Rabin Szmuel Rabinowicz o wzajemnej odpowiedzialności w judaizmie
Rabin Ściany Płaczu i miejsc świętych Szmuel Rabinowicz w felietonie poświęconym cotygodniowemu fragmentowi Tory „Nisawim” podkreślił zasadę wzajemnej odpowiedzialności w tradycji żydowskiej. Zdaniem autora społeczeństwo nie może opierać się wyłącznie na osobistych osiągnięciach i obojętności wobec problemów innych ludzi.
Wspólna odpowiedzialność
Jak pisze „The Jerusalem Post”, Rabinowicz łączy czytanie fragmentu „Nisawim” w okresie przed Rosz ha-Szana z wezwaniem do troski o innych. Zauważa, że silniejsi członkowie społeczeństwa powinni wspierać ludzi znajdujących się w trudnych okolicznościach, ponieważ trudności jednej osoby mogą ostatecznie wpłynąć na całą społeczność.
Autor przytacza przypowieść o pasażerze statku, który zaczął wiercić otwór pod własnym siedzeniem i twierdził, że nie dotyczy to innych. Pozostali pasażerowie zaprotestowali, że przez ten otwór woda zaleje cały statek. Według interpretacji Rabinowicza obraz ten pokazuje, że czyny jednej osoby mogą mieć konsekwencje dla całego społeczeństwa.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Każdy ma miejsce we wspólnocie
W felietonie wspomniano fragment Księgi Powtórzonego Prawa 29:9–10, w którym przed Bogiem wspólnie stają przywódcy, starsi, mężczyźni, kobiety, dzieci, przybysze oraz ludzie różnych zawodów. Rabinowicz interpretuje to wyliczenie jako przypomnienie, że każdy uczestniczy we wspólnej sprawie i ma własną rolę w życiu wspólnoty.
Autor odwołuje się do talmudycznej zasady, zgodnie z którą wszyscy Żydzi są odpowiedzialni jedni za drugich. Przytacza też opinię byłego naczelnego rabina Wielkiej Brytanii Jonathana Sacksa: dla wspólnoty nie jest konieczne posiadanie identycznych poglądów, lecz okazywanie sobie wzajemnej troski. Na zakończenie Rabinowicz wzywa, by przygotowując się do nowego roku, dostrzegać potrzeby ludzi wokół siebie.
Czytaj nas na Telegram i Sends