Polscy archeolodzy odkryli nieznaną dotąd twierdzę z czasów Hetmańszczyzny
W powiecie chełmskim we wschodniej Polsce archeolodzy odkryli pozostałości potężnej twierdzy bastionowej z XVII–XVIII wieku, która wcześniej nie figurowała w rejestrach. Budowla o powierzchni 1,5 hektara ma charakterystyczny dla wczesnej inżynierii wojskowej prostokątny kształt z czterema narożnymi występami, umożliwiającymi eliminację martwych pól podczas obrony.
Informuje o tym Heritage Daily.

Odkrycie daje nowe zrozumienie tego, w jaki sposób umacniano granice Rzeczypospolitej w epoce powstań kozackich, potopu szwedzkiego oraz starć zbrojnych z rosją.
Badania archeologiczne potwierdziły, że konstrukcja twierdzy odpowiada zasadom opracowanym przez francuskiego inżyniera Sébastiena de Vaubana, który wprowadził system bastionów do skutecznego odpierania ataków. Obecnie najlepiej zachowała się północno-zachodnia część wałów o wysokości około dwóch metrów. Źródła historyczne, w tym austriacka mapa wojskowa „Galicja Zachodnia” z lat 1801–1804, oznaczają ten obiekt już jako ruiny, co wskazuje na zniszczenie umocnień pod koniec XVIII wieku.
Odnaleziony zabytek stanowi unikatowe świadectwo taktyki obronnej z czasów Hetmańszczyzny oraz okresu upadku Rzeczypospolitej. Naukowcy planują kontynuować wykopaliska w celu odnalezienia artefaktów, które pomogą dokładniej datować obiekt oraz ustalić okoliczności jego zniszczenia. Odkrycie to podkreśla znaczenie przygranicznych fortyfikacji w systemie bezpieczeństwa ówczesnej Europy oraz poszerza wiedzę o architekturze militarnej regionu.
Archeolodzy odkryli także pochówek z epoki wikingów zawierający pozostałości tarczy oraz kilka grobów podczas wcześniejszych prac związanych z budową domu w Oslo.
Analiza szczątków kostnych dawnych psów i koni wykazała, że przybyły one z kontynentu. Wcześniej sądzono, że skandynawscy najeźdźcy kradli je w brytyjskich wioskach. Do takich wniosków doszli naukowcy po zbadaniu kości z kurhanu w Heath Wood w Derby.
Czytaj nas na Telegram i Sends