$ 38.05 € 41.2 zł 9.54
+3° Kijów +6° Warszawa +5° Waszyngton
rosja przetrzymuje 11 000 ukraińskich dzieci w «obozach reedukacyjnych». Co wiadomo na ten temat i ile dzieci zostało nielegalnie przeniesionych na terytorium kraju-agresora

rosja przetrzymuje 11 000 ukraińskich dzieci w «obozach reedukacyjnych». Co wiadomo na ten temat i ile dzieci zostało nielegalnie przeniesionych na terytorium kraju-agresora

21 listopada 2023 20:38

20 listopada brytyjskie Ministerstwo Obrony opublikowało informację, że 11 000 ukraińskich dzieci jest nielegalnie przetrzymywanych w tak zwanych «obozach reedukacyjnych» w rosji.

Jednak liczba nielegalnie zabranych dzieci w rosji jest znacznie wyższa. Są one przetrzymywane w takich «obozach», domach dziecka, a nawet adoptowane przez rosyjskie rodziny.

UA News zebrało informacje na temat nielegalnego wywożenia ukraińskich dzieci, ich «reedukacji» oraz kroków podjętych przez ukraińską i międzynarodową społeczność w celu sprowadzenia ich do domu.

Statystyki wojenne: ile ukraińskich dzieci zostało pozbawionych prawa do spokojnego dzieciństwa?

Podczas inwazji rosji na Ukrainę na pełną skalę, tysiące, a być może setki tysięcy dzieci zostało pozbawionych prawa do spokojnego dzieciństwa. Niestety, nie jest łatwo znaleźć jednoznaczne dane liczbowe.

Według ukraińskiej państwowej platformy «Dzieci wojny», na dzień 21 listopada 2023 r. co najmniej 19 546 dzieci zostało deportowanych lub przymusowo wysiedlonych przez agresora - rosję. Jednocześnie tylko 387 z nich powróciło do Ukrainy. Liczba ta jest dość niewielka w porównaniu z liczbą deportowanych dzieci.

Jednak według Krajowego Biura Informacyjnego, na podstawie informacji od strony rosyjskiej, od 24 lutego 2022 r. rosjanie nielegalnie deportowali 744 000 ukraińskich dzieci! Liczba ta jest 38 razy wyższa niż oficjalne dane dostarczone przez Ukrainę.

Parlament Europejski również przedstawia własne dane. Według jego danych liczba ukraińskich dzieci nielegalnie deportowanych do rosji może wynosić od 16 000 do 300 000. Jednocześnie posłowie uważają, że rosjanie zaczęli odbierać ukraińskie dzieci już w 2014 roku.

Brytyjski wywiad dostarcza również informacji o dzieciach, które są aktywnie «reedukowane» przez okupantów. Agencja zauważa, że około 11 000 osób jest przetrzymywanych w 43 obozach. Jednocześnie takie instytucje powstały na terenie całej Ukrainy.




20 listopada komisarz ukraińskiego parlamentu ds. praw człowieka Dmytro Lubinets przedstawił bardziej szczegółowe statystyki podczas spotkania z członkami Bundestagu.

Według niego, od początku inwazji na pełną skalę:

  • 510 dzieci zostało zabitych przez władze okupacyjne;

  • 1 143 dzieci zostało rannych;

  • 2 127 dzieci zaginęło;

  • 13 dzieci padło ofiarą przemocy seksualnej;

  • prawie 20 tysięcy dzieci zostało deportowanych lub przymusowo przeniesionych na terytorium federacji rosyjskiej przez okupantów.


Jak okupanci adoptują dzieci z Ukrainy

Obecnie okupanci uciekają się do innej nielegalnej praktyki - adopcji ukraińskich dzieci, które zostały deportowane z Ukrainy. Według Ukraińskiego Helsińskiego Związku Praw Człowieka, w ciągu ostatnich sześciu lat po raz pierwszy nastąpił znaczny wzrost liczby dzieci o ponad 2500. Wzrost ten nastąpił w szczególności kosztem ukraińskich dzieci.



Otwarte bazy danych dzieci do adopcji już opublikowały dane ze zdjęciami naszych dzieci, które znajdują się w tym banku dzieci.

Dzieci są adoptowane w całej rosji: w Moskwie, obwodzie moskiewskim, Woroneżu, Rostowie, a nawet na Syberii. Jednocześnie takie działania są wspierane przez rosyjskie władze. W szczególności rodzinom adoptującym ukraińskie dzieci obiecuje się znaczne płatności gotówkowe.

Tak zwana rosyjska komisarz ds. praw dziecka, Maria Lvova-Belova, stwierdziła, że ukraińskie dzieci nie są adoptowane, ale są «pod kuratelą i opieką». Obecnie 380 ukraińskich dzieci mieszka w rodzinach w 15 regionach rosji.

«Nie mamy żadnych adopcji. Mamy opiekę i kuratelę. Są to różne formy. Zasadniczo różnią się od siebie», - powiedziała.

