Jak wojna Rosji przeciwko Ukrainie wpłynęła na cybersport: szczery wywiad z kapitanem ukraińskiej drużyny cybernetycznej LeoGaming

Jak wojna Rosji przeciwko Ukrainie wpłynęła na cybersport: szczery wywiad z kapitanem ukraińskiej drużyny cybernetycznej LeoGaming

13 maja 2022 14:07

Opuszczone turnieje, przerwane treningi i ciągła groźba ostrzału – to nowa rzeczywistość dla ukraińskich cybersportowców. W rozmowie z UA.NEWS kapitan ukraińskiej drużyny cybersportowej LeoGaming z CS:GO, Serhii «Mur» Hres opowiedział, jak agresja Federacji Rosyjskiej na pełną skalę wpłynęła na kondycję graczy i sukces drużyny , a także poinformował o wsparciu międzynarodowej społeczności cybersportowej, zastąpieniu rosyjskich graczy i planach na 2022 r.



Cybersport pozycjonował się poza polityką, ale nowa fala rosyjskiej agresji na Ukrainę spowodowała zmiany. Obecnie organizatorzy turniejów międzynarodowych eliminują rosyjskie drużyny i przerywają współpracę z uczestnikami rynku z Rosji. Jak Leogaming przetrwała wybuch wojny na pełną skalę, jak wpłynęła ona na stan psychiczny graczy i sukcesy całej drużyny? 

Serhii Hres: Z psychologicznego punktu widzenia każdy ukraiński członek naszego zespołu bardzo ciężko przeżył początek wojny. Od 24 lutego chłopaki nie byli w grze przez około miesiąc, w ogóle nie było na to czasu. Każdy zajmował się swoimi sprawami, próbując zrozumieć, co wydarzy się jutro. Oglądasz wiadomości, te wszystkie straszne filmy z atakami rakietowymi - to przyprawia o gęsią skórkę. Trzy dni później otwierasz newsa - na Obolonie pojawia się desant. I myślisz, co będzie dalej, jak żyć. Dlatego trudno było się na czymkolwiek skupić, panowało poczucie zagubienia.

Otrzymaliśmy wsparcie od naszych zagranicznych kolegów. Amir (Abdulmedzhidov, były gracz Leogaming - red.) z Rosji poparł nas i potępił rosyjską agresję, Fenny z Estonii (gracz Leogaming Adrian Korolev -red.) również wyraził solidarność.

Jak międzynarodowa społeczność cybersportowa zareagowała na wojnę na Ukrainie?

Serhii Hres: Cały świat potępił działania Federacji Rosyjskiej. Szczególny szacunek należy się braciom Polakom, którzy publikują wiele informacji o sytuacji na Ukrainie, wspierają nas, zbierają fundusze dla uchodźców ukraińskich, organizują zakwaterowanie i pomagają z żywnością.

Istnieją przykłady silnego wsparcia ze strony społeczności cybersportu. Na przykład, polska organizacja Kinguin gościła w swojej bazie cybersportowej w Polsce Iska (ukraiński cybersportowiec Yaroslav Isakov - red.), ukraińskiego gracza, który wcześniej grał dla brytyjskiej drużyny Into The Breach. Dali mu komputer, miejsce do życia i gry, przygarnęli go. Dziękujemy Polakom za gościnność i pomoc w tym trudnym czasie.



Obecnie w wielu miastach w kraju nadal trwają intensywne ostrzały, częste naloty oraz przerwy w dostawie prądu i łączności. Jak ta niestabilna sytuacja wpłynęła na techniczną stronę działalności zespołu? Co się zmieniło w treningu drużyny i przygotowaniach do turniejów?

Serhii Hres: Coraz trudniej jest organizować treningi. Wielu graczy narzekało na brak światła lub Internetu. A więc Rosjanie coś uszkodzili, w coś uderzyli. Po prostu z powodu ostrzału odpada jeden dzień treningu, bo rosjanie nie mogą się uspokoić.

Czy Leogaming musiało zrezygnować z jakichś turniejów?

Serhii Hres: Przed rozpoczęciem wojny na pełną skalę graliśmy w ESEA League Advanced, ale z powodu działań wojennych nie udało nam się ukończyć tego turnieju. Nie mogliśmy również zagrać w turnieju Ligi Phonex, w którym jakoś udało nam się zagrać i zajęliśmy drugie miejsce. Zespół mógł oczywiście zrezygnować z tego turnieju, ale już we wczesnej fazie zdecydowaliśmy, że nie pozwolimy, aby ta okazja przepadła, a lepiej zbierzemy się razem i zagramy.

