Korespondent Dawn twierdzi, że ze spisów wyborców usunięto 130 mln nazwisk
Korespondent Dawn w Delhi stwierdził, że indyjska komisja wyborcza w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy usunęła 130 mln nazwisk ze spisów wyborców. W autorskiej kolumnie powiązał rewizję rejestrów z działaniami władz i stwierdził, że ogranicza to prawa wyborcze milionów ludzi.
Zarzuty wobec komisji wyborczej
Autor pisze, że rząd Indii pod przewodnictwem premiera Narendry Modiego rzekomo wywiera wpływ na trzyosobową komisję wyborczą, aby wyrejestrować miliony wyborców. Jego zdaniem celem takich działań może być zapewnienie zwycięstw rządzącej Indyjskiej Partii Ludowej w wyborach stanowych.
Według korespondenta uczestnicy protestów oskarżają komisję wyborczą o manipulowanie spisami wyborców, które ich zdaniem wpłynęły na wyniki głosowania, w tym w stanach Bihar i Bengal Zachodni. W kolumnie zaznaczono, że w protestach uczestniczą przede wszystkim studenci i bezrobotna młodzież.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Protesty w Delhi
W materiale wspomniano o demonstracjach na Jantar Mantar w Delhi w kontekście krytyki rewizji rejestrów wyborców. Autor wyraził również opinię, że elity mogą wpływać na procesy wyborcze poprzez mechanizmy legislacyjne, organy regulacyjne, finansowanie kampanii, media i rozpowszechnianie dezinformacji.
Materiał ma charakter autorskiej kolumny politycznej: korespondent dostrzega analogie między sytuacją w Indiach, USA i Izraelu oraz ocenia te procesy jako osłabienie instytucji demokratycznych.