Rosja przerzuca okręty wojenne na Morze Śródziemne
Rosja przemieszcza okręty wojenne na Morze Śródziemne. Według rzecznika Marynarki Wojennej Sił Zbrojnych Ukrainy Dmytra Pletenczuka prawdopodobnie mogą one zmierzać do portów krajów afrykańskich.
Nie wyklucza się, że rosyjskie jednostki wejdą do portów w Libii lub syryjskim Tartusie. Pletenczuk zaznaczył, że FR wykorzystuje takie okręty do wspierania swoich interesów w regionie.
„Rosja nie ma najkrótszych tras, aby dostać się na Morze Śródziemne. Dlatego uważam, że mowa o obecności właśnie na Morzu Śródziemnym. Czyli Afryka. Jedno słowo, w zasadzie, które daje odpowiedź na te pytania. Ponieważ te okręty to faktycznie konwoje wojskowe. Wcześniej używali tych jednostek do tak zwanego «Syryjskiego Ekspresu». Teraz po prostu wracają na Morze Śródziemne, gdzie mają wiele interesów, omijając Europę. Po drodze nikt ich nie będzie blokować. Nigdzie nie można wpłynąć. Droga jest dosyć długa. Być może to jeden z powodów, dla których w składzie znajduje się tankowiec. Z drugiej strony, nie wiem dokładnie, w jakim celu wpływają tam akurat tankowce” — opowiedział Pletenczuk.
Wyraził przypuszczenie, że rosyjskie okręty mogą zawinąć do Libii oraz prawdopodobnie do Syrii, do portu Tartus.
Ogólnie, jak zauważył Pletenczuk, Rosja często stosuje praktykę manewrów w pobliżu wybrzeży państw NATO, w tym na Morzu Bałtyckim, gdzie szlaki handlowe i morskie ciągi komunikacyjne przebiegają tuż obok brzegów krajów NATO.
„Faktycznie (Rosja — red.) wyznacza swoją strefę interesów, demonstruje banderę, a czasami realizuje czysto praktyczne zadania. Czy jest w tym coś nowego? Nie. Jednak biorąc pod uwagę oświadczenia rosyjskiego kierownictwa pod adresem Zjednoczonego Królestwa, dotyczące możliwego przechwytywania statków handlowych na akwenach bliższych tak zwanej Federacji Rosyjskiej — oczywiście istnieje takie napięcie, dlatego tego typu wydarzenia są uważnie śledzone zarówno przez społeczeństwo, jak i przez wojskowych” — powiedział Pletenczuk.
Dodał, że taki monitoring odbywa się stale, z uwzględnieniem również zagrożeń hybrydowych, gdy do celów wywiadowczych i innych wykorzystywano statki cywilne.
O sprawach tych na antenie telewizyjnej poinformował rzecznik Marynarki Wojennej SZU Dmytro Pletenczuk, komentując oświadczenie Królewskiej Marynarki Wojennej Wielkiej Brytanii o obserwowaniu rosyjskich okrętów w kanale La Manche.
Zobacz także:
Okupanci ukrywają uszkodzone okręty Floty Czarnomorskiej w zatokach Sewastopola.
W nocy z 25 na 26 sierpnia 2026 roku pododdziały Sił Obrony Ukrainy poraziły obiekty rafinerii ropy naftowej ООО „Łukoil-Niżegorodnieftieorgsintiez” w mieście Kstowo w obwodzie niżnopowolskim Rosji.
Ukraińskie uderzenia od lipca wyeliminowały z użytku siedem z dziesięciu największych centrów logistycznych firmy Wildberries w Rosji — poinformowało Ministerstwo Obrony Ukrainy. W szczególności po ataku z 16 sierpnia wstrzymały pracę duże obiekty firmy w Domodiedowie oraz parku przemysłowym „Koledino”, przy czym ten ostatni miał powierzchnię około 250 tysięcy metrów kwadratowych.
W nocy z 25 na 26 sierpnia bezzałogowce ponownie zaatakowały centrum logistyczne Wildberries w Kotowsku w obwodzie tambowskim FR, po czym na obiekcie wybuchł pożar na dużą skalę. Według danych władz rosyjskich powierzchnia pożaru wynosiła co najmniej 40 tysięcy metrów kwadratowych, ranny został jeden pracownik.
Ukraińskie drony jednocześnie zaatakowały rafinerię Łukoilu oraz magazyn Wildberries w FR.
Czytaj nas na Telegram i Sends