Publicysta Buenos Aires Times o alternatywach dla polaryzacji w Argentynie
Publicysta Buenos Aires Times uważa, że na 14 miesięcy przed wyborami w Argentynie debata polityczna i gospodarcza jest nadmiernie skupiona na przeciwstawieniu prezydenta Javiera Mileia i kirchneryzmu. Jego zdaniem obawy przed gwałtowną zmianą kursu po głosowaniu powstrzymują prywatne inicjatywy gospodarcze.
Autor jest przekonany, że dla zaufania inwestorów kraj potrzebuje szerszego wyboru sił politycznych, które wspierałyby gospodarkę rynkową i ciągłość instytucjonalną niezależnie od wyniku wyborów. Wśród możliwych centroprawicowych pretendentów wymienia byłego ministra gospodarki Hernána Lacunzê. Jednocześnie ewentualna nominacja Lacunzy jest, w ocenie publicysty, częściej postrzegana jako narzędzie negocjacji w sprawie poparcia dla reelekcji burmistrza Buenos Aires Jorge Macriego niż jako pełnoprawna kampania prezydencka.
Infrastruktura i centroprawicowy wybór
Publicysta zwraca również uwagę na zaniedbaną infrastrukturę oraz oczekiwaną wyjątkowo wilgotną wiosnę, które mogą nasilić niezadowolenie rolników. Pisze, że rząd, zgodnie z twierdzeniem przytoczonym w felietonie, przeznaczył trzy czwarte wpływów z podatku od paliw, przeznaczonych na utrzymanie dróg, na utrzymanie nadwyżki fiskalnej. Na tym tle autor uważa za możliwe pojawienie się konserwatywnego kandydata, który poświęcałby więcej uwagi infrastrukturze.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Siły lewicowe i niezadowoleni wyborcy
Zdaniem autora wzmocnienie skrajnej lewicy może osłabić monopol kirchneryzmu na elektorat protestu. Wspomina deputowaną Frente de Izquierda Myriam Bregman, której wskaźnik poparcia w niektórych sondażach, według danych z felietonu, sięgał 44%. Publicysta zauważa, że wskaźnik ten zbliża się do notowań gubernatora prowincji Buenos Aires Axela Kicillofa, którego nazywa czołowym pretendentem peronistycznym.
Autor pisze również, że ponad 60% obywateli jest niezadowolonych z obecnego kursu, lecz co najmniej połowa z nich równie mocno nie chce powrotu kirchneryzmu. Część tych wyborców, według jego oceny, może nie poprzeć nowego kandydata, lecz nie pójść na głosowanie: frekwencja w zeszłorocznych wyborach uzupełniających spadła poniżej 70% po raz pierwszy w ciągu ponad czterech dekad demokracji. Publicysta podkreśla potrzebę uczynienia zmiany władzy w Argentynie nie zagrożeniem, lecz gwarancją ciągłości instytucjonalnej.
Czytaj nas na Telegram i Sends