$ 44.53 € 51.58 zł 11.89
+16° Kijów +15° Warszawa +28° Waszyngton

Polska w ONZ skrytykowała prowokacje Rosji

UA.NEWS 01 września 2026 21:35
Polska w ONZ skrytykowała prowokacje Rosji

Polska oświadczyła w ONZ, że rosyjskie prowokacje oraz naruszenia przestrzeni powietrznej państw europejskich nie przybliżają końca wojny przeciwko Ukrainie. W Warszawie uważa się, że realną drogą do pokoju jest pełne i bezwarunkowe wycofanie wojsk rosyjskich z okupowanych terytoriów ukraińskich.

Oświadczył to zastępca stałego przedstawiciela Polski przy ONZ Michał Miarka podczas debat Zgromadzenia Ogólnego ONZ poświęconych sytuacji na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy. Dyplomata zwrócił uwagę na działania Rosji poza granicami Ukrainy. Według jego słów Moskwa kontynuuje prowokacyjną politykę w regionie, naruszając w szczególności przestrzeń powietrzną innych państw europejskich.

Miarka wspomniał o Polsce, Rumunii, Mołdawii i Łotwie, których przestrzeń powietrzną — jak zaznaczył — Rosja naruszała za pomocą rakiet i dronów. „Prowokacyjne zachowanie Rosji w regionie oraz niedawne naruszenia przez nią przestrzeni powietrznej Polski, Rumunii, Mołdawii i Łotwy rakietami i dronami nie przybliżają nas do zakończenia tego konfliktu, cokolwiek twierdziliby kremlowscy propagandyści” — oświadczył polski dyplomata.

Według przedstawiciela Polski, aby zakończyć wojnę, nie wystarczy jedynie mówić o pokoju. Konieczne jest zaprzestanie rosyjskiej okupacji terytoriów ukraińskich i doprowadzenie do wycofania wojsk rosyjskich. „Być może dla kraju o aspiracjach neokolonialnych jest to nowość, ale podważanie architektury bezpieczeństwa nie pomaga w przywróceniu pokoju. A pełne i bezwarunkowe wycofanie wojsk z okupowanych terytoriów — pomaga” — podkreślił Miarka. Tym samym Polska wiąże zakończenie wojny nie z zamrożeniem działań wojennych czy nowym podziałem terytoriów, lecz właśnie z zaprzestaniem rosyjskiej okupacji.

Polska nie uznaje okupowanych terytoriów za rosyjskie

Miarka oświadczył również, że Polska nie uzna zajętych przez Rosję terytoriów ukraińskich za część Federacji Rosyjskiej. Według niego stanowisko Warszawy w sprawie integralności terytorialnej Ukrainy pozostaje niezmienne.Polska nie zamierza także „przymykać oczu” na zbrodnie popełniane przez Rosję w trakcie wojny.

„Polska nigdy nie uzna zajętych terytoriów ukraińskich za części Rosji i nigdy nie będzie przymykać oczu na okrucieństwa, których Moskwa dopuszcza się w Ukrainie” — oświadczył przedstawiciel Polski w ONZ. Podkreślił, że osoby odpowiedzialne za rosyjskie zbrodnie muszą zostać pociągnięte do odpowiedzialności. Chodzi o śledztwa w sprawie zbrodni wojennych i ustalenie ich sprawców.

Strona polska wspiera również żądanie dotyczące dopuszczenia międzynarodowych obserwatorów na tymczasowo okupowane terytoria Ukrainy. Jest to niezbędne, aby niezależni przedstawiciele społeczności międzynarodowej mogli pozyskiwać informacje o panującej tam sytuacji bezpośrednio na miejscu.

Polska zaapelowała o dopuszczenie międzynarodowych obserwatorów

Osobno Miarka zaapelował do Rosji o zaprzestanie działań wojennych i zapewnienie dostępu niezależnym międzynarodowym obserwatorom do wszystkich tymczasowo okupowanych terytoriów Ukrainy. Jak zaznaczył, skala rosyjskich ataków świadczy o tym, że Moskwa na razie nie wykazuje gotowości do zakończenia wojny. „Choć skala ostatnich rosyjskich ataków dowodzi, że Moskwa nie chce zaprzestać działań wojennych przeciwko Ukrainie, po raz setny wzywamy Rosję do zaprzestania swoich nielegalnych i agresywnych działań” — powiedział dyplomata.

Zaapelował także o zapewnienie swobodnego dostępu niezależnym międzynarodowym obserwatorom do wszystkich tymczasowo okupowanych terytoriów Ukrainy. Dostęp ten ma kluczowe znaczenie dla dokumentowania sytuacji na terenach okupowanych. Międzynarodowi obserwatorzy mogą rejestrować naruszenia praw człowieka, skutki okupacji oraz inne potencjalne naruszenia prawa międzynarodowego.

Dlaczego Polska mówi o przestrzeni powietrznej Europy

Rosyjskie uderzenia oraz incydenty z udziałem dronów coraz częściej stają się problemem nie tylko dla Ukrainy. Polska i inne państwa sąsiadujące z Ukrainą uważnie obserwują sytuację ze względu na ryzyko wtargnięcia rosyjskich rakiet lub dronów w ich przestrzeń powietrzną. Dla krajów NATO jest to również kwestia bezpieczeństwa całej wschodniej flanki Sojuszu. Każdy incydent z użyciem rosyjskiego uzbrojenia w przestrzeni powietrznej państw członkowskich NATO może stwarzać dodatkowe napięcie w regionie.

Właśnie dlatego Polska opowiada się za zwiększeniem presji na Rosję i wspiera Ukrainę w przeciwdziałaniu rosyjskiej agresji. Podczas wystąpienia w ONZ Miarka faktycznie połączył te kwestie: rosyjskie ataki na Ukrainę, naruszenia przestrzeni powietrznej sąsiednich państw oraz ogólną niestabilność w regionie uznał za elementy jednego i tego samego problemu.

Co Polska uważa za drogę do pokoju

Główne przesłanie strony polskiej sprowadza się do tego, że zakończenie wojny nie powinno oznaczać jedynie pauzy w działaniach wojennych. Warszawa uważa za konieczne pełne wycofanie wojsk rosyjskich z terytorium Ukrainy. Polska nalega również na zachowanie integralności terytorialnej Ukrainy w jej granicach uznanych międzynarodowo. Oznacza to, że okupowane przez Rosję terytoria nie mogą zostać uznane za część FR.

Osobno Warszawa opowiada się za pociągnięciem do odpowiedzialności sprawców rosyjskich zbrodni. Kolejnym żądaniem jest dostęp niezależnych międzynarodowych obserwatorów do tymczasowo okupowanych terytoriów. Tym samym podczas posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego ONZ Polska po raz kolejny zadeklarowała wsparcie dla Ukrainy i skrytykowała działania Rosji. W Warszawie podkreśla się, że prawdziwe zakończenie wojny jest możliwe dopiero po zaprzestaniu rosyjskiej okupacji i wycofaniu wojsk. Oświadczył to zastępca stałego przedstawiciela Polski przy ONZ Michał Miarka podczas debat Zgromadzenia Ogólnego dotyczących sytuacji na terytoriach tymczasowo okupowanych.

Zobacz także:
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł linie lotnicze, ubezpieczycieli oraz inne firmy korzystające z rosyjskiej przestrzeni powietrznej przed rosnącym niebezpieczeństwem lotów nad Rosją. Według jego słów z powodu wojny oraz aktywności ukraińskich dronów rosyjskie niebo stanie się w rzeczywistości niezdatne do bezpiecznych lotów cywilnych.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację