Były obrońca Ben Iroha nie chce stanąć na czele nigeryjskiej federacji piłkarskiej
Były obrońca reprezentacji Nigerii Ben Iroha oświadczył, że nie chce objąć stanowiska prezydenta Nigeryjskiej Federacji Piłkarskiej. W wywiadzie dla Premium Times Nigeria powiedział, że nie przyjąłby tej funkcji, nawet gdyby zaoferowano mu ją bez konieczności rywalizacji o nią, ponieważ nie byłby w stanie poradzić sobie z szeregiem zadań.
Kryzys w nigeryjskiej piłce nożnej
Wypowiedź Irohy padła w czasie dyskusji o reformach w nigeryjskiej piłce nożnej i apeli o włączanie byłych zawodników do kierownictwa federacji. Publikacja informuje, że delegacja FIFA i Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej odwiedziła Nigerię w poszukiwaniu wyjścia z kryzysu zarządzania piłką nożną.
Obawy o stan futbolu nasiliły się po tym, jak męska reprezentacja Nigerii nie zakwalifikowała się na mistrzostwa świata w 2026 roku. Iroha nazwał ten rezultat bardzo przykrym i stwierdził, że drużyna musi zrozumieć swoje problemy, uznać je i wrócić do pracy na boisku.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Zawodnicy i życie po karierze
Były piłkarz uważa, że współcześni nigeryjscy zawodnicy mają talent, jednak różnią się od jego pokolenia poziomem pasji do występów w reprezentacji narodowej. Jednocześnie podkreślił, że nie należy obwiniać obecnych sportowców, ponieważ jest to inne pokolenie.
Iroha doradził także młodym piłkarzom, aby z wyprzedzeniem przygotowywali się do zakończenia kariery. Jego zdaniem zawodnicy powinni słuchać doradców finansowych, kontrolować wydatki i inwestować pieniądze, w tym w nieruchomości. Sam opowiedział, że jeszcze przed zakończeniem występów zdecydował się zamieszkać w Dallas, kupił tam dom, a po futbolu zajął się biznesem związanym z częściami samochodowymi i samochodami.
Były obrońca wspomniał również o zgraniu składu reprezentacji Nigerii z 1994 roku. Według niego piłkarze spędzali ze sobą dużo czasu, wspierali się nawzajem i utrzymywali bliskie relacje poza meczami.
Czytaj nas na Telegram i Sends