Ludzie Mindicha: nagrania z Shefiro i Umerowem oraz tajemniczy partner biznesowy Ihor Czerwonenko
29 kwietnia 2026 19:00Pół roku temu detektywi z Narodowego Biura Antykorupcyjnego oraz Specjalistycznej Prokuratury Antykorupcyjnej poinformowali o ujawnieniu przypadków kradzieży na wielką skalę w sektorze energetycznym w wyniku operacji „Midas”.
Sprawę nazwano również „Mindichgate”, ponieważ opublikowano nagrania z podsłuchów w mieszkaniu organizatora tego procederu korupcyjnego – Timura Mindicha, biznesmena i bliskiego przyjaciela prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Pół roku później wydawnictwo „Ukrainska Prawda” opublikowało fragmenty nowej serii udokumentowanych rozmów, które mogą znacznie poszerzyć krąg podejrzanych w tej sprawie, a także częściowo odpowiadają na pytanie: czy prezydent Zełenski wiedział o istnieniu największego schematu korupcyjnego w historii Ukrainy?
O nowych doniesieniach dotyczących „Mindichgate”, a także o innych partnerstwach biznesowych Timura Mindicha, które jak dotąd pozostają poza zasięgiem mediów — więcej w przeglądzie UA.News.

Dlaczego nowa seria „Mindichgate” jest ważna
Schemat korupcyjny, który ujawniły NABU i SAP, pozwalał czołowym korupcjonistom na uzyskanie 100 mln dolarów „łapówek” za pośrednictwem Narodowej Spółki „Energoatom”. Dalsze śledztwo wykazało, że „macki” korupcji mogły obejmować również inne strategiczne obszary, w szczególności sektor obronny.
Wymieniono ponad 10 podejrzanych, wśród których znaleźli się menedżerowie „Energoatomu”, finansiści z „back office”, przez których przechodziły skradzione środki, oraz czołowi urzędnicy państwowi, na przykład były minister energii German Haluszenko i były wicepremier Oleksij Czernyshow. W sprawie pojawił się również były szef Biura Prezydenta Andrij Jermak.
Biznesmen Timur Mindich, który w nagraniach figurował jako „Carlson”, oraz jego finansista Aleksander Cukerman („Sugarman”) zdążyli wyjechać do Izraela. Zostali jednak aresztowani zaocznie i ogłoszono ich poszukiwanie, a Biuro Prokuratora Generalnego skierowało do Izraela wniosek o ekstradycję podejrzanych na Ukrainę.
Nowa seria udokumentowanych rozmów, opublikowana przez dziennikarza UP Mykhajła Tkacza, wydaje się, że może znacznie poszerzyć krąg podejrzanych i związanych z nimi malwersacji. W szczególności w nagranych rozmowach może pojawiać się były szef Ministerstwa Obrony, a obecnie sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Rustem Umerow.
„Liczba osób, do których mogły trafić materiały śledztwa, stała się najwyraźniej tak duża, że w ostatnich dniach poszczególne fragmenty zaczęły wyciekać do sieci. Transkrypcje tych rozmów pozwalają zrozumieć, w jaki sposób powiązani są poszczególni bohaterowie, na co mają wpływ, jakimi kwestiami dotyczącymi funkcjonowania kraju się zajmują i, co najważniejsze, dlaczego operacja Midas to nie tylko Mindich i Cukerman. „To wiele wpływowych osób powiązanych z władzą, a dokładniej z nadużywaniem jej” – skomentował transkrypcję Mykhailo Tkach.
Według danych UP rozmowy zostały zarejestrowane w mieszkaniu Timura Mindicha latem 2025 roku. NABU na razie nie skomentowało opublikowanych materiałów.

Kaucja za Czernyszowa i spółdzielnia „Dynastia”
W jednym z fragmentów transkrypcji z możliwej rozmowy Timura Mindicha i byłego doradcy prezydenta Serhija Shefira mowa jest o komplikacjach związanych z wpłaceniem kaucji za byłego wicepremiera Oleksija Czernyszowa. Rzecz w tym, że sąd ustalił dla niego kaucję w wysokości 120 mln UAH, ale legalne pozyskanie takich środków było problematyczne. Kaucję wpłacono jednak w różnych częściach i w różnych dniach. Później dziennikarze odkryli, że największą część środków (66 mln UAH) wpłacono za pośrednictwem firmy specjalizującej się w hurtowym handlu częściami samochodowymi. Chociaż w samej firmie nic nie wiedzieli o wpłaceniu kaucji za wysokiego rangą urzędnika.
Wydawnictwo UP przypuszcza, że Timur Mindich mógł się troszczyć o to, by Czernyszow nie trafił do aresztu śledczego, ponieważ ten jest powiązany z budową posiadłości w tak zwanej spółdzielni „Dynastia”. Zaznaczono, że budowa posiadłości trwała w latach 2022 oraz 2023–2024 i miała zakończyć się w 2025 roku. Jak wynika z materiałów śledztwa, Czernyszow mógł nadal zajmować się budową nawet po tym, jak otrzymał pierwsze zarzuty od NABU i SAP w czerwcu ubiegłego roku.
W opublikowanych fragmentach transkrypcji mowa jest o przebiegu budowy, kosztorysach, a także podane są nazwiska właścicieli, w szczególności „Andrij” i „Wowa”.

