Łotewska prokuratura chce zakończyć działalność stowarzyszenia powiązanego z Matajevsem na Białorusi
Na Łotwie prokuratura zwróciła się do sądu o zakończenie działalności stowarzyszenia „Bukultu iēzētāji”, powiązanego z Dmitrijsem Matajevsem, który po zwolnieniu z aresztu wyjechał na Białoruś. Jak podaje LSM English, powołując się na śledztwo programu De Facto, prokuratura uważa działalność stowarzyszenia za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwowego i publicznego. Sąd nie rozpoczął jeszcze rozpoznawania tej sprawy.
Wnioski do instytucji i sprawy sądowe
W tym roku stowarzyszenie wysłało do Muzeum Historii Medycyny im. Paulsa Stradiņša w Rydze wnioski dotyczące antywojennego plakatu artysty Krišsa Salmanisa. Plakat pojawił się na fasadzie muzeum kilka tygodni po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji — państwa-agresora — na Ukrainę i został umieszczony naprzeciwko ambasady Federacji Rosyjskiej.
Organizacja zażądała informacji o inicjatorach, wykonaniu, instalacji i finansowaniu plakatu, a także o ochronie muzeum, wydatkach na monitoring wideo i ubezpieczeniu. Muzeum odpowiedziało na wnioski, jednak nie przekazało wszystkich żądanych informacji. Po skardze stowarzyszenia Ministerstwo Zdrowia Łotwy sprawdziło korespondencję i uznało, że muzeum działało zgodnie z prawem. Następnie stowarzyszenie zwróciło się do Administracyjnego Sądu Okręgowego.
Łącznie w tym roku sąd otrzymał od stowarzyszenia dziesięć wniosków dotyczących udostępnienia informacji, a w ośmiu z nich wszczęto już postępowanie. Dotyczą one Policji Państwowej, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, samorządu Rygi, Ministerstwa Rolnictwa, samorządu Salaspils, Państwowej Inspekcji Pracy, muzeum oraz Ministerstwa Zdrowia. Wszystkie te sprawy są przygotowywane do rozpoznania.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Sprawa karna i kontrole
Stowarzyszenie działa od 2013 roku i początkowo zajmowało się lokalnymi sprawami w gminie Garkalne pod Rygą. W ubiegłym roku miało dwóch członków, a od kwietnia Matajevs pozostaje jedynym członkiem jego zarządu.
Dwa lata temu wobec Matajevsa wszczęto postępowanie karne w związku z nagraniami wideo, w których śledczy dopatrzyli się usprawiedliwiania rosyjskich zbrodni wojennych oraz podżegania do nienawiści narodowej. Sąd Miejski w Rydze uznał go za winnego w pierwszej instancji i skazał na rok więzienia. Wyrok nie uprawomocnił się, ponieważ jest zaskarżany.
Łotewska Służba Żywnościowo-Weterynaryjna w ciągu roku otrzymała bezpośrednio od Matajevsa lub stowarzyszenia 16 wniosków i zapytań o informacje. Wraz z ponownymi i przekazanymi zgłoszeniami służba przygotowała prawie 40 odpowiedzi. Kontrole przeprowadzone na podstawie skarg Matajevsa nie wykazały naruszeń.
Artūrs Spīgulis, prawnik firmy Dobeles dzirnavnieks, oświadczył, że uważa działania Matajevsa za wspierane przez rosyjskie i białoruskie służby specjalne. Wyjaśnił tę ocenę ukierunkowaniem zgłoszeń, charakterem wykorzystanych informacji, wcześniejszymi cyberatakami oraz podobnymi incydentami w innych firmach. To twierdzenie prawnika nie jest ustaleniem sądowym.
Czytaj nas na Telegram i Sends