Estońska prokuratura zmieniła zawiadomienie o podejrzeniu wobec Isamaa
Estońska prokuratura zmieniła zawiadomienie o podejrzeniu wobec partii Isamaa w sprawie domniemanego otrzymania zakazanych darowizn. Śledztwo dotyczące finansowania partii zbliża się do końcowego etapu postępowania przygotowawczego, podczas gdy Isamaa zaprzecza jakimkolwiek naruszeniom. Poinformował o tym ERR News.
Rzekomo nieopłacone usługi
Zgodnie z komunikatem Centralnej Policji Kryminalnej, w latach 2020–2023 dwa podmioty prawne świadczyły na rzecz Isamaa usługi o łącznej wartości blisko 308 tys. euro, głównie reklamowe. Według śledczych partia nie zapłaciła za te usługi.
Koszty usług, zgodnie z zawiadomieniem o podejrzeniu, nie zostały ujęte w sprawozdawczości finansowej Isamaa, a same usługi nie zostały zgłoszone estońskiemu Komitetowi Nadzoru nad Finansowaniem Partii Politycznych jako darowizny. Estońskie prawo pozwala na dokonywanie darowizn na rzecz partii politycznych wyłącznie osobom fizycznym, a takie wpłaty muszą zostać zgłoszone komitetowi. Spółkom i organizacjom non-profit zakazuje się przekazywania darowizn partiom.
Śledczy uważają, że część kierownictwa lub przedstawicieli Isamaa wiedziała, iż podmioty prawne działały w interesie partii, przyjęła te korzyści i wykorzystała je na potrzeby partyjne. Dlatego partia jest podejrzewana o otrzymanie zakazanej darowizny.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Stanowisko prokuratury i partii
Główny prokurator państwowy Taavi Pern oświadczył, że adwokaci podejrzanych zapoznają się z materiałami postępowania karnego i mają miesiąc na złożenie wniosków. Po tym czasie prokuratura będzie mogła zdecydować, czy postawić zarzuty i skierować sprawę do sądu.
Początkowo w sprawie podejrzanych było sześć osób fizycznych i trzy podmioty prawne. Prokuratura umorzyła śledztwo wobec jednego z podejrzanych, Marta Maastika, ponieważ nie znalazła dowodów możliwego przestępstwa w jego działaniach.
Sekretarz generalny Isamaa Andres Metsoja oświadczył, że w zawiadomieniu o podejrzeniu nie ma nowych okoliczności, a doprecyzowano jedynie jego szczegóły. Według niego w pierwotnej wersji nie całą kwotę około 330 tys. euro zaliczano do domniemanego otrzymania przez partię zakazanej darowizny. Metsoja podkreślił, że Isamaa nie przyznaje się do winy i planuje zapoznać się z materiałami sprawy oraz zwrócić się o dodatkowe wyjaśnienia.
Czytaj nas na Telegram i Sends