Premier Łotwy oskarżył Rosję o wywieranie presji migracyjnej
Premier Łotwy Andris Kulbergs stwierdził, że za wzrostem liczby prób nielegalnego przekroczenia łotewskiej granicy z Białorusi stoi „najwyższe kierownictwo rosyjskiej mafii”. Powiedział to w wywiadzie dla Euronews, jak donosi „Europejska Prawda”.
Według Kulbergsa Federacja Rosyjska – państwo-agresor – oraz Białoruś nasilają wojnę hybrydową przeciwko Łotwie. Powiązał to z dążeniem przywódcy Kremla Władimira Putina do odwrócenia uwagi od strat na polu bitwy na Ukrainie.
„Jesteśmy poddawani próbie. Teraz to my. W każdej chwili mogą to być nasi sąsiedzi na Litwie, w Estonii, Finlandii czy w Polsce. To zagrożenie hybrydowe. To zagrożenie militarne. Oto, co robi Rosja. Przegrywa na Ukrainie, to proste. Musi skierować uwagę gdzie indziej” – powiedział łotewski premier.
Kulbergs twierdzi również, że osoby próbujące przekroczyć granicę to mężczyźni w wieku od 18 do 25 lat z przeszłością kryminalną, którym Białoruś wydała wizy. Nazwał to zorganizowanym zagrożeniem, mającym na celu znalezienie słabego punktu w Łotwie.
W zeszłym tygodniu Łotwa odnotowała w ciągu jednego dnia 111 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią. Tego samego dnia na Litwie, która ma czterokrotnie dłuższą granicę z Białorusią, odnotowano dwie takie próby.
W obliczu rosnącego napływu nielegalnej migracji do Łotwy premier Litwy Mindaugas Sinkevičius oświadczył o gotowości do zintensyfikowania współpracy technologicznej. Minister spraw wewnętrznych Litwy Martynas Katelinas powiedział, że władze mogą rozważyć tymczasowe przywrócenie kontroli granicznej, jeśli obecna skala wtórnej nielegalnej migracji z Łotwy się utrzyma.
Czytaj nas na Telegram i Sends