Z powodu wojny Leogaming ominęło wiele różnych turniejów kwalifikacyjnych, w tym turniej Major. Mamy jednak jeszcze pół roku na treningi i przygotowanie się do kolejnych turniejów.

W marcu zespół Leogaming postanowił odnowić swój skład i pożegnał się z rosyjskimi graczami. Do drużyny dołączyli Mykhailo «Malkiss» Shulga i Ihor «fobeN» Dotsenko, którzy zastąpili Amira «eightz999» Abdulmedzhidova i Oleksiia «Maha» Mahinicha. Proszę nam powiedzieć, jak te zmiany wpłynęły na zespół? Jak przebiega proces adaptacji nowych graczy?

Serhii Hres: Z Mishą i Ihorem znamy się od dawna. Nie było nam trudno grać razem, bo wcześniej często graliśmy razem na różnych ukraińskich turniejach, graliśmy w Mistrzostwach Ukrainy i w takim mikście doszliśmy do finału. Dlatego adaptacja przebiega dobrze, atmosfera jest bojowa, jesteśmy gotowi pokazać, na co stać Ukrainę.

Jak zmiany wpłynęły na styl gry i taktykę zespołu?

Serhii Hres: Misha Malkiss jest snajperem w naszej drużynie. Zawsze odgrywa on ważną rolę w globalnym komponencie gry. W niektórych momentach musimy coś pod niego zmienić, aby czuł się komfortowo. Ihor fobeN w przeszłości odgrywał w zespole rolę pierwszego respondenta - entry - rolę, którą ja odgrywam w Leogaming.

Musieliśmy więc nieco zamienić się rolami, dokonać kilku rotacji, zmienić niektóre pozycje - powiedziałbym, że nie są to duże zmiany. Potrzebujemy jeszcze trochę czasu, dobrze wytrenujemy pięć map, a potem ruszymy do walki.



Nowy skład Leogaming ma już za sobą kilka udanych występów, m.in. zajęcie drugiego miejsca w europejskim turnieju Phoenix League oraz pokonanie w nowym sezonie ESEA League drużyny HONORIS, w której grają legendy polskiego Counter-Strike'a - Neo i Taz. Oznacza to, że drużyna już zgrała?

Serhii Hres: Nie będę mówił, że już się zgraliśmy, bo jest wiele momentów, które trzeba korygować.

Jeśli chodzi o pokonanie HONORIS, to legendy polskiego CS Neo i Taz są dla nas wygodnymi przeciwnikami. Powiedziałbym, że grają w nieco przestarzałego Counter-Strike'a. Dwa mecze wystarczyły, żebym zrozumiał, jak grają, przygotował się do konfrontacji, ułożył plan gry. HONORIS jest wprawdzie łatwym przeciwnikiem pod względem gry, ale ponieważ grają dla nich doświadczeni sportowcy, w małych lokalnych sytuacjach podejmują dużo lepsze decyzje niż my. W końcu jednak wygraliśmy.

Drużyna Leogaming zakończyła swój czterdziesty sezon w turnieju ESEA League (Advanced) na osiemdziesiątej pozycji. Czego można się spodziewać po czterdziestym pierwszym sezonie ESEA Ligi?

Serhii Hres: Mając dwóch nowych graczy (a to 40% zmienionej drużyny), musimy zbudować zupełnie nową strukturę gry i zrozumieć, co powinno się wydarzyć. Nowe chłopaki muszą zrozumieć logikę kapitana, a kapitan musi zrozumieć logikę graczy - to znaczy, że musimy dojść do konsensusu w ramach gry.

Skupiamy się więc na jakości naszej gry, a nie na konkretnym miejscu w konkretnym turnieju. Oczywiście, chcemy polepszyć nasze wyniki.

Obiektywnie rzecz biorąc, zamierzamy przynajmniej utrzymać się w tym sezonie, zdobyć doświadczenie w walce z silnymi drużynami, poprawić błędy z tego sezonu i w przyszłym sezonie pokazać w pełni przygotowany materiał na tych sześciu mapach.

Proszę nam powiedzieć, w jakich turniejach Leogaming planuje wziąć udział w tym roku?

Serhii Hres: Nie ma jeszcze wystarczająco dużo czasu, aby wytrenować mapy, grać na różnych pozycjach tak dobrze w tak krótkim czasie, aby mówić o wejściu do play-offów ESEA League, czy dostaniu się do najwyższej ligi - ESL Challenger.