Kluby w Australii Zachodniej zapraszają didżejów na występy samolotami
Kluby nocne i inne lokale w odległych rejonach północnej części Australii Zachodniej zapraszają didżejów, którzy przylatują na występy w weekendy. Taki model pracy nazywa się „fly-in fly-out” (FIFO) i jest związany głównie z pracą w sektorze wydobywczym. Według szacunków ABC News Australia w Australii Zachodniej jest około 60 tysięcy pracowników FIFO.
Benny J, który pracuje jako przedstawiciel handlowy, co dwa miesiące leci 1550 kilometrów na północ od Perth. Występuje w regionalnym klubie nocnym w Karrat – centrum wydobycia rudy żelaza. DJ zazwyczaj wylatuje w piątek po południu, gra przez dwie noce i wraca w niedzielę.
Według Benny'ego J jego zmiana zaczyna się o 22:00 i czasami trwa do 4:30 lub 5:00 rano. Występuje w Carrat od czterech lat i uważa tę pracę za okazję do zaprezentowania swojej muzyki nowej publiczności. Jego zdaniem goście regionalnych lokali reagują na sety z większym entuzjazmem niż publiczność miejska.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Inny DJ, Alex Kozza, leci do północnej części Australii Zachodniej raz na dwa–trzy tygodnie. 21-letni artysta występuje w Karrat od trzech lat. Opowiedział, że w tym czasie zaprzyjaźnił się z lokalnymi mieszkańcami: witają go na lotnisku i grają z nim w golfa.
Agent ds. rezerwacji John Fraser współpracuje z około dziesięcioma DJ-ami pracującymi w systemie FIFO, którzy występują w regionalnych klubach w odległych miejscowościach, w szczególności w Broome i Port Hedland. Wkrótce po pandemii COVID-19 zaczął zapraszać do występów w Karrat kilku didżejów zamiast jednego stałego wykonawcy z Perth, aby urozmaicić program lokalu. Fraser zauważył, że taki sposób działania nie wszystkim odpowiada, a część regionalnych pubów i klubów zaprasza lokalnych artystów.
Czytaj nas na Telegram i Sends