$ 43.17 € 50.86 zł 12.04
-6° Kijów 0° Warszawa +2° Waszyngton
Statystyka wojny: kiedy i dlaczego Ukraina ujawniała straty obrońców

Statystyka wojny: kiedy i dlaczego Ukraina ujawniała straty obrońców

05 lutego 2026 19:01

Ukraina straciła na polu bitwy 55 tysięcy poległych żołnierzy. Takie oficjalne dane, aktualne na luty 2026 roku, podał prezydent Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla francuskich mediów.

Głowa państwa nie po raz pierwszy decyduje się komentować wrażliwy temat strat ludzkich na froncie. Od początku pełnoskalowej inwazji federacji rosyjskiej ukraińskie władze kilkakrotnie podawały oficjalne dane, choć zazwyczaj w czasie działań wojennych strony starają się nie ujawniać liczby poległych żołnierzy.

Co tym razem było powodem ujawnienia strat Sił Obronnych Ukrainy? Na ile podane liczby korelują ze stratami okupantów oraz ich postępami na froncie? I jak oceniają tę sytuację ukraińscy eksperci wojskowi — w materiale UA.News.

image


Chronologia oficjalnych oświadczeń o stratach Ukrainy
 

W lutym 2024 roku prezydent Wołodymyr Zełenski po raz pierwszy publicznie ujawnił straty Sił Obronnych w czasie pełnoskalowej wojny. Stało się to podczas dużej konferencji prasowej w odpowiedzi na ataki informacyjne Kremla.

„W tej wojnie zginęło 31 tysięcy żołnierzy. Nie 300 tysięcy, nie 150 tysięcy, jak kłamie putin wraz ze swoim kłamliwym otoczeniem. Mimo to każda taka strata jest dla nas ogromną stratą” — powiedział prezydent.

Wyjaśnił wówczas, że nie może ujawnić liczby rannych i zaginionych wśród ukraińskich żołnierzy, ponieważ „rosja wiedziałaby wtedy, ilu ludzi zeszło z pola walki”. Zełenski zaznaczył, że są osoby uznawane za zaginione, ale „nie będzie manipulował tą liczbą, ponieważ ostatnia wymiana pokazała, że możemy się mylić”.

W grudniu 2024 roku pojawiła się nowa fala informacyjna dotycząca strat osobowych Sił Zbrojnych Ukrainy. Prezydent Zełenski poinformował wówczas o śmierci 43 tysięcy żołnierzy. Kolejne 370 tysięcy zostało rannych. Jednocześnie, według jego słów, około 50% rannych mogło wrócić do służby.

Niedługo wcześniej prezydent USA Donald Trump przedstawił własne dane, według których Ukraina straciła 400 tysięcy żołnierzy. Gospodarz Białego Domu oświadczył wówczas, że Ukraina powinna „natychmiast zawrzeć zawieszenie broni”, i wezwał Kijów oraz Moskwę do negocjacji.

5 lutego 2025 roku w wywiadzie dla brytyjskiego dziennikarza Piersa Morgana Zełenski poinformował, że od początku pełnoskalowej wojny zginęło 45,1 tysiąca ukraińskich obrońców, a około 390 tysięcy zostało rannych.

Kilka dni wcześniej, w styczniu 2025 roku, prezydent USA Donald Trump podał dane, według których w wojnie rosji przeciwko Ukrainie zginęło około miliona rosyjskich oraz 700 tysięcy ukraińskich żołnierzy. Ówczesny specjalny wysłannik prezydenta Trumpa, Keith Kellogg, stwierdził, że straty Ukrainy w wojnie z rosją przewyższają łączne straty Stanów Zjednoczonych w wojnach w Wietnamie i Korei.

W lutym 2026 roku Zełenski ogłosił, że potwierdzone straty Sił Obronnych Ukrainy od początku pełnoskalowej wojny wynoszą około 55 tysięcy poległych obrońców. Dokładna liczba zaginionych pozostaje nieznana.

„Oficjalnie liczba żołnierzy poległych na polu bitwy wynosi 55 000. Jednocześnie istnieje duża liczba osób, które Ukraina uznaje za zaginione bez wieści” — powiedział prezydent w wywiadzie dla France 2.

Jak zaznaczył Zełenski, oficjalne obliczenia strony ukraińskiej opierają się na potwierdzonych danych. Tymczasem zachodnie ośrodki analityczne, w tym amerykański CSIS, podają znacznie wyższe liczby — od 100 do 140 tysięcy poległych. Prezydent podkreślił, że różnice w ocenach wynikają z dużej liczby żołnierzy oficjalnie uznawanych za zaginionych, których los pozostaje na razie nieznany.

image


Analiza CSIS dotycząca strat w wojnie w Ukrainie
 

Niedawne badanie Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie (CSIS) wykazało, że rosja ponosi niezwykle wysoką cenę za minimalne osiągnięcia i traci status wielkiego mocarstwa.

„Od lutego 2022 roku rosyjskie wojska poniosły niemal 1,2 miliona strat — więcej niż jakiekolwiek inne wielkie państwo w jakiejkolwiek wojnie od czasów II wojny światowej” — czytamy w tekście opublikowanym 27 stycznia.

Zgodnie z tymi samymi danymi Ukraina straciła około 600 tysięcy żołnierzy zabitych, rannych lub uznanych za zaginionych.

