Jedna z największych rosyjskich rafinerii — Kirishinefteorgsintez — wstrzymała przerób ropy po ataku bezzałogowych statków powietrznych.
Według dostępnych informacji w wyniku uderzenia wyłączona została większość instalacji produkcyjnych. Przedsiębiorstwo odpowiadało za około 7% całkowitego przerobu ropy w Rosji.
Informuje o tym agencja Reuters.
Jak podaje agencja, zakład przerwał działalność we wtorek, 5 maja, po uderzeniach, które spowodowały uszkodzenia sprzętu oraz pożar na terenie rafinerii.
Źródła branżowe, które wypowiadały się anonimowo, poinformowały, że w wyniku ataku wyłączone zostały trzy z czterech instalacji pierwotnej destylacji ropy. Uszkodzeniu uległy również niektóre wtórne jednostki technologiczne.
Na ten moment nie da się oszacować terminu wznowienia pracy. Według rozmówców skala zniszczeń wymaga dodatkowej oceny.
Gubernator obwodu leningradzkiego wcześniej informował o pożarze w strefie przemysłowej Kiriszy. Spółka „Surgutnieftiegaz”, która kontroluje zakład, nie udzieliła dotąd komentarza.
Moce przerobowe rafinerii wynoszą około 20 mln ton ropy rocznie. W ostatnich latach zakład przetwarzał około 18 mln ton rocznie, co stanowi mniej więcej 7% całkowitego przerobu ropy w Rosji.
W obwodzie leningradzkim w Rosji wybuchł pożar w rafinerii w wyniku ataku dronów.
Przypomnijmy, że drony ponownie zaatakowały Tuapse, gdzie doszło do pożaru w rafinerii i w porcie.
W Tuapse po kolejnym ataku spadły moce produkcyjne rafinerii.
Mieszkańcy rosyjskiego Tuapse coraz częściej skarżą się na trudne warunki życia w mieście przyfrontowym. Niegdyś popularny kurort przekształcił się w obszar zagrożenia ekologicznego i ciągłego niebezpieczeństwa z powodu regularnych eksplozji w lokalnych obiektach przemysłowych.
W rosyjskim Tuapse podczas usuwania skutków wycieku produktów naftowych miejską plażę pokryto nową warstwą kamyków. Jednocześnie mieszkańcy i ekolodzy twierdzą, że w pobliżu wody nadal widoczne są pozostałości mazutu, a pełne oczyszczenie nie zostało przeprowadzone.