Europosłowie wezwali UE do zakończenia handlu z izraelskimi osiedlami
Na Cyprze eurodeputowany Fidias Panayiotou znalazł się w gronie ponad 100 członków Parlamentu Europejskiego, którzy podpisali list do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen z żądaniem zakończenia przez Unię Europejską handlu z izraelskimi osiedlami na Zachodnim Brzegu Jordanu. Poinformował o tym Cyprus Mail.
W liście europosłowie wezwali Komisję Europejską do przedstawienia propozycji legislacyjnej zakazującej handlu UE z osiedlami, które autorzy apelu nazwali nielegalnymi. Zaznaczyli, że Wielka Brytania i Kanada przyjęły już odpowiednie ustawy, a Francja zobowiązała się działać podobnie. Zdaniem sygnatariuszy potrzebna jest wspólna i konsekwentna decyzja na poziomie Unii Europejskiej.
Odwołanie do prawa międzynarodowego
Autorzy listu podkreślili, że art. 3 Traktatu o Unii Europejskiej przewiduje przestrzeganie prawa międzynarodowego w działalności zewnętrznej bloku. Oświadczyli, że podniesienie ceł lub zaostrzenie obowiązującej polityki zróżnicowania nie spełnia zobowiązań, które, ich zdaniem, wynikają ze stanowiska Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
W apelu wspomniano również o przetargu izraelskiego rządu dotyczącym osiedla E1, opublikowanym 18 sierpnia. Obszar ten znajduje się między Wschodnią Jerozolimą a izraelskim osiedlem Maale Adumim, przy drodze między Jerozolimą a Jerychem. W liście zaznaczono, że zabudowa E1 może stworzyć ciągły blok izraelskiej zabudowy mieszkaniowej od Jerozolimy do rzeki Jordan i faktycznie podzielić Zachodni Brzeg na dwie części.
Reakcje Wielkiej Brytanii i Izraela
Minister finansów Izraela Becalel Smotricz oświadczył, że realizacja projektu E1 pogrzebie ideę państwa palestyńskiego. W ubiegłym tygodniu rząd Wielkiej Brytanii nazwał sytuację moralnym stanem nadzwyczajnym i ogłosił zamiar zakazania importu towarów z nielegalnych osiedli, a także podjęcia działań wobec osób i firm, które wspierają, ułatwiają lub czerpią zyski z działalności osiedleńczej.
Prezydent Izraela Icchak Herzog nazwał decyzję brytyjskiego rządu poważnym błędem w ocenie, ingerencją w demokratyczne wybory suwerennego państwa oraz krokiem, który, jak stwierdził, znajdzie się po niewłaściwej stronie historii.
Czytaj nas na Telegram i Sends