$ 43.42 € 50.35 zł 11.93
-14° Kijów -8° Warszawa +1° Waszyngton
„Batkiwszczyna” i pieniądze Werbyckiego: jak partia Tymoszenko stała się politycznym parasolem ochronnym dla byłego zastępcy prokuratora generalnego

„Batkiwszczyna” i pieniądze Werbyckiego: jak partia Tymoszenko stała się politycznym parasolem ochronnym dla byłego zastępcy prokuratora generalnego

16 stycznia 2026 14:03

Organy antykorupcyjne 13 stycznia przeprowadziły przeszukania w centralnym biurze partii „Batkiwszczyna” przy ulicy Turiwskiej w Kijowie. Czynności śledcze NABU i SAP trwały przez całą noc, a już rano liderce frakcji Julii Tymoszenko oficjalnie ogłoszono podejrzenie w sprawie dotyczącej propozycji udzielenia nienależnych korzyści deputowanym ludowym.

Sama Tymoszenko zaprzecza swojej winie, nazywając sprawę politycznym zleceniem oraz zemstą organów antykorupcyjnych za jej stanowisko wobec prób ograniczenia uprawnień NABU latem 2025 roku.

Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli środki łączności, dokumentację oraz środki pieniężne, które polityk określiła jako „osobiste oszczędności”. Przeszukanie przeprowadzono również w gabinecie jej zastępcy, Serhija Własenki, który w czasie czynności śledczych przebywał za granicą. Sam Własenko uznał to za nacisk na działalność tymczasowej komisji śledczej Rady Najwyższej, podczas gdy śledztwo podkreśla wyłącznie karny charakter postępowania.

Dowody śledztwa
 

Według wersji śledczych kluczowymi dowodami w sprawie są nagrania audio, na których kobiecy głos, podobny do głosu Julii Tymoszenko, omawia z deputowanymi ludowymi mechanizm regularnych wypłat w zamian za lojalność podczas głosowań w Radzie Najwyższej.

Chodzi o wypłaty w wysokości około 10 tysięcy dolarów za dwie sesje parlamentarne. Celem, według danych NABU, było utworzenie kontrolowanej grupy deputowanych wewnątrz monowiększości „Sługi Narodu”, aby wpływać na kluczowe głosowania oraz decyzje kadrowe.

Negocjacje miały być prowadzone za pośrednictwem komunikatora Signal. Zatrzymanie nastąpiło tego samego wieczoru, kiedy, według informacji śledczych, miał zostać przekazany kolejny transz w wysokości 40 tysięcy dolarów.


Ślad prokuratorski: rola Dmytra Werbyckiego
 

W tej sprawie niespodziewanie pojawia się jeszcze jeden istotny figurant — były zastępca prokuratora generalnego Dmytro Werbycki. Z informacji źródeł UA.NEWS wynika, że to właśnie on mógł być jednym z finansowych donorów schematu przekupywania deputowanych.

Po odejściu z Biura Prokuratora Generalnego w związku z podejrzeniami o nielegalne wzbogacenie się Werbycki dołączył do odeskiej struktury partii „Batkiwszczyna” i, według rozmówców redakcji, przygotowywał się do kariery politycznej na szczeblu parlamentarnym.

Istotną rolę w jego operacjach finansowych odgrywała bliska przyjaciółka Werbyckiego, Kristina Ilnycka. Stanęła ona na czele młodzieżowej organizacji partyjnej i, przypuszczalnie, mogła być zaangażowana w legalizację środków finansowych za pośrednictwem osób trzecich, w szczególności pieniądze miały być prane przy pomocy agenta eskortowego z Turcji.

Znamienne jest, że po ogłoszeniu Julii Tymoszenko podejrzenia Werbycki praktycznie zniknął z przestrzeni publicznej i powstrzymuje się od jakichkolwiek komentarzy.

Pieniądze Werbyckiego dla „Batkiwszczyny”
 

W Odesie Dmytro Werbycki prowadzi wspólną działalność gospodarczą z udziałem swojego siostrzeńca oraz rodziny nowego szefa miejskiej struktury partyjnej, Dmytra Żemana.

Firma nosi nazwę Sp. z o.o. „Baltic Auto Shipping Ukraina”. Na rok 2025 współwłaścicielami spółki są Jewhen Werbycki (siostrzeniec byłego prokuratora) oraz Tetiana Żeman — żona Dmytra Żemana.

Dyrektorem spółki jest Andrij Zajcew — osoba, która wcześniej pojawiała się w schemacie legalizacji środków Werbyckiego poprzez zakup samochodu o wartości 1,6 mln hrywien. Dochody spółki „Baltic Auto Shipping Ukraina”, działającej w branży transportowej oraz handlu częściami zamiennymi, mogą być wykorzystywane jako wspólny zasób finansowy na potrzeby działalności partyjnej oraz kampanii wyborczych.

