Estonia wezwała chargé d’affaires Rosji w związku z incydentami z dronami w Lipsku
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Estonii wezwało chargé d’affaires Federacji Rosyjskiej — państwa-agresora — aby wyrazić stanowcze potępienie sierpniowych incydentów z dronami na lotnisku Lipsk/Halle w Niemczech. Niemieckie władze wiążą te incydenty z Rosją, informuje ERR News.
Reakcja Estonii
Minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna oświadczył, że zgodnie z potwierdzeniem niemieckich władz drony z materiałami wybuchowymi były przeznaczone do ataku na samolot transportowy zapewniający dostawy dla Ukrainy. Jego zdaniem świadczy to o gotowości Rosji do przeprowadzania ataków w Europie i poza nią.
Tsahkna nazwał te incydenty częścią niebezpiecznej serii rosyjskich prowokacji przeciwko Europie. Według niego celem Rosji jest sianie niepewności, osłabienie jedności zachodnich sojuszników i odwrócenie uwagi od wsparcia dla Ukrainy. Estonia poparła również środki zaradcze Niemiec, w tym dodatkowe sankcje Unii Europejskiej.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Trzy incydenty na lotnisku
Do incydentów doszło 4–5 sierpnia na lotnisku Lipsk/Halle, które ERR News nazywa ważnym węzłem logistycznym NATO dla dostaw pomocy wojskowej dla Ukrainy. W pierwszym przypadku dron z 800 gramami materiału wybuchowego Semtex znaleziono w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego An-124 po tym, jak dron uderzył w jego skrzydło. Materiał wybuchowy nie zdetonował.
W drugim przypadku transportowy Boeing 757 doznał niewielkich uszkodzeń po zderzeniu z dronem i został zmuszony do zmiany trasy na Hanower. Później na polu na zachód od lotniska znaleziono kolejny dron z 50 gramami materiału wybuchowego RDX.
Działania Niemiec
Według ERR News we wtorek niemieckie władze formalnie oskarżyły Rosję o udział w incydentach, nazywając je atakiem hybrydowym. Niemcy nakazały również zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Bonn i Rosyjskiego Domu w Berlinie. Rosja zaprzeczyła udziałowi i ostrzegła przed środkami odwetowymi, a UE ogłosiła plany wprowadzenia dodatkowych sankcji.
Czytaj nas na Telegram i Sends