Owieczkin wystąpił w nagraniu popierającym Jedną Rosję przed wyborami w Rosji
Rosyjski hokeista Aleksandr Owieczkin wziął udział w nagraniu popierającym partię Jedna Rosja przed wyborami parlamentarnymi w Rosji, państwie-agresorze. Głosowanie zaplanowano na 18–20 września. Owieczkin nie będzie głosował osobiście, ponieważ wrócił już do USA i przygotowuje się do nowego sezonu NHL w barwach Washington Capitals, informuje Deutsche Welle English.
W nagraniu, które było szeroko rozpowszechniane w mediach społecznościowych, Owieczkin się nie odzywa. Stoi w trzecim rzędzie grupy zwolenników za ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem, który otwiera listę Jednej Rosji w wyborach parlamentarnych.
Poparcie dla Putina
Owieczkin już wcześniej publicznie demonstrował poparcie dla prezydenta Rosji Władimira Putina. Zdjęciem profilowym na Instagramie hokeisty jest jego wspólna fotografia z Putinem.
W 2017 roku sportowiec ogłosił na Instagramie utworzenie grupy PutinTeam, aby wesprzeć Putina podczas kampanii prezydenckiej w 2018 roku. Owieczkin pisał wówczas, że otwarcie popiera prezydenta Rosji, i wzywał zwolenników Putina do zjednoczenia.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
W 2014 roku, po rozpoczęciu przez Rosję tymczasowej okupacji Krymu, który jest częścią Ukrainy, Owieczkin opublikował zdjęcie z plakatem z napisem #savechildrenfromfascism. We wpisie oświadczył, że jego dziadkowie i babcie widzieli okrucieństwa faszyzmu oraz że nie można do tego dopuścić we współczesności.
Oświadczenie po inwazji
25 lutego 2022 roku, dzień po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, Owieczkin w odpowiedzi na pytanie o Putina powiedział, że jest on jego prezydentem. Zaznaczył również, że nie zajmuje się polityką, lecz jest sportowcem.
Hokeista wezwał do zakończenia wojny, jednak nie skrytykował działań wojennych Moskwy. W USA Owieczkin rozpoczął przygotowania do swojego 22. sezonu w NHL. W lipcu po rozmowie z żoną zdecydował się spędzić jeszcze jeden rok w Waszyngtonie.
Czytaj nas na Telegram i Sends