Zdjęcia: Opublikowano umowę Stoliara i Mykytasia
21 sierpnia serwis ZN.UA opublikował treść umowy pomiędzy Wadymem Stoliarem a Maksymem Mykytasiem, która według mediów stała się podstawą sprawy „Femida”. Dokument przewidywał wspólny biznes z równym podziałem projektów i zysków, a strony sformalizowały w nim wielomilionowe inwestycje i pożyczki.
ZN.UA uzyskało z własnych źródeł tekst owej „nieformalnej” umowy (tzw. ponjatijnej ugody) pomiędzy Wadymem Stoliarem a Maksymem Mykytasiem, która legła u podstaw głośnej sprawy NABU i SAP „Femida”. Na pierwszy rzut oka są to zwykłe uzgodnienia biznesowe między dwoma partnerami, którzy dzielą wpływy, udziały, przyszłe inwestycje oraz zyski. Sęk w tym, że wszystkie „projekty” przewidziane w ramach tej współpracy miały być realizowane z naruszeniem prawa, przy wykorzystaniu wpływów na sędziów, notariuszy, urzędników itp. Stoliar i Mykytas dosłownie umawiali się na biznes zbudowany na przestępczym fundamencie. Według informacji ZN.UA sporne kwestie dotyczące tej konkretnej umowy były omawiane na Bankowej (w Biurze Prezydenta) jeszcze wiosną i latem tego roku.
To, że chodzi dokładnie o ten dokument, potwierdzają dwa epizody z „załączników” do umowy, które śledztwo już ujawniło: przywrócenie Mykytasiowi prawa własności do działki pod zdemontowanym korpusem nr 4 zakładów „Arsenał” (ul. Kniazów Ostrogskich 8) oraz pomieszczeń dawnej centrali „Ukrbudu” (ul. Jewhena Czykalenki 25).
Sam dokument czyta się raczej jak statut wspólnego przedsiębiorstwa niż jak umowę między figurantami postępowania karnego. W preambule Stoliar („Strona 1”) i Mykytas („Strona 2”) ustalają: wszystkie projekty wymienione w umowie należą do nich w równych częściach — po 50%. Po równo dzielą się także wysiłkami przy ich realizacji oraz, co najważniejsze, przyszłym zyskiem ze sprzedaży lub innego wykorzystania aktywów. Wszelkie decyzje dotyczące majątku, praw korporacyjnych, nieruchomości czy sprzętu wchodzących w zakres porozumienia strony zobowiązały się podejmować wyłącznie wspólnie.
W równym stopniu dzielone jest również finansowanie nowych projektów: jeśli jeden z partnerów inwestuje w projekt własne środki jednoosobowo, drugi jest zobowiązany zrekompensować połowę wydatków. Niemniej jednak każdy przyszły projekt wymaga wcześniejszego uzgodnienia kwestii administracyjnych, gospodarczych i zarządczych.
Odrębnym i znaczącym punktem umowy jest „księgowość” partnerstwa na dzień jej podpisania. Z treści dokumentu wynika, że Stoliar na realizację wspólnych projektów wyłożył do tego momentu 1 423 947 dolarów, a także udzielił Mykytasiowi osobistej pożyczki na kwotę kolejnych 816 523 dolarów. Obie te sumy Mykytas w dokumencie uznaje i potwierdza. W odpowiedzi Mykytas deklaruje własne nakłady na projekty w wysokości 1 010 000 dolarów — tę cyfrę z kolei potwierdza Stoliar. Ponadto strony wspominają o pewnym „starym rozliczeniu” między sobą, którego bilans w momencie podpisania nie został jeszcze wyciągnięty i nie wszedł w podane kwoty: partnerzy umówili się na jego zakończenie i ustalenie ostatecznego zadłużenia do 1 marca 2025 roku.
Wpisana w umowie jest także swoista „sprawozdawczość”: począwszy od 1 listopada 2024 roku Mykytas miał co miesiąc, do 10. dnia kolejnego miesiąca, przedstawiać Stoliarowi raporty zarządcze z przebiegu projektów, a całą ewidencję przychodów i rozchodów prowadzić według zasady „Wpływ/Wydatek”.
Najbardziej „biznesową” częścią umowy wydaje się kolejność podziału pieniędzy ze sprzedaży lub realizacji projektów. Najpierw środki idą na pokrycie poniesionych już przez strony wydatków, proporcjonalnie do tego, kto ile zainwestował. Jeśli jeden partner sfinansował 70% kosztów, a drugi 30%, to zwrot pieniędzy następuje w tej samej proporcji, dopóki nakłady się nie zrównoważą. W drugiej kolejności środki przeznaczane są na finansowanie dalszej realizacji projektów. Dopiero w trzeciej kolejności to, co zostanie, dzielone jest między Stoliara i Mykytasia jako zysk: w gotówce lub w aktywach.
Źródło: ZN.UA
Zobacz także:
Transmisja na żywo: Wybór środka zapobiegawczego dla Mykytasia.
NABU ujawniło pierwsze szczegóły dotyczące rozpracowania grupy przestępczej w ramach operacji specjalnej „Forrest Gump”.
Przypomnijmy, że w Sense Banku trwają przeszukania w związku z antykorupcyjną akcją NABU i SAP.
NABU i SAP poinformowały o przeprowadzeniu operacji specjalnej mającej na celu wykrycie organizacji przestępczej, która według wstępnych ustaleń działała pod kierownictwem obecnego oraz byłego posła Ukrainy, przy udziale wysokich rangą urzędników Biura Prezydenta i innych osób.
W ramach antykorupcyjnej operacji „Forrest Gump” przeszukania trwają również u zastępczyni kierownika Biura Prezydenta Iryny Mudrej.
NABU i SAP opublikowały nagrania z podsłuchów uzyskane podczas akcji „Forrest Gump”.
Czytaj nas na Telegram i Sends