$ 44.73 € 51.75 zł 12.02
+21° Kijów +23° Warszawa +31° Waszyngton

Rosja nasila rekrutację do armii w obliczu plotek o mobilizacji

Lew Shewtsow 14 sierpnia 2026 16:21
Rosja nasila rekrutację do armii w obliczu plotek o mobilizacji

W Rosji, państwie-agresorze, władze próbują uzupełniać szeregi armii żołnierzami kontraktowymi w obliczu znacznych strat w wojnie przeciwko Ukrainie oraz spowolnienia rekrutacji ochotniczej. Jednocześnie wśród Rosjan coraz częściej krążą pogłoski o możliwym ogłoszeniu nowej masowej mobilizacji, donosi The Guardian.

Według zachodnich szacunków straty rosyjskich sił zbrojnych wynoszą ponad 30 tysięcy zabitych i rannych miesięcznie. Ekspert Niemieckiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Bezpieczeństwa, Janis Kluge, obliczył, że Rosja rekrutuje obecnie około tysiąca żołnierzy dziennie. Według jego oceny większość rekrutów kierowana jest do uzupełnienia wyczerpanych oddziałów, a nie do zwiększania potencjału ofensywnego.

Po mobilizacji we wrześniu 2022 roku, kiedy Kreml powołał 300 tysięcy rezerwistów, władze unikały kolejnego zakrojonego na szeroką skalę poboru. Zamiast tego mężczyznom, przede wszystkim z uboższych regionów, oferowano wysokie wypłaty za podpisanie umowy oraz wynagrodzenia w ramach umów na czas nieokreślony. Według danych „The Guardian” od tego czasu Rosja pozyskała około 1,3 miliona żołnierzy kontraktowych.

Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.

Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew nazwał doniesienia o prawdopodobnej mobilizacji „bzdurą” i „kłamliwą prowokacją” Ukrainy. Jednocześnie dwaj rozmówcy gazety, zaznajomieni z dyskusjami w Moskwie, oświadczyli, że nie dysponują informacjami na temat decyzji Władimira Putina dotyczącej nowej masowej mobilizacji. Wysoki rangą zachodni urzędnik stwierdził również, że nie ma oznak podjęcia takiej decyzji.

Obrońca praw człowieka Aleksiej Tabalow, który stoi na czele organizacji pomagającej rosyjskim poborowym, poinformował o nasileniu przymusowych metod rekrutacji w regionach. Według niego mężczyzn zatrzymuje się na ulicach, zabiera z miejsc pracy lub wzywa na posterunki, a następnie przewozi do punktów rekrutacyjnych i nakłania do podpisania umów. Aktywiści informowali o podobnych przypadkach w obwodzie penzeńskim, w szczególności o groźbach postępowania karnego i pobiciach.

Władze nakładają znaczną część odpowiedzialności za realizację planów rekrutacyjnych na administracje regionalne. Oferują one wynagrodzenia zarówno żołnierzom podpisującym kontrakty, jak i osobom, które przyprowadzają kandydatów do służby. Według danych niezależnego rosyjskiego serwisu IStories regiony wypłaciły rekruterom co najmniej 7,7 miliarda rubli w ramach takich programów. Tabalow uważa, że jeśli obecny system nie zapewni wymaganej liczby osób, Kreml może stanąć przed wyborem formy mobilizacji — od masowego poboru po bardziej selektywne działania.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację