma kliknięciami. Trzy kliknięcia to już dla nich za dużo. Właśnie dlatego ten kierunek ma ogromne perspektywy rozwoju. Banki aktywnie wdrażają sztuczną inteligencję w różnych obszarach: od obsługi klienta po analitykę. Tym bardziej że platforma usług państwowych „Diia” oraz inne serwisy sprawiły, iż życie cyfrowe w aplikacjach mobilnych stało się naszą codziennością. Dalsza cyfryzacja to jednoznacznie trend, który będzie przybierał na sile. W tej kwestii nie wystarczy już tylko „patrzeć w przyszłość” — tam trzeba po prostu być. Kto jeszcze nie wszedł w ten nurt, ten już się spóźnił.
Znamienne jest, że nie tylko banki, ale i firmy finansowe wyraźnie wyznaczają trendy. Wiele z nich oferuje bardzo innowacyjne usługi: błyskawiczne podejmowanie decyzji, wysokiej jakości ocenę zdolności kredytowej, narzędzia analityczne oraz systemy informowania klientów o płatnościach i operacjach na różnych rachunkach kartowych. Wszystko to jest niezwykle wygodne i zorientowane na klienta.
Jednocześnie kluczowe jest wzmacnianie cyberbezpieczeństwa. Utrata danych lub nieautoryzowany dostęp do informacji to poważne ryzyko dla konsumentów. Dlatego zawsze opowiadam się za podnoszeniem poziomu edukacji finansowej. Państwo realizuje już w tym zakresie konkretne inicjatywy — od września 2025 roku w ósmych klasach szkół podstawowych wprowadzono obowiązkowy przedmiot „Przedsiębiorczość i edukacja finansowa”. To bardzo pozytywny krok.
Niestety, cyberprzestępcy nie próżnują. Im niższy poziom wiedzy finansowej, tym większe ryzyko utraty środków, które dziś są powiązane z numerem telefonu. Niektórym wydaje się, że pieniądze są bezpieczne w sejfie czy portfelu, a w rzeczywistości są one w telefonie. Dlatego świadomość w kwestiach bezpieczeństwa finansowego jest niezbędna. Narodowy Bank Ukrainy rygorystycznie reguluje te kwestie, wzywając banki do inwestowania w cyberbezpieczeństwo, ponieważ chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo klientów. Stowarzyszenie Banków Ukraińskich aktywnie uczestniczy w dyskusjach nad wewnętrznymi aktami prawnymi wypracowywanymi przez NBU i innych regulatorów, a także systematycznie angażuje się w inicjatywy edukacyjne.
Rola banków w relacjach z inwestorami
Sektor bankowy zawsze występuje w roli pośrednika finansowego, ale może być również partnerem inwestycyjnym, przez którego napływa kapitał. Niedawno podczas międzynarodowego wydarzenia po raz kolejny pojawiła się kwestia postrzegania Ukrainy przez inwestorów. Wielu z nich jest gotowych do lokowania kapitału, ale mają obawy, bo nie znają rynku i boją się oszustw.
Jednocześnie analizy rynku przeprowadzane przez „Wielką Czwórkę” firm audytorskich są bardzo kosztowne. Inwestor często nie chce płacić z góry, nie wiedząc, czy ostatecznie wejdzie na rynek. W takiej sytuacji najlepszymi partnerami są banki. Posiadają one już rozległą wiedzę analityczną i ekspercką na temat firm, rynku oraz poszczególnych segmentów. Dlatego dla inwestorów wejście na rynek za pośrednictwem banków jest bardziej efektywne i bezpieczne.
Można to zrealizować poprzez wejście kapitałowe, dług podporządkowany lub inwestycję w bank w celu uzyskania dalszego dostępu do rynku. Dzisiejsze banki są transparentne, kontrolowane i udostępniają wiele informacji poprzez własne serwisy oraz sprawozdawczość NBU. Roczne audyty zewnętrzne sprawiają, że system bankowy jest w pełni zrozumiały.
Jeśli inwestor rozważa dany segment rynku, ale ma wątpliwości, rekomenduję współpracę z ukraińskimi bankami. Ułatwia to ocenę ryzyka, zapewnia wiarygodnego partnera i minimalizuje zagrożenia, pozwalając na osiągnięcie zakładanych korzyści.
Potencjał wzrostu
Nawet ogólny poziom kapitału naszego systemu bankowego w porównaniu z europejskim jest wciąż bardzo niski. Potencjał wzrostu sektora finansowego Ukrainy jest wręcz ogromny, biorąc pod uwagę nasz proces integracji z UE. Przykładowo, w Ukrainie niemal nie istnieje rynek kapitałowy. Kiedy zacznie się on formować i aktywnie działać, może to stać się prawdziwym przełomem. Dlatego uważam, że potencjał wejścia jest bardzo wysoki.
Jestem przekonany, że poradzimy sobie i udowodnimy, że ukraiński sektor bankowy dzisiaj to nie jest opowieść o przetrwaniu. To historia o dojrzałości, sile i gotowości, by stać się częścią wielkiej, europejskiej przyszłości finansowej Ukrainy.
Czytaj nas na Telegram i Sends