Kongresmenka Stevens nazwała antysyjonizm ruchem nienawiści w USA — Jerusalem Post
Kongresmenka z Michigan Haley Stevens oświadczyła, że uważa antysyjonizm za ruch nienawiści, który, jej zdaniem, rozprzestrzenił się w Stanach Zjednoczonych i niektórych krajach Zachodu. W wywiadzie dla Jerusalem Post powiedziała, że retoryka lewego skrzydła Partii Demokratycznej dotycząca Izraela, w jej opinii, wykroczyła poza krytykę polityki izraelskiego rządu.
Stevens, która określa siebie jako tradycyjną liberalną demokratkę, od dawna popiera relacje USA z Izraelem. Jak twierdzi, z powodu tego stanowiska spotykała się z wrogością: została wygwizdana ze sceny podczas zjazdu, była zmuszona opuścić wydarzenie związkowe w Detroit i otrzymywała groźby. Kongresmenka oświadczyła również, że była bliska fizycznego ataku, ale nie uważa się ani za ofiarę, ani za bohaterkę.
Prawybory w Michigan
Stevens niedawno przegrała demokratyczne prawybory do Senatu USA w Michigan z Abdulem El-Sayedem. Nazwała jego podejście do Izraela „toksycznym” i oświadczyła, że poparcie dla Izraela stało się w Partii Demokratycznej kwestią dzielącą.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
El-Sayed podczas kampanii, odpowiadając na pytanie o prawo Izraela do istnienia, oświadczył, że Izrael istnieje, a pytanie brzmi, czy amerykańskie środki powinny być kierowane do Izraela, który oskarżył o ludobójstwo i apartheid, zamiast na inwestycje w dzieci w USA. Stevens przyznała, że jej przeciwnik skutecznie zmobilizował młodych wyborców za pośrednictwem internetu, gdzie, jej zdaniem, popularne są poglądy antyizraelskie.
Atak w pobliżu synagogi
Kongresmenka wspomniała także o marcowym ataku z użyciem samochodu i strzelaniny, wymierzonym w synagogę Temple Israel. Skrytykowała komentarze, które, jej zdaniem, łączyły ten incydent z wojną na Bliskim Wschodzie. Stevens oświadczyła, że wojna w regionie nie może być usprawiedliwieniem dla ataków na żydowskie instytucje religijne w Michigan.
Jednocześnie Stevens przyznała, że istnieją problemy w funkcjonowaniu rządu premiera Izraela Binjamina Netanjahu. Ostrzegła jednak przed utożsamianiem polityki obecnego rządu z całym izraelskim społeczeństwem oraz przed delegitymizowaniem Izraela. Podczas wizyty w Izraelu odwiedziła szpital Hadassa i spotkała się z przedsiębiorcami z sektora technologicznego, nazywając partnerstwo USA i Izraela strategicznie ważnym dla bezpieczeństwa narodowego i innowacji.
Czytaj nas na Telegram i Sends