Piraci u wybrzeży Somalii zaatakowali co najmniej 13 statków od początku roku
U wybrzeży Somalii od początku roku zaatakowano co najmniej 13 statków. W ubiegłym tygodniu piraci w ciągu czterech dni przejęli dwa statki towarowe w Zatoce Adeńskiej, informuje BBC News. Było to największe zaostrzenie związane z uprowadzeniami statków w regionie od ponad dekady.
17 sierpnia u wybrzeży Puntlandu, półautonomicznego regionu Somalii, zaatakowano pływający pod banderą Kamerunu statek MV Lutuf. Kilka dni później piraci weszli na pokład pływającego pod banderą Erytrei tankowca produktów naftowych MT Sibu 1 na wodach w pobliżu Jemenu.
Według BBC MV Lutuf jest jednym z sześciu statków przetrzymywanych dla uzyskania wielomilionowego okupu. Cztery z nich stoją na kotwicy w pobliżu rybackiego miasta Bandar Beyla, uznawanego za centrum piractwa.
Ataki dronów po przejęciu statku
Po przejęciu MV Lutuf w dwóch atakach dronów przeprowadzonych od 18 sierpnia zginęło 13 mężczyzn podejrzewanych o przynależność do sieci zaopatrzenia piratów. Nikt nie przyznał się do odpowiedzialności za te ataki. Lokalni urzędnicy oskarżyli Turcję, twierdząc, że statek rzekomo przewoził turecką broń.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Źródła w strukturach bezpieczeństwa Puntlandu oraz somalijski urzędnik rządowy powiedzieli BBC, że MV Lutuf mógł przewozić uzbrojenie dla tureckiego wojskowego ośrodka szkoleniowego w Mogadiszu. Według somalijskiego urzędnika ładunek obejmował także sprzęt satelitarny dla stacji kosmicznej, którą Ankara buduje na północ od stolicy. Tureckie Ministerstwo Obrony oświadczyło, że zapewnia somalijskim władzom niezbędne wsparcie zgodnie z umową bezpieczeństwa, lecz nie odpowiedziało na zarzuty dotyczące ataków dronów.
Czynniki wzrostu zagrożenia
Analityk International Crisis Group Omar Mahmood uważa, że piraci wykorzystali skupienie sił międzynarodowych na innych kryzysach na wodach regionalnych. Stany Zjednoczone i Iran nadal walczą o kontrolę nad Cieśniną Ormuz, a jemeńscy Huti, sojusznicy Teheranu, wprowadzili selektywną blokadę w cieśninie Bab al-Mandab, która kontroluje dostęp do Morza Czerwonego.
Z powodu zagrożenia część statków płynie bliżej wybrzeża Somalii, omijając strefy konfliktu położone dalej na północ. Mahmood zauważył, że mniejsza liczba patroli morskich i większa liczba statków handlowych tworzą dla piratów sprzyjające możliwości. Dodatkowym czynnikiem lokalnym jest niezadowolenie rybaków z Puntlandu z zagranicznych trawlerów, które nadmiernie odławiają ryby na wodach Somalii.
Czytaj nas na Telegram i Sends