Irańczycy poczuli się zdradzeni po niespełnionych obietnicach Trumpa — WP
Wielu Irańczyków coraz mniej wierzy, że prezydent USA Donald Trump rzeczywiście troszczy się o ich interesy — pisze The Washington Post. Według gazety, na tle masowych protestów w Iranie, podczas których zginęły tysiące ludzi, obywatele kraju odczuwają rozczarowanie i poczucie zdrady z powodu tego, że Trump nie spełnił swoich obietnic ingerencji w sytuację.
Opowiedzieli o tym dziennikarzom The Washington Post.
Podczas rozmów z reporterami niektórzy Irańczycy przyznali, że wypowiedzi Trumpa popierające protestujących wzmocniły ich determinację do sprzeciwu wobec reżimu Alego Chameneiego. Oczekiwali oni, że prezydent USA wyda rozkaz uderzenia w irańskie cele.
„Patrzyliśmy w niebo, jakby coś miało się zaraz wydarzyć — jakby miał uderzyć w każdej chwili. Wychodziliśmy na protesty ze strachem, ale i z nadzieją, że Trump zaraz zaatakuje, zniszczy tych ludzi” — powiedziała dziennikarzom 36-letnia mieszkanka Teheranu o imieniu Hadis.
Dodała, że obecnie nie wierzy już, iż Trumpowi zależy na losie Irańczyków.
„Trump nie myśli o człowieczeństwie… Tak łatwo mógłby pan coś dla nas zrobić” — dodała Hadis, zwracając się do prezydenta USA.
45-letnia Iranka o imieniu Anahita powiedziała w rozmowie z dziennikarzami, że nie spała całą noc z powodu informacji, iż Stany Zjednoczone szykują się do uderzenia na Iran. Zaznaczyła, że z powodu wyłączeń internetu przez irański rząd komunikacja z ludźmi w kraju stała się bardzo utrudniona, jednak plotki i tak się rozprzestrzeniały.
„Cały czas myślałam o tym, jak bardzo jesteśmy bezradni, że musimy modlić się o to, aby inne państwo zaatakowało nas w imię naszego ocalenia i wolności. Ale dziś najbardziej wypełnia mnie gniew. Mam wrażenie, że Trump po raz kolejny się wycofał i poświęcił życie irańskiej młodzieży” — powiedziała Anahita.
Trump wezwał do zmiany władzy w Iranie — informuje Politico.
Przypomnijmy, że Strefa Gazy ogłosiła zawieszenie broni z Izraelem.
Ponadto ambasador Izraela opowiedział o planach kraju wobec Gazy.
Czytaj nas na Telegram i Sends