Hongkońskiej aktywistce Chow Hang-tung grozi do 10 lat więzienia
Hongkońska aktywistka Chow Hang-tung, która przebywa w areszcie od ponad pięciu lat, została uznana za winną wraz z działaczem związkowym Lee Cheuk-yanem i prawnikiem Albertem Ho. W tej sprawie Chow może otrzymać dodatkowo do 10 lat więzienia — wynika z artykułu The Japan Times.
Stanowisko sądu i obrony
Z treści orzeczenia sądu wynika, że sędziowie podkreślili, iż oskarżonych nie sądzono za ich poglądy polityczne ani przekonania. Oświadczyli również, że zarzuty nie dotyczyły demokracji, wydarzeń z 4 czerwca 1989 roku ani krytyki rządu centralnego.
Autor artykułu zaznacza, że Chow i inni członkowie Hongkońskiego Sojuszu publicznie posługiwali się wezwaniem do zakończenia dyktatury jednopartyjnej. W najnowszej sprawie aktywistka przyznała się do postawionego jej zarzutu, jednak powiedziała sądowi, że jej wypowiedzi nie były bezprawne. Stwierdziła, że standardy dobra i zła „zostały całkowicie odwrócone”, oraz przekonywała, że zakończenie dyktatury jednopartyjnej oznaczałoby zakończenie stanu, w którym partia stoi ponad prawem.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Oświadczenie o warunkach osadzenia
W 2021 roku, gdy władze Hongkongu zakazały czuwania upamiętniającego wydarzenia z 4 czerwca, Chow wezwała ludzi do zapalania świec w różnych częściach miasta. Za podżeganie związane z tym wezwaniem została skazana na 15 miesięcy więzienia.
W przeddzień wyroku w najnowszej sprawie Chow była przetrzymywana bez możliwości zwolnienia za kaucją w więzieniu Tai Lam. W oświadczeniu opisała nowe środki krępowania i transportowania więźniów: oprócz kajdanek, jak powiedziała, stosowane są kajdany na nogi, łańcuchy biodrowe i goleniowe. Aktywistka porównała takie traktowanie do prowadzenia więźniów „jak psów na łańcuchu”.
Chow zaznaczyła, że nie nazywa tego, czego doświadczyła, „prawdziwymi torturami”, lecz uważa, że przy opracowywaniu takich procedur nie bierze się pod uwagę komfortu i bólu więźniów. Według niej priorytetem systemu jest bezpieczeństwo, podczas gdy więźniowie nie mają głosu ani możliwości wpływania na warunki osadzenia.
Czytaj nas na Telegram i Sends