Europoseł Mureșan ostrzegł przed dojściem skrajnej prawicy do władzy w Rumunii — Politico Europe
W Rumunii kandydat na stanowisko premiera i europoseł Siegfried Mureșan wezwał Partię Socjaldemokratyczną (PSD) do poparcia utworzenia nowego proeuropejskiego rządu. Oświadczył, że dalszy polityczny impas może otworzyć drogę do władzy siłom skrajnej prawicy.
Jak informuje Politico Europe, Mureșan planuje zwrócić się do PSD z prośbą o głosowanie za rządem do końca przyszłego tygodnia. Socjaldemokraci wcześniej odmówili poparcia jego gabinetu, oświadczając, że są gotowi głosować wyłącznie za rządem, w którego skład wejdą oni sami.
Stanowisko socjaldemokratów
Lider PSD Sorin Grindeanu nie wykluczył możliwości koalicji ze skrajnie prawicowym Sojuszem na rzecz Zjednoczenia Rumunów (AUR). Wcześniej PSD i AUR wspólnie głosowały za odwołaniem poprzedniego rządu. Mureșan wezwał kierownictwo europejskiej grupy socjaldemokratów S&D w Brukseli do wywarcia wpływu na rumuńską partię, uznając jej współpracę ze skrajną prawicą za niebezpieczny precedens dla UE.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Jednocześnie Grindeanu poinformował, że PSD może rozpocząć negocjacje z Mureșanem, jeśli zgodzi się on włączyć do programu rządowego dziesięć priorytetowych propozycji partii. Wśród nich są rozwój infrastruktury energetycznej, wzmocnienie obronności i bezpieczeństwa narodowego, reforma usług publicznych, a także inwestycje w edukację i ochronę zdrowia.
Możliwość przedterminowych wyborów
Jeśli parlament nie zatwierdzi proponowanego składu rządu i jego programu, prezydent Rumunii Nicușor Dan uzyska konstytucyjne prawo do zarządzenia przedterminowych wyborów. AUR stał się drugą co do wielkości partią w parlamencie po wyborach w 2024 roku, a obecnie, według Mureșana, ma około 35% poparcia wobec 21% dla jego Partii Narodowo-Liberalnej (PNL).
Mureșan oświadczył, że nie uważa przedterminowych wyborów za pożądany scenariusz, jednak ich nie wyklucza, jeśli nie uda się utworzyć proeuropejskiego rządu. Jego zdaniem dojście do władzy antyeuropejskiego rządu utrudniłoby również negocjacje dotyczące długoterminowego budżetu UE o wartości 2 bln euro, w których uczestniczy jako jeden z głównych negocjatorów Parlamentu Europejskiego.