Analitycy CSIS ocenili również, że w 2024 roku rosyjscy okupanci posuwali się naprzód średnio o 15–70 metrów dziennie podczas swoich największych ofensyw, co jest wolniejszym tempem niż w przypadku jakiejkolwiek dużej kampanii ofensywnej w jakiejkolwiek wojnie w ciągu ostatniego stulecia.

image


Warto zaznaczyć, że podawana przez CSIS liczba strat federacji rosyjskiej pokrywa się z danymi Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy. Według raportu z 4 lutego 2026 roku straty rosyjskiej armii od początku pełnoskalowej inwazji przekroczyły 1 milion 243 tysiące zabitych i rannych okupantów.

Komentarz analityka wojskowego
 

W czasie wojny strony zazwyczaj starają się nie ujawniać strat osobowych. Dotyczy to nie tylko wojny rosji przeciwko Ukrainie, ale również wielu innych konfliktów na świecie. Jak wyjaśnia Ołeksandr Kowalenko, wojskowo-polityczny analityk grupy „Informacyjny Sprzeciw”, takie dane mogą być wykorzystywane przez przeciwnika do operacji informacyjno-psychologicznych. Ekspert przypomniał, że w 2022 roku rosjanie, zawyżając dane o stratach, doprowadzili sytuację do absurdu.

image


„Przez niemal cały 2022 rok rosyjski Sztab Generalny oraz ten sam przedstawiciel ministerstwa obrony, Konaszenkow, w codziennych raportach o stratach ukraińskich Sił Obrony w sposób skrajnie przesadzony zawyżali swoje dane.

W praktyce doprowadzili się do takiego ślepego zaułka, że według ich oświadczeń straciliśmy lotnictwo w liczbie dwukrotnie większej, niż posiadaliśmy przed rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji oraz niż otrzymaliśmy od sojuszników. To samo dotyczyło czołgów i bojowych wozów opancerzonych.

Wyglądało to tak, jakby Ukraina miała jeden z największych na świecie potencjałów pod względem liczby czołgów, bojowych wozów opancerzonych i artylerii. To hiperboliczne kłamstwo zaczęło tak bardzo działać przeciwko samej rosji, że te raporty po prostu zniknęły. Obecnie ich nie ma.

Gdyby kontynuowali raportowanie w takim tempie, to na dzień dzisiejszy straty Ukrainy prawdopodobnie sięgałyby już 10 milionów żołnierzy oraz kilkudziesięciu tysięcy czołgów i tak dalej. Dlatego zamilkli. To pokazuje, jak temat strat zadziałał przeciwko samej federacji rosyjskiej” — wyjaśnia Kowalenko.

Analityk wojskowy podkreśla, że statystyki Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy w niemal wszystkich przypadkach są weryfikowane i potwierdzane. Na przykład zespoły OSINT oraz grupy monitorujące analizują straty sprzętu federacji rosyjskiej na podstawie materiałów wideo i zdjęć. Ich dane różnią się od statystyk Sztabu Generalnego mniej więcej dwu- lub dwuipółkrotnie na korzyść mniejszych liczb, ponieważ nie wszystkie nagrania i fotografie dokumentują rzeczywiste straty wzdłuż linii kontaktu, a także na tyłach przeciwnika, gdzie przeprowadzane są uderzenia na pojedyncze obiekty. W związku z tym jest to normalny, średni wskaźnik charakterystyczny dla trwającego konfliktu zbrojnego. Tym samym, podkreśla Kowalenko, dane Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy w pełni odpowiadają rzeczywistości. Analityk wojskowy zwraca również uwagę na ogromne straty rosyjskich okupantów w czołgach i sprzęcie opancerzonym:

„Po przejściu na prowadzenie działań bojowych głównie piechotą, bez wsparcia sprzętu pancernego… ich armia ponosi bardzo poważne straty. Obecnie walczą w większości piechotą. Z tego powodu rośnie u nich wskaźnik strat określanych jako ‘dwusetni’, czyli zabici. Czasami w ogólnych miesięcznych stratach odsetek zabitych sięga nawet 65%.

Na tle tej brutalnej dysproporcji prezydent Zełenski podał straty Sił Obrony Ukrainy, aby podkreślić realny kontrast pomiędzy liczbą poległych w Siłach Zbrojnych Ukrainy a skalą miesięcznych strat rosjan, nawet jeśli liczyć wyłącznie zabitych.

Bez wątpienia wpływa to na zdolność armii rosyjskiej do prowadzenia ofensywy z taką intensywnością i dynamiką, jakiej by sobie życzyli. Regularnie nie dotrzymują terminów wyznaczanych im na zajmowanie terytoriów Ukrainy. Tempo ich działań wyraźnie spada.

W styczniu 2026 roku okupanci zajęli 2,5 raza mniej terytorium niż w grudniu i listopadzie 2025 roku oraz w trakcie letniego okresu ofensywnego — w czerwcu, lipcu i sierpniu, licząc miesięcznie. Jednocześnie ich straty pozostały na średnim poziomie — około 32 tysięcy miesięcznie.

Obecnie zajmują mniej terytorium, ale tracą tyle samo żołnierzy co w ubiegłym roku. To właśnie pokazuje, że istnieje realna możliwość wyczerpania przeciwnika. W 2026 roku możemy osiągnąć zupełnie inne wskaźniki w zakresie eliminowania rosyjskich okupantów, w szczególności ich siły żywej.

Minister Mychajło Fedorow mówił, że powinniśmy postawić sobie cel — 50 tysięcy zabitych okupantów miesięcznie. Jeśli uda nam się osiągnąć lub choćby zbliżyć do tego poziomu, znacząco wpłynie to na deficyt zasobów ludzkich w armii federacji rosyjskiej. Z czasem te straty mogą stać się dla nich na tyle krytyczne, że nie będą w stanie nie tylko prowadzić ofensywy, ale nawet utrzymać obrony.”

Czytaj nas na Telegram i Sends