Autor Jerusalem Post rozważa humor i szofar w Rosz ha-Szana
W Izraelu Jerusalem Post opublikował esej Nathana Lopesa Cardozo o znaczeniu humoru, pokuty i dźwięku szofaru podczas Rosz ha-Szana. Autor przedstawia to święto jako czas, w którym człowiek ponownie stawia Boga w centrum życia, rozważa swoje czyny i prosi o przebaczenie.
Cardozo pisze, że pragnieniu pokuty może towarzyszyć świadomość własnych słabości i powrót do znanych błędów. Jego zdaniem humor pomaga nie tracić zdolności do pójścia naprzód, gdy człowiek styka się ze sprzecznościami i niezrozumiałością życia.
Humor i ludzkie dążenia
Autor nazywa humor sposobem na przetrwanie smutku i zaakceptowanie absurdalności ludzkiego istnienia. Zauważa, że ludzie często dążą do czegoś większego, niż pozwalają na to codzienne okoliczności, jednak stopniowo dostosowują się do rzeczywistości. Zdaniem Cardozo uświadomienie sobie rozdźwięku między dążeniami a rzeczywistością może pomóc zachować wewnętrzną wolność.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
W tekście Rosz ha-Szana jawi się jako okazja do krytycznego spojrzenia na ludzkie ambicje, w tym dążenie do pieniędzy, statusu, szacunku i majątku. Jednocześnie, jak pisze autor, tradycja żydowska nie wzywa do rozpaczy: przewiduje świąteczne posiłki, pieśni i uroczysty strój.
Szofar i granice języka
Cardozo poświęca szczególną uwagę szofarowi. W jego interpretacji dźwięk szofaru wyraża to, dla czego brakuje słów: jest to pierwotne wezwanie skierowane do Boga, którego istoty człowiek nie jest w stanie w pełni pojąć.
Autor porównuje również doświadczenie religijne z dziecięcym postrzeganiem baśni, gdzie możliwe jest niemożliwe. Uważa, że życie duchowe jest bardziej związane z drogą i dążeniem niż z ostatecznym osiągnięciem celu. Właśnie dlatego, pisze Cardozo, dźwięk szofaru może na chwilę połączyć powagę święta z nadzieją na możliwość niemożliwego.
Czytaj nas na Telegram i Sends