Kandydat na ministra obrony Estonii Herem wskazał pierwsze priorytety
Kandydat na stanowisko ministra obrony Estonii Martin Herem przedstawił deputowanym koalicyjnej partii Eesti 200 swój plan pracy. Były dowódca Estońskich Sił Obronnych oświadczył, że jednym z jego pierwszych kroków będzie zapoznanie się z niedociągnięciami w zarządzaniu magazynami wojskowymi oraz z planem ich usunięcia, informuje ERR News.
Decyzje oparte na danych
Przewodniczący frakcji parlamentarnej Eesti 200 Toomas Uibo powiedział po spotkaniu, że Herem może wzmocnić podejmowanie decyzji w sektorze obronnym w oparciu o dane. Według niego kandydat dostrzega obszary, w których prace postępują zbyt wolno, i podkreśla nie tylko liczbę uzbrojenia i amunicji, lecz także organizację całego systemu obrony.
Uibo zaznaczył również, że Herem zwraca uwagę na doświadczenia Ukrainy, których, jego zdaniem, Estonia nadal nie zdołała w pełni przejąć. Podczas spotkania omówiono także, jak spokojnie, lecz poważnie informować społeczeństwo o istniejących zagrożeniach.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Plany na pierwsze miesiące
Premier Kristen Michal ogłosił w ubiegłym tygodniu, że oficjalnie zaproponuje Heremowi stanowisko szefa resortu obrony. Kandydat zgodził się pod warunkiem utrzymania wydatków obronnych na poziomie 5% PKB, aby przeciwdziałać zagrożeniu ze strony Rosji, państwa-agresora. Wakaty powstał po rezygnacji poprzedniego ministra obrony Hanno Pevkura 2 września w związku ze skandalem dotyczącym zakupów obronnych.
Herem oświadczył, że jeśli jego nominacja zostanie zatwierdzona przez prezydenta Alara Karisa, może złożyć przysięgę w parlamencie w środę. Planuje również przeanalizować rozwój w trzech obszarach: sytuację na Morzu Bałtyckim, obronę powietrzną oraz Bałtycką Linię Obrony. Według niego w ciągu najbliższych sześciu miesięcy można osiągnąć istotny postęp w tych obszarach lub przygotować decyzje do szybkiego wdrożenia.
Nominacja Herema wywołała obawy części ekspertów ds. obronności z powodu jego powiązań z prywatnymi firmami przemysłu obronnego Milrem Robotics i Frankenburg Technologies oraz możliwego konfliktu interesów. Sam Herem powiedział deputowanym, że był pracownikiem tych firm, ale nie ich kierownikiem ani właścicielem, a stosunki pracy z nimi zostały zakończone.
Czytaj nas na Telegram i Sends