Białoruś po raz pierwszy od czterech lat sprzedała do USA swój potas — FT
Do Stanów Zjednoczonych zmierza pierwsza od czterech lat partia białoruskiego chlorku potasu o wolumenie 30 tysięcy ton. Statki pod banderą Wysp Marshalla, załadowany granulowanym nawozem przedsiębiorstwa „Biełaruśkalij”, opuścił 15 września rosyjski port Bronka, a jego przybycie do Nowego Orleanu spodziewane jest 14 października.
Wznowienie dostaw stało się możliwe po zniesieniu przez USA ograniczeń nałożonych na białoruski sektor potasowy w zamian za zwolnienie więźniów politycznych. Waszyngton wprowadził sankcje w 2021 roku w odpowiedzi na tłumienie protestów na Białorusi, jednak pod koniec 2025 roku rozpoczął ich stopniowe łagodzenie, a w marcu 2026 roku całkowicie zdjął restrykcje z koncernu „Biełaruśkalij”. Obecna dostawa stanowi jedynie niewielki ułamek w porównaniu z przedwojennymi wolumenami eksportu oraz ogólnym rocznym importem potasu do USA, z którego blisko 80% zapewnia Kanada.
Źródło: Financial Times.
Wcześniej samowolnie ogłoszony prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka oświadczył, że Mińsk nie dysponuje wolnymi wolumenami nawozów potasowych na rynki zachodnie. Jego słowa padły po tym, jak prezydent USA Donald Trump ogłosił prace nad „na dużą skalę umową” dotyczącą zakupu białoruskiego potasu po cenie niższej niż ta, którą Stany Zjednoczone płacą obecnie Kanadzie.
Departament Skarbu USA (Ministerstwo Finansów) przyznał ograniczone złagodzenie sankcji wobec trzech białoruskich firm zajmujących się produkcją potasu. Decyzja ta została podjęta po wypuszczeniu przez Białoruś więźniów politycznych.