Ceny rosyjskiej ropy Urals załamały się do poziomu krytycznego dla Moskwy — Bloomberg
Na światowym rynku energetycznym odnotowano gwałtowny spadek ceny podstawowej rosyjskiej marki ropy Urals, której wartość pod koniec grudnia 2025 roku obniżyła się do poziomu 34 dolarów za baryłkę. Tymczasem rosyjski budżet został skalkulowany przy cenie 58 dolarów za baryłkę.
Zgodnie z danymi agencji Bloomberg, w portach Morza Bałtyckiego cena surowca wynosi 34,82 dolara za baryłkę, natomiast na Morzu Czarnym spadła jeszcze niżej — do 33,17 dolara. Jednocześnie międzynarodowy benchmark Brent utrzymuje się na poziomie około 61 dolarów, co tworzy bezprecedensową różnicę cenową w porównaniu z rosyjskim gatunkiem ropy.
Głównym czynnikiem takiego załamania były zaostrzone sankcje Stanów Zjednoczonych wobec największych rosyjskich firm, w szczególności Łukoilu i Rosniefti. Ograniczenia te, wprowadzone przez administrację USA, znacząco utrudniły logistykę oraz operacje finansowe dla nabywców rosyjskiego surowca:
- Rezygnacja kluczowych odbiorców: rafinerie w Indiach i Chinach coraz częściej odmawiają zakupu partii ropy Urals z powodu ryzyka objęcia ich sankcjami wtórnymi.
- Zwiększenie rabatów: rosyjscy eksporterzy zmuszeni są oferować zniżki w wysokości 25–35 dolarów za baryłkę, aby znaleźć nabywców, co w praktyce sprowadza cenę do poziomu kosztów wydobycia.
- Bariery logistyczne: restrykcje wobec „floty cieni” oraz firm ubezpieczeniowych podnoszą koszty transportu, co dodatkowo obniża zyski producentów.
Długotrwałe utrzymywanie się cen na tak niskim poziomie stwarza krytyczne zagrożenia dla rosyjskiej gospodarki, ponieważ dochody z sektora naftowo-gazowego stanowią około jednej czwartej budżetu federalnego. Plan budżetowy federacji rosyjskiej na 2025 rok pierwotnie opierał się na prognozowanej cenie ropy na poziomie 69 dolarów za baryłkę, jednak rzeczywiste wartości okazały się niemal dwukrotnie niższe. Nawet po korekcie prognozy do 58 dolarów obecny poziom 34 dolarów oznacza comiesięczne straty sięgające miliardów dolarów, które Kreml przeznacza na finansowanie wojny w Ukrainie.
Spadek dochodów z ropy już doprowadził do zmniejszenia wpływów podatkowych o 34% w ujęciu rocznym, a deficyt budżetowy może wzrosnąć o 1,5–2% PKB ponad planowane wartości. Eksperci podkreślają, że taka dynamika cen jest najsilniejszym sygnałem skuteczności międzynarodowej presji, ponieważ wyczerpuje finansową „poduszkę bezpieczeństwa” agresora bez możliwości szybkiego dostosowania się do nowych realiów rynkowych.
Przypomnijmy, że ceny amerykańskiej ropy WTI spadły poniżej 55 dolarów za baryłkę po raz pierwszy od lutego 2021 roku. Rynek reaguje na nadwyżkę podaży oraz oznaki słabnącego popytu. Dodatkowym czynnikiem były sygnały o możliwym postępie w rozmowach pokojowych dotyczących Ukrainy.
Po wprowadzeniu amerykańskich sankcji wobec Rosniefti i Łukoilu Brazylia, która wcześniej była dużym odbiorcą rosyjskiego oleju napędowego, gwałtownie ograniczyła jego zakupy.
Czytaj nas na Telegram i Sends