Huti przerzucili siły w zachodnim Jemenie po nalotach — podał The National
Bojownicy ruchu Huti przerzucili siły na niedawno zajętych obszarach zachodniego wybrzeża Jemenu po poniesieniu znacznych strat w wyniku uderzeń wojsk rządowych. The National podał to, powołując się na jemeńskie źródło w służbach bezpieczeństwa.
Według rozmówcy gazety Huti próbują ograniczyć widoczną obecność swoich bojowników, aby uniknąć nalotów na otwartej pustyni nadbrzeżnej. Przerzucenie sił na terenach zajętych zaledwie kilka dni temu ogranicza ich dostęp do strategicznej cieśniny Bab al-Mandab.
Uderzenia w pobliżu Mochy i Dubabu
Huti, określani w materiale jako wspierani przez Iran, oświadczyli, że w sobotę i niedzielę byli celem dziesiątek nalotów w prowincjach Al-Bajda, Al-Dżauf, Hadżdża, Lahdż, Saada i Taiz.
Założyciel amerykańskiej firmy konsultingowej Basha Report, Mohammed al-Basha, ocenił, że siły Huti nie są już w stanie skutecznie kontrolować cieśniny Bab al-Mandab i wycofały z tego obszaru większość sił. Według niego wojska rządowe nie zabezpieczyły jeszcze w pełni tego terytorium, jednak stałe wsparcie z powietrza faktycznie ogranicza możliwości działania Huti w tym rejonie.
W sobotę wojska rządowe ogłosiły wyznaczoną strefę celów wojskowych na południe od kontrolowanego przez Huti portu Hodejda, w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab. Objęła ona Dubab i Mochę, które Huti zajęli pod koniec poprzedniego tygodnia. Jemeńskie wojsko opublikowało nagranie wideo, które według jego twierdzeń pokazuje uderzenia na pozycje Huti w tych miejscowościach.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Rzecznik sił zbrojnych, pułkownik Majed al-Nuzaili, wezwał cywilów, by nie korzystali z drogi Taiz–Mocha ani z trasy nadbrzeżnej z Mochy do Dubabu z powodu operacji wojskowych.
Przemieszczenie ludności
Według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji ONZ liczba osób przesiedlonych w Jemenie przekroczyła 85 tysięcy od początku eskalacji. Ponad 2 tysiące osób przybyło do Dżibuti, uciekając przed walkami.
W południowo-zachodniej prowincji Taiz, gdzie trwają walki, przesiedlonych zostało 9280 gospodarstw domowych, czyli około 56 tysięcy osób. Organizacja zaznaczyła, że rodziny są zmuszone uciekać po raz drugi lub trzeci w ciągu 12 lat konfliktu, podczas gdy drogi stają się coraz mniej dostępne, a łączność na dotkniętych obszarach jest zakłócona.
Podczas operacji na zachodnim wybrzeżu Huti zajęli również wyspy Perim i Zuqar, ważne dla bezpieczeństwa morskiego. Wyspa Perim leży w cieśninie Bab al-Mandab między kontynentalną częścią Jemenu a Dżibuti i dzieli szlak wodny na dwa kanały.
Czytaj nas na Telegram i Sends