Nie doczekawszy się gratulacji z okazji zwycięstwa w wyborach, Paszynian zwrócił się do Putina
Premier Armenii Nikol Paszynian przesłał prezydentowi RF Władimirowi Putinowi gratulacje z okazji Dnia Rosji. W swoim przesłaniu wyraził nadzieję na dalszy rozwój stosunków między oboma krajami oraz podkreślił wagę wzajemnego szacunku i dialogu.
Jednocześnie sam Paszynian wcześniej deklarował, że liczy na otrzymanie gratulacji od rosyjskiego prezydenta po zwycięstwie jego siły politycznej w wyborach parlamentarnych. Na Kremlu wyjaśniono, że chcą poczekać na oficjalne wyniki głosowania.
Premier Armenii Nikol Paszynian skierował do prezydenta Rosji Władimira Putina list gratulacyjny z okazji Dnia Rosji. Tekst wystąpienia został opublikowany na stronie internetowej rządu Armenii. W swoim liście szef armeńskiego rządu pogratulował Putinowi święta państwowego Federacji Rosyjskiej i życzył mu sukcesów w pracy, a narodowi rosyjskiemu — dobrobytu i pomyślności. „Proszę przyjąć moje gratulacje z okazji święta państwowego Federacji Rosyjskiej — Dnia Rosji” — napisano w przesłaniu.
Paszynian zaznaczył również, że święto to symbolizuje odpowiedzialność obywateli Rosji za przyszłość swojego kraju oraz dążenie narodu rosyjskiego do samodzielnego określania drogi rozwoju państwa. Ponadto premier Armenii wyraził przekonanie, że relacje między Erywaniem a Moskwą będą się nadal rozwijać. „Jestem przekonany, że wielopłaszczyznowe więzi narodów Republiki Armenii i Federacji Rosyjskiej, a także wzajemna gotowość do otwartego i konstruktywnego dialogu, opartego na szacunku dla suwerenności i interesów państwowych drugiej strony, będą nadal przyczyniać się do zacieśniania współpracy między naszymi krajami” — wskazał Paszynian.
Premier Armenii czeka na reakcję Kremla
Przesłanie do Putina zostało wysłane na tle deklaracji samego Paszyniana o tym, że oczekuje on gratulacji od rosyjskiego prezydenta po wyborach parlamentarnych w Armenii, które odbyły się 7 czerwca. Podczas briefingu 11 czerwca premier przyznał, że na razie takich gratulacji nie otrzymał. „Cóż, nie pogratulował. Miejmy nadzieję, że pogratuluje” — powiedział Paszynian dziennikarzom.
Podkreślił również, że współpracuje z Władimirem Putinem już od ponad ośmiu lat i uważa go za człowieka, który podejmuje decyzje w oparciu o fakty. „Współpracuję z prezydentem RF już od ponad ośmiu lat i wiem, że jest on racjonalnym człowiekiem, który opiera się na faktach i argumentach. Jeśli strona rosyjska ma jakieś obawy, będziemy cierpliwie próbowali je rozproszyć i będziemy kontynuować pracę. Nie ma żadnych problemów” — oświadczył szef rządu Armenii.
Co mówią na Kremlu
Wcześniej rzecznik prasowy prezydenta RF Dmitrij Pieskow wyjaśnił, dlaczego Moskwa na razie nie spieszyła się z oficjalnymi gratulacjami pod adresem Paszyniana. Według jego słów, na Kremlu postanowiono poczekać na ostateczne wyniki głosowania. „Wiedzą Państwo, że było tam wiele niejasnych momentów. Widzieliśmy wiele doniesień o naruszeniach, które miały miejsce. Dlatego wolimy poczekać na oficjalne wnioski” — powiedział Pieskow, odpowiadając na pytania dziennikarzy. Jednocześnie nie sprecyzował, czy Władimir Putin planuje osobiście pogratulować Nikolowi Paszynianowi po zakończeniu wszystkich procedur wyborczych.
Stosunki między Erywaniem a Moskwą pozostają trudne
W ostatnich latach relacje między Armenią a Rosją wielokrotnie stawały się przedmiotem publicznych dyskusji. Erywań nie raz wyrażał niezadowolenie z niektórych działań Moskwy, w szczególności w kwestiach bezpieczeństwa i polityki regionalnej. Mimo to strony nadal utrzymują kontakty dyplomatyczne i deklarują gotowość do dialogu.
W swoich gratulacjach Paszynian faktycznie potwierdził, że Armenia jest zainteresowana dalszą współpracą z Rosją i liczy na utrzymanie relacji roboczych między oboma państwami. Na razie Kreml oficjalnie nie informował, czy Władimir Putin osobiście wyśle gratulacje Nikolowi Paszynianowi w odpowiedzi na wyniki wyborów parlamentarnych w Armenii.
O sprawie informuje lokalna agencja Panorama.
Władze Armenii „postawiły sprawę na ostrzu noża”, przyjmując ustawę o zmierzaniu kraju w kierunku Unii Europejskiej, i teraz muszą „odpowiedzieć za swoje słowa”.
Premier Armenii Nikol Paszynian oświadczył, że kraj może wystąpić z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), jeśli uzna to за konieczne.
Wcześniej samowolnie ogłoszony prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko wezwał Organizację Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym do zachowania większej poprawności w relacjach z Erywaniem.
W Erywaniu oświadczono, że mogą zostać podjęte radykalne kroki w przypadku podwyższenia ceny rosyjskiego gazu. Przewodniczący parlamentu Alen Simonian zaznaczył, że kraj rozważy wyjście z ODKB oraz EAES, jeśli Rosja zdecyduje się na taki krok.
Armenia zwróciła się do UE z prośbą o skierowanie grupy szybkiego reagowania w celu przeciwdziałania rosyjskim wpływom.
Armeńska opozycja zaproponowała utworzenie „ministerstwa seksu” dla szczęścia kobiet.
Według danych Służby Wywiadu Zagranicznego, uruchomienie trasy TRIPP przez USA i Armenię zmniejsza rolę Rosji jako głównego gracza na Kaukazie Południowym. Nowy korytarz połączy Azję i Europę przez Armenię i Azerbejdżan bez udziału Moskwy.
Przewodniczący parlamentu Armenii ostro wypowiedział się o rosyjskich propagandystach.
Czytaj nas na Telegram i Sends