Na podstawie nowych udokumentowanych rozmów wydawnictwo stawia kilka ważnych pytań:
„Czy rzeczywiście chodzi o domy prezydenta Zełenskiego i Andrieja Jermaka, którzy, jak się wydaje, mogli stać się sąsiadami Czernyszowa i Mindicza? Dlaczego postanowiono nazwać to wszystko spółdzielnią „Dynastia”? Skąd Timur Mindicz wziął środki na budowę posiadłości i czy mogły to być środki z ukraińskiego sektora energetycznego, o którego defraudację podejrzewa się między innymi Timura Mindicza, czy też z sektora obronnego?”.

Umerow i kontrakty „Fire Point”
W nowych transkrypcjach odnotowano również prawdopodobną rozmowę Timura Mindicha z Rustemem Umerowem, który w tamtym czasie stał na czele Ministerstwa Obrony. W nagraniach omawiano ewentualną nominację Umerowa na ambasadora w USA, a ówczesnego premiera Denisa Szmygala – na ministra obrony.
Na nagraniach Mindicz skarżył się Umerowowi na brak finansowania państwowego dla firmy „Fire Point”, w szczególności chodziło o modele broni dalekiego zasięgu FP-1, FP-5 i FP-7. Ponadto udzielał „instrukcji” dotyczących sprzedaży udziałów w „Fire Point” inwestorom.
„Jak wynika z rozmowy, rozważana jest sprzedaż 33% udziałów w spółce za 600 mln, z czego 300 mln inwestor jest gotów zainwestować w rozwój firmy, a 300 mln to cash out, czyli pieniądze, które trafią bezpośrednio do akcjonariuszy, wśród których może znajdować się również Timur Mindicz” – skomentował transkrypcję Michaił Tkacz.
Jak wykazały liczne śledztwa dziennikarskie, Timur Mindicz może być jednym z beneficjentów tej firmy produkującej broń.
Sam Mindicz nie wypowiedział się jeszcze publicznie na temat nowo opublikowanych transkrypcji. W służbie prasowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego oświadczono, że nie komentuje się fragmentów tekstów, których autentyczność nie została potwierdzona.
Jednocześnie na te nagrania zareagowała Rada Najwyższa. Przewodniczący parlamentarnej tymczasowej komisji śledczej (TSK) Oleksij Honczarenko wezwał byłego doradcę prezydenta Serhija Szewira, a także sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego Rustema Umerowa na posiedzenie komisji w celu złożenia zeznań w sprawie „Midas” w dniu 13 maja.

Kolejny, prawdopodobny partner biznesowy Mindicha — Ihor Czerwonenko
Ukraińskie media stopniowo identyfikują również krąg osób, które prowadziły interesy z Timurą Mindiczem, ale nie afiszowały się z tym publicznie. W szczególności u Mindicza odkryto jeszcze jednego znaczącego partnera biznesowego – właściciela sieci aptek „Apteka Dobry Dzień” Igora Czerwonienko.
Jak dowiedział się UA.News z własnych źródeł, Mindicz posiada udziały w biznesie farmaceutycznym Czerwonienki, co łączy jednego z najbardziej wpływowych „szarych” biznesmenów w kraju z kluczowym graczem na ściśle regulowanym rynku farmaceutycznym.

Partnerstwo to prawdopodobnie wykracza poza ramy biznesu: źródła twierdzą, że Ihor Czerwonienko, który jest beneficjentem końcowym jednej z największych sieci aptek (a także młodszym bratem byłego ministra Jewhena Czerwonienki), 19 września 2025 r. odwiedził Izrael, aby osobiście złożyć Mindiczowi życzenia urodzinowe.

Według informacji z źródeł wewnętrznych Timur Mindicz nie przypadkowo wkroczył do branży farmaceutycznej Czernowenki. Pojawił się w trudnym momencie, kiedy brat Igora Czernowenki, Jewgienij, potrzebował pomocy w rozwiązaniu problemu. A mianowicie, aby powstrzymać presję organów ścigania na biznes i usunąć go z list sankcyjnych.
Pośrednikiem w tej „umowie” miał być wpływowy rabin Rafael Rutman, który skontaktował braci Czerwonenków z Mindiczem. Prawdopodobnie właśnie w zamian za te „usługi” Mindicz otrzymał swój udział w grupie farmaceutycznej Igora Czerwonenki.
Kiedy dziennikarze UA.News zapytali wprost Igora Czerwonienkę o udział Mindicha w jego biznesie oraz o podróż do Izraela 19 września, jego obrona nazwała to „dyskredytacją”. Adwokatka Iryna Kostenko oświadczyła, że żadne z „zarzutów” nie odpowiada rzeczywistości.
Warto zauważyć, że krąg osób powiązanych z korupcyjnymi schematami Timura Mindicha się powiększa. W lutym 2026 roku dyrektor Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) Semen Krywonos oświadczył, że śledztwo w sprawie „Mindichgate” trwa i w najbliższym czasie można spodziewać się nowych szczegółów dotyczących tego postępowania.
Czytaj także:
Miliardowe obroty i cieniowi beneficjenci: kto stoi za grupą „Apteki Dobry Dzień” Czernowenki
Po „Mindichgate”: Jermak jest chroniony przez ochronę państwową, a Czerwonienko nadal prowadzi interesy
Listy „Mindichgate” się wydłużają: czy znajdzie się na nich Ihor Czerwonienko