Około 250 przedszkoli na północy Izraela nie ma pełnej ochrony — Jerusalem Post
Około 250 przedszkoli na północy Izraela rozpoczęło rok szkolny bez odpowiedniej ochrony, w tym bez standardowego bezpiecznego pomieszczenia w budynku lub w jego pobliżu. Poinformowano o tym w autorskiej kolumnie Jerusalem Post, która powołuje się na dane izraelskiego nadawcy publicznego KAN News.
Chodzi o placówki w społecznościach w pobliżu granicy z Libanem i aż po rejon Krayot niedaleko Hajfy. W materiale zaznaczono, że ze względu na krótki czas ostrzeżenia przed zagrożeniem dzieci muszą mieć możliwość dotarcia do schronu w ciągu kilku sekund.
Opóźnienie finansowania
Przewodniczący Rady Regionalnej Merom HaGalil Amit Sofer oświadczył, że ponad sześć miesięcy temu Ministerstwo Obrony Izraela poinformowało radę o zatwierdzeniu wniosków dotyczących zapewnienia ochrony. Jednocześnie obiecane finansowanie, jak powiedział, wciąż nie wpłynęło, choć rok szkolny już się rozpoczął.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Autorka kolumny podkreśla, że budowa obiektów ochronnych wymaga projektu inżynieryjnego, zatwierdzenia budżetu i przeprowadzenia przetargów. Jej zdaniem procesy te powinny rozpoczynać się kilka miesięcy przed początkiem roku szkolnego.
Koordynacja między resortami
Po 7 października w Izraelu utworzono Dyrekcję Tkuma, aby skoncentrować uprawnienia, finansowanie i realizację projektów w dotkniętych społecznościach zachodniego Negewu przy granicy ze Strefą Gazy. Na północy działa Dyrekcja Tnufa, którą włączono do struktury Tkuma i zapewniono jej odrębne etaty oraz wieloletni budżet.
W kolumnie stwierdzono, że problem nie polega na braku organu koordynującego, lecz na niedostatecznych uprawnieniach do szybkiego przejścia od zatwierdzenia do realizacji prac. Ochrona jednego przedszkola zależy od wymogów Dowództwa Obrony Cywilnej, budżetowania przez Ministerstwo Finansów, realizacji za pośrednictwem Ministerstwa Obrony oraz udziału lokalnej rady.