Rodzina motocyklisty, który zginął w Australii, prosi, by nie upolityczniać jego śmierci
Rodzina 71-letniego Petera „Tiki” Masona, który zginął podczas jazdy motocyklem autostradą Western Highway w pobliżu Trawalli w stanie Wiktoria w Australii, poprosiła, by jego śmierć nie była wykorzystywana do celów politycznych. Jak informuje ABC News, policja nadal bada okoliczności incydentu.
Okoliczności incydentu
Mason zginął w niedzielę na odcinku Western Highway w pobliżu Trawalli. Według policji służby ratunkowe zareagowały na zgłoszenie, że motocykl najechał na dziurę w jezdni i stracił panowanie. Funkcjonariusze wciąż ustalają okoliczności zdarzenia.
W oświadczeniu rodzina zaznaczyła, że Mason był kimś znacznie więcej niż okoliczności jego śmierci. Bliscy nazwali go ukochanym członkiem rodziny i przyjacielem wielu osób, a stratę określili jako nagłą i druzgocącą.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Apel rodziny
Krewni oświadczyli, że wiedzą o publicznym zainteresowaniu stanem drogi w miejscu incydentu. Wyrazili nadzieję, że odpowiednie procedury mogą doprowadzić do zmian, które uchronią inne rodziny przed podobną tragedią. Jednocześnie rodzina podkreśliła, że tymi sprawami powinny zajmować się właściwe kompetentne organy.
Rodzina poprosiła również, aby nikt nie wypowiadał się w jej imieniu ani nie twierdził, że reprezentuje jej poglądy. Stan dróg w Wiktorii stał się jednym z kluczowych tematów nadchodzących wyborów stanowych. Premier Wiktorii Ben Carroll obiecał podwoić liczbę dziur w jezdni naprawionych w tym roku. Według raportu audytora generalnego niemal połowa dróg stanowych zarządzanych przez władze Wiktorii jest w złym stanie.
Czytaj nas na Telegram i Sends