Według niej adopcja ma miejsce, gdy dziecko «staje się dzieckiem krwi» dla nowej rodziny. W tym samym czasie opieka i kuratela to sytuacja, w której państwo powierza rodzinie «opiekę i wychowanie dziecka».

Można by uwierzyć w takie stwierdzenia rosyjskiego urzędnika. Gdyby nie jedno potężne «ale»: Lvova-Belova sama kiedyś «opiekowała się» chłopcem z okupowanego Mariupola.

Stało się to znane latem 2022 roku, kiedy sama Lvova-Belova mówiła o «adopcji dziecka z Mariupola».



Chłopiec nazywa się Pylyp Holovnya, ma 15 lat. Media wysunęły tezę, że był sierotą, ale nie było na to żadnego potwierdzenia.

Kiedy jednak doszło do spraw sądowych, rosyjska urzędniczka «zmieniła buty» i zaczęła twierdzić, że «przejęła opiekę» nad Pylypem. Ogólnie rzecz biorąc, jest tak samo jak teraz, jeśli chodzi o inne ukraińskie dzieci w rosyjskich rodzinach.

Powrót ukraińskich dzieci do domu

Oczywiście strona ukraińska nie siedzi bezczynnie. Upoważnieni urzędnicy i agencje podejmują wysiłki w celu powrotu ukraińskich dzieci do domu.

Ukraina pracuje obecnie nad nawiązaniem współpracy z innymi krajami i agencjami międzynarodowymi. W szczególności na międzynarodowej konferencji United for Justice. Zbrodnie wojenne przeciwko ukraińskim dzieciom, która odbyła się 21 listopada w Toronto, omówiono wprowadzenie nowych mechanizmów ułatwiających powrót ukraińskich dzieci.

Według prokuratora generalnego Andriya Kostina, Kanada wyraziła gotowość do przewodzenia koalicji krajów wraz z Ukrainą w celu ułatwienia powrotu ukraińskich dzieci.

«Na konferencji kanadyjska minister spraw zagranicznych Melanie Joly podkreśliła, że Kanada będzie współprzewodniczyć wraz z Ukrainą realizacji czwartego punktu Formuły Pokoju, poświęconego powrotowi wszystkich więźniów i deportowanych. Oświadczyła również, że Kanada jest gotowa przewodzić koalicji krajów wraz z Ukrainą w celu ułatwienia powrotu ukraińskich dzieci», - powiedział Kostin.

Prezydencka inicjatywa na rzecz powrotu dzieci, Bring Kids Back UA, wspierana przez wiele krajów, nadal działa.

W ramach tej inicjatywy 19 listopada do Ukrainy powrócił 18-letni Bohdan Yermokhin, mieszkaniec Mariupola. Bogdan przybył na Ukrainę w dniu swoich urodzin.

«Naszemu zespołowi udało się sprowadzić do domu Bohdana Yermokhina, ukraińskiego chłopca, który został wywieziony przez rosję z okupowanego Mariupola do regionu moskiewskiego. Stało się to w ramach realizacji zatwierdzonego planu działania prezydenta Ukrainy Volodymyra Zelenskyego Bring Kids Back UA. Dziś Bohdan skończył 18 lat», powiedział Andrii Yermak, szef Kancelarii Prezydenta.

Bohdan publicznie zaapelował do prezydenta Ukrainy Volodymyra Zelenskyego o pomoc w powrocie do Ukrainy. Następnie rosyjska rzecznik praw dziecka Maria Lvova-Belova oświadczyła, że powrót Yermokhina do Ukrainy został uzgodniony.

Ale sprawa nigdy nie ruszyła z miejsca. Na początku 2023 r. próbował wrócić do Ukrainy na własną rękę, ale został zatrzymany przez rosyjskie siły bezpieczeństwa na granicy z Białorusią. W listopadzie Ukrainiec został wezwany do rosyjskiego biura rekrutacji wojskowej.

Warto zauważyć, że w przypadku Bohdana Yermokhina, Lvova-Belova namówiła go na kolejną karę więzienia. Urzędniczka nie ukrywa, że to na jej polecenie Bohdan został «zawrócony» na granicy, ponieważ «chłopak jest niepełnoletni» i «jako osoba odpowiedzialna» «nie mogła na to pozwolić».

Lvova-Belova nie wzięła jednak pod uwagę, że w niektórych przypadkach dziecko w wieku 16-18 lat może opuścić terytorium rosji bez opieki osoby dorosłej. Ponadto rosyjskie ustawodawstwo nie przewiduje uregulowania procedury przekraczania granicy państwowej w ramach uprawnień Lvova-Belova.

Ponadto wyjazd chłopca z rosji był utrudniany przez jego nielegalnie wyznaczoną opiekunkę, byłą medyczkę rosyjskich sił zbrojnych w Czeczenii Irinę Rudnicką, oraz służbę graniczną FSB. Można zatem mówić o spisku Lvovej-Belovej, Rudnitskiej i FSB w celu utrudnienia repatriacji cywila, co stanowi odrębną zbrodnię wojenną.

Autorka: Dasha Sherstyuk