Burnham nie poprze limitu darowizn politycznych — The Guardian World
Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham zdecydował, że nie poprze poprawek do ustawy wyborczej, które przewidują ograniczenie kwoty pojedynczej darowizny politycznej od osoby fizycznej lub organizacji. Decyzja wywołała niezadowolenie aktywistów i posłów Partii Pracy, którzy opowiadają się za reformą finansowania partii, informuje The Guardian World.
Według rządowych źródeł gazety premier nie poprze tych poprawek, gdy projekt ustawy wróci w przyszłym tygodniu do Izby Gmin na końcowe etapy rozpatrywania. W maju Burnham napisał w liście do działacza na rzecz reformy wyborczej Seana Bowlera, że jego zdaniem limit darowizn mógłby wynosić około 500 tys. funtów.
Stanowisko związków zawodowych
Rezygnacja z poparcia dla ograniczenia nastąpiła po kampanii lobbingowej związków zawodowych popierających Partię Pracy. Twierdziły one, że proponowane zmiany mogą osłabić ich możliwość wpłacania środków na rzecz partii.
W ubiegłym miesiącu związek GMB zwrócił się do 80 posłów będących jego członkami, ostrzegając przed możliwymi znacznymi niezamierzonymi konsekwencjami takiego ograniczenia. GMB zaznaczył również, że związki zawodowe już podlegają ustawowym regulacjom dotyczącym wydatków politycznych, którym nie podlegają inne organizacje członkowskie.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Według rozmówców zaznajomionych z procesem limit darowizn nie jest priorytetem dla Burnhama, a rząd nie chce z tego powodu wchodzić w konflikt z największymi zwolennikami Partii Pracy.
Propozycje posłów
Posłanka Partii Pracy Stella Creasy zgłosiła poprawkę dotyczącą limitu darowizn politycznych. Początkowo przewidywała ona ograniczenie do 100 tys. funtów, lecz posłanka zamierza ją zmienić: ustanowić pułap 500 tys. funtów ze stopniowym obniżaniem, dopóki ministrowie nie określą ostatecznego poziomu.
Inny poseł Partii Pracy, Alex Sobel, zaproponował limit 1 mln funtów. Creasy stwierdziła, że duże darowizny umożliwiają milionerom wpływanie na brytyjską politykę. Dyrektor wykonawczy Electoral Reform Society Darren Hughes powiedział z kolei, że znaczne wpłaty podważają zaufanie do polityki, ponieważ opinia publiczna może pytać, czego darczyńcy oczekują w zamian za pieniądze.
Projekt ustawy przewiduje także obniżenie wieku wyborczego do 16 lat oraz zaostrzenie zasad dotyczących darowizn w celu przeciwdziałania zagranicznej ingerencji. Rząd już zapowiedział zamiar ograniczenia wpłat brytyjskich obywateli mieszkających za granicą do 100 tys. funtów.
Czytaj nas na Telegram i Sends