Po co Werbyckiemu „Batkiwszczyna”
 

Wiadomo, że Werbycki nie wstąpił do odeskiej „Batkiwszczyny” samodzielnie — zintegrował z nią całą swoją rodzinę. Jego partnerka życiowa Kristina Ilnycka stanęła na czele młodzieżowej organizacji partii. Syn Ilnyckiej, Nikita, również aktywnie uczestniczy w wydarzeniach partyjnych.


Dlaczego Werbyckiego zwolniono z Biura Prokuratora Generalnego
 

Oficjalnym powodem odwołania Dmytra Werbyckiego ze stanowiska zastępcy prokuratora generalnego było „odejście na własną prośbę”. Tłem tej decyzji były dziennikarskie śledztwa, które wykazały rażącą rozbieżność między jego oficjalnymi dochodami a stylem życia.

Jednym z pierwszych ujawnionych przypadków było zamieszkiwanie w luksusowym osiedlu willowym „Konyk” pod Kijowem. Z dokumentów wynikało, że dom został zakupiony za 2 mln hrywien, podczas gdy jego wartość rynkowa szacowana była na ponad 18,5 mln hrywien. Transakcję formalnie przeprowadził siostrzeniec Werbyckiego, a sam były zastępca prokuratora generalnego był obecny przy podpisywaniu dokumentów.

Aktywa warte dziesiątki milionów i wnioski NAZK
 

Druga fala śledztw ujawniła jeszcze większą skalę aktywów. Sąsiednią rezydencję na tym samym osiedlu nabyła Kristina Ilnycka — również za 2 mln hrywien, przy rynkowej wartości około 48 mln hrywien.

Po ujawnieniu tych faktów Narodowa Agencja ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) przeprowadziła kontrolę i doszła do wniosku, że Dmytro Werbycki nabył nieuzasadnione aktywa o łącznej wartości 28,9 mln hrywien, których pochodzenie nie zostało potwierdzone legalnymi dochodami.

Dlaczego sprawa Werbyckiego „utknęła” w NABU
 

Szczególną uwagę zwraca brak aktywnych działań Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) w sprawie Werbyckiego. Aktywiści oraz media wprost wskazują na sabotaż ze strony detektywów: aktywa Werbyckiego są przepisywane na osoby trzecie, a śledczy odmawiają nawet podania numeru sprawy.

Być może wyjaśnienia należy szukać w przeszłości szefa NABU, Semena Krywonosa? W 2009 roku Semen Krywonos był agitorem Bloku Julii Tymoszenko (BJuT) i stał się figurantem sprawy dotyczącej przekupywania wyborców (otrzymywał i rozdawał pieniądze w zamian za głosy na Blok Julii Tymoszenko).

Wówczas Krywonosa uratowała ustawa amnestyjna, a później orzeczenie sądu w tajemniczy sposób zniknęło z rejestrów. Jest całkiem możliwe, że wieloletnia znajomość Krywonosa i Julii Tymoszenko dziś tworzy swoistą nietykalność dla nowego sponsora partii — Dmytra Werbyckiego.

Port w Odesie i „Raido Terminal”
 

Równolegle Werbycki, już bez oficjalnego stanowiska, zachował wpływ na procesy logistyczne w obwodzie odeskim. Centralnym elementem tego schematu jest prawdopodobnie spółka Raido Terminal, działająca w państwowym porcie Piwdennyj.

Firma zatrudniająca zaledwie dwóch pracowników wykazała obrót w wysokości 180 mln hrywien w 2023 roku oraz ponad 312 mln hrywien w ciągu 10 miesięcy 2024 roku. Za spółką stoją Dmytro Werbycki oraz jego były przełożony Andrij Kostin, natomiast operacyjne zarządzanie sprawuje ich wspólny kum — adwokat Ołeksandr Kozłow.

To właśnie przez tę strukturę przepływają strumienie finansowe portu, które — według wersji dziennikarzy śledczych — trafiają do kieszeni powiązanych osób.

Podwójne standardy
 

Julia Tymoszenko publicznie w parlamencie ogłosiła utworzenie Koalicji Jedności Narodowej. Wezwała siły polityczne do porozumienia w imię zakończenia wojny, odbudowy kraju oraz walki z korupcją. Równolegle podpisywane są memoranda z ruchem #SaveFOP — z deklaracjami obrony małego biznesu oraz sprzeciwu wobec presji podatkowej.

Znamienne jest, że to właśnie to środowisko polityczne stało się komfortowe dla Dmytra Werbyckiego, którego majątek Narodowa Agencja ds. Zapobiegania Korupcji uznała za nieuzasadniony w kwocie przekraczającej 29 milionów hrywien.

Przypomnijmy, że dziennikarze UA.News skierowali oficjalne zapytanie do przewodniczącej partii politycznej „Ogólnoukraińskie Zjednoczenie «Batkiwszczyna»”, Julii Tymoszenko. Od ponad roku oczekujemy jednak na potwierdzenie bądź zaprzeczenie tych informacji.

Czytaj nas na Telegram i Sends