Von der Leyen może nie pojechać na szczyt G20 w USA, jeśli pojawi się tam Putin
Komisja Europejska na razie nie informuje, czy jej przewodnicząca Ursula von der Leyen weźmie udział w szczycie G20 w Miami, jeśli na spotkanie przybędzie rosyjski dyktator Władimir Putin.
Według jego słów Rosja pozostaje członkiem „Grupy Dwudziestu” i ma prawo uczestniczyć w spotkaniach tego formatu. Jednocześnie Unia Europejska będzie nadal wykorzystywać forum G20 do potępiania rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie.
„Od 2022 roku UE konsekwentnie i zdecydowanie wykorzystywała spotkania G20, aby potępiać pełnoskalową inwazję Rosji i wzywać do jej zakończenia. Dziś mogę powiedzieć, że z punktu widzenia Unii Europejskiej to podejście pozostanie niezmienne bez względu na to, kto weźmie udział w spotkaniu G20” — oświadczył Gill.
Jednocześnie rzecznik Komisji Europejskiej nie odpowiedział wprost na pytanie, czy von der Leyen jest gotowa przebywać z Putinem w jednym pomieszczeniu podczas szczytu.
„Zobaczymy, jak będzie rozwijać się sytuacja, i być może z czasem będziemy mogli powiedzieć więcej” — zaznaczył.
Gill dał również do zrozumienia, że obecnie jest za wcześnie, by mówić o możliwym udziale Unii Europejskiej w potencjalnym trójstronnym spotkaniu liderów Ukrainy, USA i Rosji w Miami, ponieważ na razie mowa jedynie o samej koncepcji takiego spotkania.
O sprawie poinformował rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill.
W Kremlu zareagowano na zaproszenie Putina do USA na szczyt G20.
Rosyjski dyktator Władimir Putin nie podjął jeszcze decyzji w sprawie udziału w szczycie „Grupy Dwudziestu” i tym samym w sprawie spotkania z liderem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Przypomnijmy, że Zełenski faktycznie zaproponował szefowi Kremla przeprowadzenie osobistego spotkania właśnie podczas szczytu „Grupy Dwudziestu” w grudniu 2026 roku.
Wcześniej USA zaprosiły Putina na grudniowy szczyt G20 w Miami.